poniedziałek, 5 stycznia 2015

731. Poznański Stary Rynek

Od początku nowego roku tak bardzo leniuchuję, że mam aż wyrzuty sumienia... ;-) Skorzystałam jednak z wolnego dnia powszedniego i wybrałam się w śnieżycę [o tak, dziś rano sypało pięknie; niestety z braku minusowej temperatury śladu nawet po śniegu nie zostało], by się przewietrzyć – ruszyłam w jedno z moich ulubionych miejsc w Poznaniu, czyli na Stary Rynek. Do południa ludzi kręciło się tu niewielu, więc łatwo było mi robić fotki [pardon za „walące się budynki” – niespecjalnie potrafię robić zdjęcia architektoniczne z zachowanymi proporcjami ;-) i to mimo statywu, wykrzywiania/przekrzywiania raz głowy, raz aparatu...]. Rynek się nie zmienił od zeszłego roku ;-D ale ja naprawdę lubię odwiedzać to kolorowe miejsce – kamieniczki są pięknie odnowione, bądź za chwilę będą „jak nowe”, wciąż stoi ładna w tym roku choinka z gwiazdkami, bombkami i migoczącymi światełkami, słoneczko błyskało w szyby, kawiarenki zapraszały, kusząc zapachami kawy i cynamonowych ciastek z lukrem. Na chwilę przysiadłam w Cocorico na kawę z likierem, dla rozgrzewki ;-) po czym wolnym kroczkiem ruszyłam zanabyć kubek, bo niestety nie przypilnowałam corocznej tradycji zakupu tuż przed świętami – ot, brak czasu – chociaż kubek wybrałam jeszcze świąteczny ;-) z malowaną kolorową bombką. Brakowało mi bardzo takiego beztroskiego dnia, powolnego spaceru ukochanymi uliczkami, z aparatem... Wychodząc z kawiarenki, spojrzałam w błękitne niebo – ta mała kropka z ogonkiem na zdjęciu u góry, ten samolocik, to zapewne zapowiedź ciekawego dobrego roku ;-) czego życzę i wam, i sobie!

- - - - - - - - -
Wszystkie zdjęcia © moje :-) robione aparatem Olympus E-510 z krótkim kitem.

9 komentarzy:

Gwinoic pisze...

Uwielbiam takie ryneczki :)

aldia arcadia pisze...

:) Uroczo. Też pisałam o Poznaniu niedawno :) Pozdrawiam c iepło!

Szybko Tanio Smacznie pisze...

Ohhh mój rodzinny, ukochany Poznań!

Anita M pisze...

Miło pooglądać takie zdjęcia zwłaszcza jeśli się widziało na żywo:)

ewarub pisze...

Wieki całe nie byłam w Poznaniu, a Twoje zdjęcia bardzo mnie zachęciły do wycieczki. Może, jak cieplej będzie... :-)

barbaratoja pisze...

Już zapomniałam jak wyglada poznański rynek, nie byłam tam już chyba z dziesięć lat. Teraz częściej podziwiam ten we Wrocławiu .

Beata Wieczorek pisze...

Byłam w Poznaniu w czerwcu. Tak padało, że nie zauważyłam tych kolorów na rynku. Z jakiejś bramy patrzyłam z zadartą brodą na koziołki a potem bieg między kałużami... trochę szkoda, ale może kiedyś to nadrobię :)

Czarne Espresso pisze...

Wstyd się przyznać, ale jeszcze w Poznaniu nie byłam :)

Marietta pisze...

Poznań ma szczęście do pisarzy, którzy potrafią czytelnika rozkochać w swoich kamienicach, jak Małgorzata Musierowicz i historii miasta jak Elżbieta Cherezińska. Piękne miasto i zdjęcia :)