niedziela, 21 września 2014

711. Botanik po raz enty ;-)

Fotki moje :-) Olympus E-510 z krótkim kitem.
Z nowości: znalazłam kilka domków dla pszczół; chyba pierwszy raz widziałam „owoc” magnolii, bo to chyba właśnie to?; złapałam w obiektyw motyla - rusałkę pawik; przyłapałam wiewiórkę na robieniu zapasów na chłodniejsze dni; do domu wróciłam z kieszeniami pełnymi lśniących kasztanów, a w samym centrum ogrodu powstało cudowne kolorowe rozarium... :-)

6 komentarzy:

Aurelia pisze...

Cudna fotorelacja.
Jednak jesień potrafi być piękną.
Co do kasztanów, być może pochodzą od innych gatunków kasztanowców.
Jest ich wiele. Nie atakuje je szrotówek, kształt, kasztanków mają nieco inny, nieco inaczej zasychają.:)
Przynajmniej takie różnice zaobserwowałam w tych, z Ogrodu w Krakowie.

Serdecznie pozdrawiam.:)

Malineczka74 pisze...

Wiewiórka bije wszystkie zdjęcia. Prace są piękne i bardzo mi się podobają.

barbaratoja pisze...

Czytałam o takich domkach dla pszczół, ale zdjęcia widzę po raz pierwszy, ciekawe.

ewarub pisze...

Domki dla owadów - urocze :-)

kasiaparkview pisze...

Ależ zazdroszczę tego spaceru... Ja bardzo lubię takie wędrówki po botaniku. Niestety teraz mieszkam dość daleko od jakiegokolwiek ogrodu. Zdjęcia piękne. Super są te domki dla pszczół, pierwszy raz taki widzę.
Cudny mamy ten wrzesień. Dzięki temu postowi chyba po południu wybiorę się na jakiś spacerek.

Moje zaczytanie pisze...

Nie a jak natura.
Cieszy wszystkie zmysły.
Świetne fotki.