poniedziałek, 2 grudnia 2013

657. Manufaktura Nakomiady

Wszystkie zdjęcia mają prawa autorskie przynależne do © Pałacu Nakomiady.

Zimą, gdy na dworze robi się coraz szybciej ciemno i zimno, z przyjemnością siadam do lektury, albo by posłuchać w skupieniu dobrej muzyki, przy świetle świec [i oczywiście z nieodłączną gorącą świeżo zaparzoną kawką ;-D ]. Odbiór, wrażenia, atmosfera... robią się niepowtarzalne. Chciałoby się rzec: „W duszy mi gra...”. A w same święta to już obowiązkowo muszą się palić świeczki, lampki w oknie i wzdłuż regałów z książkami, czasem też pachną delikatnie kadzidełka... Nie wyobrażam sobie świąt bez tego elementu – światełek! :-)

A o świecach przypomniałam sobie, wracając dziś dość późno do domu – na piętrze, u nowych naszych sąsiadów, którzy nie zdążyli jeszcze założyć firanek w oknie ;-) zobaczyłam rozstawione po pokoju w różnych miejscach kolorowe szklane oprawki i wysokie tradycyjne świeczniki, wraz z migającymi światełkami. Aż przystanęłam, tak to ładnie wyglądało, a po wejściu do mieszkania od razu zabrałam się za szukanie artykułu w „Weranda Country”, sprzed kilku lat, w którym zaznaczyłam sobie pewien artykuł... o mazurskiej manufakturze ceramiki... z myślą właśnie o świętach... Gdzie to jest?! Oczywiście... nie ma to jak Internet – wystarczy wstukać kilka haseł zawężających poszukiwania i... ciach! Jest! ;-D

Coś pięknego, prawda? Stylowe, ręcznie robione, wypalane i zdobione miniatury pieców kaflowych z Pałacu Nakomiady i okolicznych dworów. Miałam przyjemność widzieć jeden z nich na żywo u znajomej związanej z branżą drukarską, kolekcjonerki pięknych ceramicznych przedmiotów. I tylko popatrzcie: jaki to może być cudowny prezent świąteczny*, i jak potem niesamowicie, nastrojowo będzie biło ciepłym blaskiem od tej małej świeczki w środku... Polecam lekturę, zarówno artykułu, jak i wirtualny spacer po pałacu.



- - - - - - - - -
* Gwoli wyjaśnienia [dotyczy wszystkich moich wpisów] – w żadnym razie nie reklamuję tego czy innego sklepu, firmy, e-sklepu. Nie ciągnę z tej wzmianki żadnych profitów! To wyłącznie moje wybory. Takich manufaktur w Polsce jest więcej – wystarczy poszukać w necie. Dla chcącego nic trudnego! ;-)

8 komentarzy:

incognito pisze...

... przepiękne :)

aeljot pisze...

Rzeczywiście piękne. Mnie od razu skojarzyły się z piecami jakie widziałam dawno, dawno temu na wycieczce w Kozłówce.

skok.na.szafe@gmail.com pisze...

Niesamowite!

Avrea pisze...

piekne sa :)

ewarub pisze...

Ale cudne te piecyki!

A manufaktura niedaleko ode mnie, trzeba będzie odwiedzić :-)

Chabrowa pisze...

Ale piękne, już sobie wyobrażam taki w pokoju

J. pisze...

Bardzo klimatyczne!

dziurka pisze...

Jeszcze takich kominków nie widziałam, piękne :)