niedziela, 9 marca 2014

693. Zakładka z latarnią morską

Dostałam piękny prezent od aeljot :-) której serdecznie dziękuję za tę przemiłą niespodziankę. Zakładka z latarnią morską – własnoręcznie uszyta i wyhaftowana – już w użytku, gości bowiem pomiędzy stronicami Walden, czyli życie w lesie Henry’ego Davida Thoreau, którą to książkę podczytuję w wolnych chwilach [a których tak naprawdę, od około miesiąca, nie mam w ogóle, nawet w weekendy ślęczę od samego świtu do północy, albo i później, nad maszynopisami...]. Raz jeszcze serdecznie dziękuję, aeljot! :-) [Za tło fotki „robi” album, a właściwie to jeden z dwóch tomów z serii, o latarniach Australii. Zbiór danych technicznych oraz ciekawostek okraszonych niesamowitymi zdjęciami wszystkich latarni z tego dalekiego kontynentu jest prezentem od mojej serdecznej przyjaciółki z Sydney, której też przy okazji dziękuję! :-).]

Jednym tylko okiem śledzę ranking Iditarod®. Zostało jeszcze około 200 mil z 1000-milowego morderczego dystansu [dziś czołówka dotarła do Unalakleet. Przy okazji - popatrzcie, jaką oni tam mają super zimę: śnieg, mróz, słoneczko... i do tego widoki! Alaska jest piękna!]. Na prowadzenie wysunęła się Aliy Zirkle! Trzymam mocno kciuki za wygraną – rok temu była o włos od podium! Tuż za nią jest Jeff King i Martin Buster, czyli weterani obeznani świetnie z trasą.

5 komentarzy:

Gwinoic pisze...

Piękny prezent :)

Avrea pisze...

śliczna zakladka !

pomieszane-poplątane pisze...

Piękny prezencik:) i tło też ładniutkie:) chętnie bym sobie obejrzała te albumiki:)

nunachopin pisze...

Zakładka zaiste piękna. :)
A co myślisz o "Waldenie"? Mnie swego czasu opętał nieomal, podczytywałam — również po trochu — jak zahipnotyzowana. Wciąż do niego wracam. Jestem ciekawa Twojej opinii.

Anita M pisze...

Cudowny prezent:)