niedziela, 8 marca 2015

738. Poznańska Palmiarnia

Wszystkie zdjęcia moje :-) robione E-510 z krótkim kitem.

Poznańska Palmiarnia ma już ponad 100 lat! To przepiękne, egzotyczne miejsce na mapie mojego miasta. Aż szkoda, że tak rzadko tam zaglądam – choć z drugiej strony, wyjście raz w roku dostarcza znacznie większych emocji i wrażeń, niż gdybym bywała tam co miesiąc ;-) Zatem wczoraj, mimo idealnej pogody na spacer po świeżym powietrzu, w rodzinnym gronie wybraliśmy się jednak na zwiedzanie tropikalnych wnętrz Palmiarni. Kusił nas szczególnie pokaz żywych motyli, a także: „Motyle Świata – wystawa kolekcjonerska”, po której oprowadza jej właściciel i wielki pasjonat, z ogromną wiedzą i chęcią dzielenia się nią, pan Krzysztof Turzański; oraz dwudniowy pokaz królików rasowych przygotowany przez Związek Hodowców Królików z siedzibą w Gnieźnie. Tyle atrakcji w jeden weekend! ;-) Warto było, i szczerze polecam tym, którzy mogą dojechać do Poznania, żeby jeszcze popędzić do Palmiarni na te wyjątkowe wydarzenia. Kilka fotek u góry – tym razem zwierzaki w roli głównej ;-)

3 komentarze:

Avrea pisze...

bedę musiała się kiedyś wybrać jak bedę w okolicach Poznania :)

Chaga pisze...

Parę lat temu udało mi się ją odwiedzić :)

Beata Wieczorek pisze...

Bardzo lubię takie miejsca, niestety wszystkie raczej są daleko ode mnie. Może dlatego właśnie taką przyjemność sprawia mi ich odwiedzanie. Tak jak pisałaś, może właśnie w tym tkwi urok - że nie ma się tego na co dzień :)