niedziela, 19 maja 2013

635. Kolorowa przyroda


Fotki © moje :-) Olympus E-510.

Wyrwałam się w zeszłym tygodniu sprzed komputera i kolejnego trudnego, pilnego maszynopisu na krótki spacer po ogrodzie. Jak widać za oknem [i na fotkach], przyroda dopiero się budzi, choć robi to co prawda w sposób superprzyspieszony ;-) - wszystko nagle się zazieleniło, jak w puszczonym za szybko filmie - no ale nie da się ukryć, że wiosna jest spóźniona o co najmniej cztery tygodnie... Nawet alergia mnie w tym roku tak bardzo nie męczyła; pewnie dlatego, że wszystkie pyłki razem się wymieszały, jedne znosiły drugie, a to uratowało moje drogi oddechowe ;-D Choć to oczywiście tylko takie sobie gdybanie laika...

Koniec tygodnia spędziłam w stolicy na IV Warszawskich Tagach Książki. Tym razem zorganizowanych - nietypowo - nie jak zwykle w ciasnych i dusznych kuluarach Pałacu Kultury, a na... Stadionie Narodowym. Tym bardziej musiałam tam być - bardzo mnie ciekawił ten popularnie zwany „koszyk wiklinowy”. ;-) Zresztą zauważyłam, że na wielu zwiedzających większe wrażenie wywierała betonowa płyta stadionu i biało-czerwone krzesełka niż stoiska wydawnicze wzdłuż korytarza dookoła całego stadionu. Przyznaję, i na mnie stadion zrobił wrażenie, ale byłam tam jednak przede wszystkim dla książek! Na plus - większa przestrzeń! Delikatny, przyjemny obieg powietrza! Proste stoiska, ale czegóż trzeba więcej? Niestety od „tubylców”, czyli warszawiaków, dowiedziałam się z przykrością, że targi w ogóle się nie reklamowały! :-/ Nigdzie ani wzmianki... To niestety było widać. Zwykle trzeba się było przedzierać przez dzikie tłumy, a tu... luz-blues... I nie chodzi o nieco większą tylko przestrzeń niż w pałacu! Szkoda! Przy tym wielkim gadaniu, że kulturę w Polsce trzeba ratować, dzieci nie czytają i co tu zrobić, żeby było lepiej... nagle okazało się, że gdy pojawia się okazja do zachęcenia do czytania, niewiele mediów z niej korzysta. Cóż... :-/

6 komentarzy:

Faledor pisze...

Piękne zdjęcia, szczególnie różowe pączki przecudne!
W związku z brakiem reklamy większy komfort mieli ci, którzy wiedzieli, ale chyba nie o to chodziło - rzeczywiście szkoda, bo Targi to fajne przedsięwzięcie.

tabu pisze...

u mnie też wiosna szaleje co mnie cieszy ogromnie. Pozdrawiam zatem iście wiosennie:)

magdalenardo pisze...

Oj u mnie już nie widać takich ślicznych kwiatów na drzewach (przez niedawne deszcze) :(
Alergia dopadła mnie w piątek, a przyznam szczerze, że troszkę o niej zapomniałam i mnie zaskoczyła.
Na targi chętnie bym się wybrała, ale za daleko. W blogosferze i portalach książkowych informacji o nich było mnóstwo, myślałam więc, że w stolicy tym bardziej.

Chabrowa pisze...

Piękne zdjęcia. Widziałam w wiadomościach relacje z tych Targów. Rzeczywiście myślałam, że ludzi będzie więcej

Agni pisze...

Bralam wielokrotnie udzial w Twoich rozdawajkach_ bez powodzenia, ale to nie ma znaczenia. Moze spodoba Ci sie moje Candy ?

eniutek pisze...

Kwiaty ,kwiaty i kwiaty - balsam dla duszy i uczta dla oczu :) Pozdrawiam serdecznie