wtorek, 10 grudnia 2013

665. Powoli... powoli...

...udziela mi się świąteczny nastrój! ;-) Od wczoraj na ryneczku niedaleko mojej pracy stanął las choinek na sprzedaż! :-D Pachnie cudownie igliwiem i żywicą, gdy się tylko przechodzi - aż chce się kupić i postawić w pokoju taką choinkę, tyle że w pracy nie mam niestety miejsca... :-/ Muszę coś innego wymyślić, coś na parapety... Na pewno poinsecje, ale może też zrobię własnymi rączkami stroik? Hmmm, do przemyślenia ;-) A dziś odważnie założyłam hartowaną stalową zbroję, łącznie z hełmem, i pojechałam do jednego z większych centrów handlowych - brrrrrrr! nie cierpię takich miejsc, te tłumy z szaleństwem w oczach w pogoni za okazją... - Browaru, w poszukiwaniu drobiazgu dla mojej dobrej przyjaciółki. Oczywiście nie mogłam sobie odmówić i jak co roku zaczęłam wędrówkę od jednego z ulubionych sklepów - DUKA. Polecam zajrzeć – tym razem znalazłam fenomenalne ręczniczki kuchenne z nadrukiem kalendarza 2014 [znów kalendarz :-/ monotematyczna jestem chyba...]! Pamiętam takie z lat 70. ubiegłego wieku ;-) Moi rodzice dostawali je w paczce świątecznej w zakładzie pracy. Niektóre były tak doskonałej jakości [100% lnu], że dopiero niedawno je wyrzucaliśmy, choć faktem jest, że nie były w ciągłym użytku, a tylko od święta ;-) Te z DUKA nie są tak idealne, czuje się to dotykiem [100% bawełny], ale pomysł jest przedni. Całą kolekcję świątecznych utensyliów można obejrzeć i zamówić również on-line, o -> TUTAJ.


- - - - - - - - - - -
Na zdjęciach - mój nowy komplecik kuchenny z zimowej kolekcji sklepu © DUKA :-)

1 komentarz:

Kardamonowa pisze...

Uwielbiam kuchenne ściereczki z wzorami - a takie kalendarze też pamiętam z domu rodziców. ;) Świetne zakupy!