sobota, 27 kwietnia 2013

634. Losowanie nr 65


Nadeszła – wyczekiwana przeze mnie bardzo bardzo – „odpoczynkowa” sobota, początek naprawdę dłuuuuugiego weekendu majowego ;-) – w moim przypadku wolny mam tylko ten weekend, ale za to żadnych maszynopisów na biurku!!! Hurra!!! :-D Już nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam tyle wolności bez ołówka w ręce! ;-) Ale powróćmy do nadrzędnej sprawy przewidzianej na ten dzień – losowania konkursowego nr 65. Jak widać na załączonej fotce, jest już po losowaniu :-) Pakiet książek – kryminałów Rosamund Lupton – trafi w ręce:

- - - Janola Aleksandra

Serdeczne gratulacja dla zwycięzcy!
I jeszcze obowiązkowy przypis: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki książek. U dołu strony znajduje się adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, dwukrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z tego jednego konkursu”.

Miesiąc temu obiecałam konkurs dla dzieci i, zupełnie nie wiem dlaczego, ale o tym całkiem zapomniałam – za co wszystkich liczących na bajeczki przepraszam... :-/ – dlatego w maju, już nieodwołalnie, zapraszam dzieci, albo rodziców i dzieci :-) do konkursu nr 66, w którym będzie można wygrać książkę z wesołymi rymowankami, pięknie ilustrowaną, cudnie wydaną! Zapraszam już dziś!

niedziela, 21 kwietnia 2013

633. Konkurs nr 65 - kryminalny!


Czas najwyższy na kolejne rozdanie książkowe! To już 65. edycja cyklicznego konkursu na moim blogu. Ależ ten czas leci... :-) Tym razem mam dla was świetnie przyjęty przez czytelników debiutancki kryminał w dwóch tomach autorstwa brytyjskiej pisarki Rosamund Lupton:

- - - Siostra
- - - Potem

Książki z konkursu nr 65 sponsoruje... ja! :-D Otrzyma je jeden zwycięzca. Wszystkich chętnych do wzięcia udziału w tradycyjnie sobotnim losowaniu zapraszam do wpisywania się pod tym postem od dziś do piątkowej północy. Życzę wygranej! :-)

niedziela, 14 kwietnia 2013

632. Zwiastuny wiosny


Rannik zimowy, śnieżyca wiosenna i krokus szafran – to niewątpliwie jedne z najpiękniejszych kwiatów budzącej się właśnie do życia wiosny! Dzięcioł czarny z charakterystyczną czerwoną „czapeczką” i balansująca na tle zamkowego muru kaczka krzyżówka – radują oczy złaknionego odmiany mieszczucha, jak ja ;-) [Zdjęcia moje :-) Olympus e-510 z długim kitem]


Dziś w Kórniku pod Poznaniem po arboretum oprowadzać będą pracownicy ogrodu. To niezwykła okazja, by posłuchać, co ciekawego dzieje się w przyrodzie na przełomie dwóch pór roku, a także zobaczyć, z jaką pasją oddają się owi naukowcy swojej pracy :-) Spotkanie nosi tytuł: „Zwiastuny wiosny”, trwać będzie niemal cały dzień, a w jego ramach zwiedzający wspólnie z przewodnikami między innymi posadzą kolejne drzewo; wśród opowieści usłyszą, jaki wpływ na roślinność ma tak długo trwająca zima. Przede wszystkim jednak będzie można się nacieszyć prawdziwymi oznakami wiosny!

A ponieważ ja zbytnio tłumów nie lubię ;-) do Kórnika wybrałam się wczoraj w godzinach rannych. Miło było po tak długo panującej nam mroźnej i śnieżnej zimie przywitać się z Paniami w okienku biletowym i ich kruczoczarnym kociskiem ;-) Pogoda dopisała – słońce nieco łagodziło wciąż niską temperaturę, deszcz dzień wcześniej zmył resztki śniegu i dodał lśnienia zimozielonym roślinom. Zaraz po wejściu na teren ogrodu zalała mnie fala głośnego przekrzykiwania się i świergotania ptaków – od ziemb, skowronków i słowików, aż po gatunki, których nawet nazwać nie potrafię; kaczki w stawie głośno dawały znać, że oto czas na gody; nad głową przelatywały klucze gęsi, a po drzewach wesoło hasały rude wiewióry; miałam też okazję podpatrzeć sporych rozmiarów parę dzięciołów czarnych. Ale w oczy biła też zieleń! Tak, oto wiosna w natarciu ;-) W mieście jeszcze tego nie widać, nawet żółta forsycja jeszcze nie zakwitła, a tu, w arboretum, podziwiać można dywany zieleni przetykane białymi główkami przebiśniegów i śnieżycy, niebieskimi cebulicami syberyjskimi, żółciutkimi radosnymi kwiatkami rannika zimowego, przepięknymi fioletowymi szafranami i tym podobnymi roślinkami. Eh! Pięknie jest :-D