niedziela, 14 kwietnia 2013

632. Zwiastuny wiosny


Rannik zimowy, śnieżyca wiosenna i krokus szafran – to niewątpliwie jedne z najpiękniejszych kwiatów budzącej się właśnie do życia wiosny! Dzięcioł czarny z charakterystyczną czerwoną „czapeczką” i balansująca na tle zamkowego muru kaczka krzyżówka – radują oczy złaknionego odmiany mieszczucha, jak ja ;-) [Zdjęcia moje :-) Olympus e-510 z długim kitem]


Dziś w Kórniku pod Poznaniem po arboretum oprowadzać będą pracownicy ogrodu. To niezwykła okazja, by posłuchać, co ciekawego dzieje się w przyrodzie na przełomie dwóch pór roku, a także zobaczyć, z jaką pasją oddają się owi naukowcy swojej pracy :-) Spotkanie nosi tytuł: „Zwiastuny wiosny”, trwać będzie niemal cały dzień, a w jego ramach zwiedzający wspólnie z przewodnikami między innymi posadzą kolejne drzewo; wśród opowieści usłyszą, jaki wpływ na roślinność ma tak długo trwająca zima. Przede wszystkim jednak będzie można się nacieszyć prawdziwymi oznakami wiosny!

A ponieważ ja zbytnio tłumów nie lubię ;-) do Kórnika wybrałam się wczoraj w godzinach rannych. Miło było po tak długo panującej nam mroźnej i śnieżnej zimie przywitać się z Paniami w okienku biletowym i ich kruczoczarnym kociskiem ;-) Pogoda dopisała – słońce nieco łagodziło wciąż niską temperaturę, deszcz dzień wcześniej zmył resztki śniegu i dodał lśnienia zimozielonym roślinom. Zaraz po wejściu na teren ogrodu zalała mnie fala głośnego przekrzykiwania się i świergotania ptaków – od ziemb, skowronków i słowików, aż po gatunki, których nawet nazwać nie potrafię; kaczki w stawie głośno dawały znać, że oto czas na gody; nad głową przelatywały klucze gęsi, a po drzewach wesoło hasały rude wiewióry; miałam też okazję podpatrzeć sporych rozmiarów parę dzięciołów czarnych. Ale w oczy biła też zieleń! Tak, oto wiosna w natarciu ;-) W mieście jeszcze tego nie widać, nawet żółta forsycja jeszcze nie zakwitła, a tu, w arboretum, podziwiać można dywany zieleni przetykane białymi główkami przebiśniegów i śnieżycy, niebieskimi cebulicami syberyjskimi, żółciutkimi radosnymi kwiatkami rannika zimowego, przepięknymi fioletowymi szafranami i tym podobnymi roślinkami. Eh! Pięknie jest :-D

6 komentarzy:

Clary pisze...

No w końcu wiosna mogłaby się pojawić w całej okazałości ;)
Chociaż taka pogoda jak jest teraz bardziej mi sprzyja do nauki skoro zaraz mam maturę ;p

dziurka pisze...

Zdjęcia ładne a ostatnie - mistrzowskie.

Mamusia pisze...

Wybieram się tam i wybieram :P

Melania pisze...

Podczas wczorajszego spaceru u mnie tez zauważyłam już oznaki wiosny :)

Avrea pisze...

no piękne zdjęcia i zazdroszę tego spaceu w twarzystwie natury budzącej się do życia po zimie :))

czacha_yoricka pisze...

Wiosna, wiosna, wiosna ach to ty... ;)