niedziela, 21 września 2014

713. Ogrody Tematyczne Hortulus - część 2

Wszystkie zdjęcia moje – robione Olympusem E-510 z krótkim kitem.

Gdy już się doczłapałam do bramy ogrodów właściwych... od razu ruszyłam do Caffebar Barwinek na wielką szklankę wody ;-) Tego mi było trzeba! Wypisałam karteczki pocztowe z pięknymi ujęciami ogrodów i poobserwowałam sobie licznie tu zgromadzonych rozgadanych zwiedzających. Po tym krótkim odpoczynku podreptałam do bramki wejściowej i... oniemiałam! Gdzie mam patrzeć najpierw? Ruszyć w prawo czy w lewo, a może na ten śliczny czerwony most na wprost w części japońskiej... Żadne słowa nie oddadzą piękna tych ogrodów, to trzeba zobaczyć na własne oczy! Zachwyciły mnie róże – wiele przeróżnych odmian, od krzaczków po drzewka, wszystkie kwitły i kusiły swym pięknem. Poza tym i same pomysły ogrodników zadziwiały i oczarowywały – kolekcje roślin zebranych w donicach, nasadzane pośród skał [ponoć na początku, gdy właściciele nie mieli jeszcze pieniędzy na specjalistyczny sprzęt, dowozili i nosili czy dotaczali te kamienie i skałki własnymi rękami!], rzeźby, fontanny, strumyki, drewniane i metalowe ławki i krzesełka, obalone zmurszałe pniaki, szklane tafle, drewniane bramki, metalowe ramy wstawiane we fragmenty omszałych murków, niskie labirynty [tym razem z bukszpanu ;-D ], kamienne ścieżki... Trudno wręcz wszystko opisać ;-)

Niestety czas mnie gonił – o 16.30 musiałam złapać ostatni bus, by dostać się bez problemu do Koszalina. [Tej nocy spałam jak zabita! ;-) Nocowałam w przemiłym miejscu - w hoteliku przy klubie sportowym Gwardia. Dziękuję za wszystko!] Po drodze przez moją głowę przetaczały się piękne wspomnienia dnia! Polecam i wam zaplanować wypad do Dobrzycy! Niesamowite wrażenia gwarantowane! :-)

6 komentarzy:

Marzena pisze...

Te aniołki na gałęzi są urocze

papiórkowa pisze...

Że też ten Koszalin musi być tak daleko... muszę sobie zapisać "kupamięci" w notesiku, ze jak się będę z progeniturą za rok nad morze wybierać, to "przy okazji" zaczepić o to cudo... i zacząć trenować chodzenie ;)

kasiaparkview pisze...

Ach te aniołki... prześliczne.

Wetka pisze...

Śliczne te ogrody!!! Chętnie bym się wybrała na spacer w takim miejscu, żałuję że to tak daleko od mojego miasta. :(

Mania pisze...

Jako, ze pochodzę z Koszalina to w miarę regularnie odwiedzałam Dobrzyce. Jak tam jest pięknie! Teraz planuje wizytę w Polsce na wiosnę, wiec na 100% odwiedzę Hortulusa. Dwa lata minęły od mojej ostatniej wizyty, wiec będzie co oglądać - tam ciągle jest coś nowego.

mari pisze...

Witam, zwiedzałam ogrody Hortulus w tym roku, w lipcu. Są zrobione z rozmachem, zwłaszcza w tej nowej części. Wieża wykonana ze stali w kształcie DNA robi wrażenie.Ale zdziwiło nas że teren był zachwaszczony i dużo roślinek na upale zmarniałych. Zgadzam się z rankingiem, na który nie dawno się natknęłam, że najpiękniejsze ogrody i najbardziej zadbane i utrzymane, mimo, że wstęp do nich jest bezpłatny są ogrody KAPIASA w Goczałkowicach,Są przecudne! Pozdrawiam