sobota, 30 listopada 2013

655. Losowanie nr 72

Na początek chciałabym złożyć podziękowania... Dla wszystkich, którzy o mnie pamiętają i wciąż tu, do Zacisza wyśnionego..., zaglądają! :-) Również wszystkim tym, którzy piszą do mnie pokrzepiające maile – bardzo Wam dziękuję! Miód na moje serce... I dla barbaratoja – za absolutnie cudowny prezent od serca: biały ażurowy, ręcznie robiony bieżnik na moje biureczko [pokażę go w święta – będzie dobra okazja :-) ]. Dziękuję stukrotnie!

Ale wróćmy do najważniejszej nowiny tego dnia. Losowanie nagrody w kolejnym konkursie już się odbyło! :-) Pakiecik – najnowsza książka Murakamiego i różowy notesik Leuchtturm1917 – polecą do...

- - - natanna

Serdecznie gratuluję zwyciężczyni!
Dołączam jak zawsze, obowiązkowy już przypisek ode mnie: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu”.

A w grudniu, miesiącu świątecznym i – dodatkowo jeszcze! – jubileuszowym dla mojego bloga, zapraszam na... dwa konkursy! :-D Pierwszy będzie niespodzianką – musicie śledzić zimową obrazkową, codzienną wyliczankę; drugi odbędzie się tradycyjnie pod koniec miesiąca i będzie urodzinowym prezentem ode mnie dla Was – moich Czytelników. Blog Zacisze wyśnione... dnia 25 grudnia skończy sześć lat! :-D Z tej okazji uszykowałam sporych rozmiarów słupek książek różnych do rozlosowania. Zapraszam!

niedziela, 24 listopada 2013

654. Konkurs nr 72

Jest dopiero godzina 16.30, a za oknem robi się coraz ciemniej, szaro-buro, nieprzyjemnie wręcz... Jesień bywa mało przyjazna, prawda? :-/ Żeby zatem trochę choć rozpromienić tę przedwieczorną szarugę za oknem, ogłaszam kolejny konkurs! Miesiąc temu, po powrocie z targów w Krakowie, obiecałam na listopadowe rozdanie znaleźć ciekawą nowość [z racji braku „sierotek” ;-) ]. Oto ona: Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa autorstwa popularnego i lubianego w Polsce japońskiego pisarza i eseisty, Haruki’ego Murakamiego. Książka jest nowa, w twardej oprawie. Sponsorem listopadowego konkursu nr 72 jestem ja ;-) Jako dodatkowy upominek wyślę do zwycięzcy różowiutki notatnik z karteczkami w nietypowe kropeczki, zamykany na gumkę, z tasiemkową zakładką plus [nie ma na fotce] również oryginalną „pętelkę” na długopis do wklejenia na tylną wewnętrzną okładkę. Notatnik jest produkcji niemieckiej firmy papierniczej z Hamburga – Leuchtturm1917. Również przywieziony z targów krakowskich ;-) prosto z firmowego stoiska.

Zapraszam do wpisywania się w komentarze pod tym postem wszystkie osoby, które chciałyby brać udział w losowaniu. Macie czas tradycyjnie do piątkowej północy. Losowanie w sobotę, ostatniego dnia miesiąca listopad.

piątek, 8 listopada 2013

653. Słoneczny Kraków i targi książki

Targowy Kraków po raz pierwszy od wielu wielu lat przywitał nas... słońcem i temperaturami przekraczającymi 20 stopni w plusie! :-) Całe sześć dni, które spędziłam w Krakowie, chadzałam w krótkim rękawku, i tylko wieczorami narzucałam lekki sweterek czy bluzę. Niesamowite i fantastyczne zarazem... ale raczej dla tych, co nie musieli spędzać całego dnia w nagrzanej do ledwie dających się znieść temperatur w metalowej hali targowej :-/ Po około 8-9 godzin na stoisku w gwarze rozmów i pytań wszelkich, w hałasie ogólnym, po licznych spotkaniach i rozmowach biznesowych, gdy wracałam do hotelowego pokoju, po prostu padałam na twarz ze zmęczenia i z nienaturalnego nagrzania organizmu. Podziwiam wszystkich - koleżanki i kolegów z branży - że to znieśli z uśmiechem na twarzy, bo w gruncie rzeczy przecież o książki i czytelników chodziło w tych targach! :-) A czytelnicy nie zawiedli - przeczytałam, że to był rekordowy rok: ponad 40 tysięcy miłośników książek odwiedziło halę targową! Rzeczywiście miałam to odczucie, że jakby więcej osób się przewija alejkami, niż rok temu. To dodaje skrzydeł na następny rok wydawniczy! :-)

Na zdjęciach możecie zobaczyć, jak wyglądają alejki w hali targowej jeszcze przed „najazdem” żądnych nowych książek czytelników ;-) Niektóre stoiska są specjalnie projektowane, piękne i charakterystyczne, a niektóre to po prostu boxy targowe - bez różnicy jednak, bo po otwarciu drzwi dla czytelników, wszędzie jednakowo było pełno ludzi ;-) To był - na szczęście chyba - ostatni rok w tej hali [jeśli spojrzycie na górne części zdjęć, możecie zobaczyć blaszany dach z okienkami, których nie daje się otworzyć; a teraz wyobraźcie sobie całodzienne ich nasłonecznienie - domyślam się, że nikt odważny nawet nie dotknąłby tych blach z obawy przez poparzeniem ;-) ]. w 2014 roku w Krakowie otwiera swe podwoje kompleks EXPO, który ma zapewnić i nam, wydawcom, papiernikom, drukarzom i innym ludziom branży wydawniczej, oraz wam, czytelnikom, większą wygodę. Sama jestem ciekawa, jak to będzie ;-)

Dla zainteresowanych, kto z szanownych autorów odwiedził targi, oraz jak to wszystko wyglądało przez cztery dni targowe, podaję linka do Dziennika Literackiego, gdzie jak zawsze pięknie wszystko zostało udokumentowane na zdjęciach.