sobota, 4 lipca 2015

756. Gazetowy burd... ;-) plus niespodzianka!

„A co to za gazetowy burd... ekhm... ;-) bałagan?!” – zaraz zapytacie, i to całkiem słusznie. W pokoju walają się wielkie słupki i nieskładne stosy gazet i ich fragmentów plus pył i wiórki z kleju z grzbietów tychże... ;-D Otóż likwiduję wielką [naprawdę wieeelką!] moją kolekcję jednego z pięknych pism niemieckich [i ponoć największego europejskiego magazynu na ten temat] traktujących o domach, wnętrzach i ogrodach, które kupuję i kocham bardzo od... uwaga, uwaga! – początku lat 90. XX wieku. „Schöner Wohnen”. Przeczytajcie głośno ten tytuł... ;-) Nawet pięknie brzmi, prawda? Po niemiecku znaczy się, który to język uwielbiam słuchać! ;-) Ale... o Zeusie!... ależ jam stara baba jest, patrząc na te zdjęcia i daty, minione mody i epoki, niemodne kolory... Serce boli, ręce drżą, no ale czas był najwyższy – zaczęłam się potykać o słupki złożone z kolejnych magazynów, a nocą takie wielkie SZSZSZ...! i finalne BUUUM! gdy stosik się rozsypuje, wzbudza palpitację serca sąsiadów moich!

Żarty żartami, ale muszę wam powiedzieć, że to naprawdę smutne, tzn. to darcie ich na strzępy... :-/ Nikt ich nie chciał przygarnąć [no bo po co komu tona kolorowego papieru zajmująca jeden regał od podłogi po sufit?], ani kupić – choć za przysłowiowe śrubki chciałam sprzedać. Postanowiłam więc co ciekawsze stroniczki zachować na przyszłość. Z doświadczenia wiem, że pięknie ułożone w pudle czy też albumie przeleżą niedotykane kolejne 10 lat ;-) [taką akcję raz już przeprowadzałam z innym niemieckim pismem – „Zuhause Wohnen” - też zbieranym przeze mnie przez całe długie lata ;-) Chomica jestem i tyle...] ale co mi tam! – pamiątka będzie! A może jednak cud się zdarzy, wygram w totka i wybuduję mały drewniany domek na działce z cudnym ogródkiem??? i wtedy te pisma byłyby jak znalazł podczas urządzania własnego domku??? Eh! Dylematy! ;-D

= = = = = = =

Tak sobie pomyślałam, że może w tym swoim szale ocalę – losowo całkiem ;-) – trzy archiwalne egzemplarze „Schöner Wohnen”, dodam do nich po miniprzewodniku o moich ukochanych polskich latarniach morskich [wakacje się zaczęły, więc być może się przyda przy zwiedzaniu nadbałtyckich pięknych miast i miasteczek?] i je rozdam najbardziej chętnym odwiedzającym mojego bloga... Jest ktoś taki??? Trzy pierwsze osoby, które się wpiszą pod tym postem, dostaną ode mnie taką właśnie paczuszkę. Zapraszam! :-)

10 komentarzy:

Paulina Gotfryd pisze...

Też mam słabość do nie wyrzucania gazet ;) Poradziłam z tym sobie pewnego odwykowego dnia i postanowiłam, że więcej nie kupuję, przynajmniej kilku tytułów hihi I tak mam ich zdecydowanie mniej. Chociaz na jeszcze trzy, znajdzie się miejsce ;)

Pozdrawiam słonecznie i zapraszam, u mnie na blogu też mam rozdanie.

D o r o t a - M I L I pisze...

Ja po przeprowadzce do nowego domu bez żalu pozbylam się czasopism, zostawiłam tylko te najbardziej lubiane - taką nieszkodliwą ilość. Od ponad pół roku nie kupuję wogole, jedynie prenumerata przychodzi poczta ELLE DECORATION. Do poduszki trzy gazetki od Ciebie chętnie by mi się przydały - przewodnik pewnie jeszcze bardziej bo chcę jechać nad nasze polskie morze
Pozdrawiam Dorota

Chaga pisze...

To ja się też piszę, ciekawie brzmi zwłaszcza ten przewodnik o latarniach :)

Zacisze wyśnione... pisze...

Ooo! są trzy "ofiary" chętne na gazetki plus miniprzewodnik ;-) Wysyłkę zrobię w przyszłym tygodniu. Poproszę o adres do wysyłki, można go przesłać na mój mail - magcrow@o2.pl

Anek73 pisze...

Ojej, nie zdążyłam :(

Olajda pisze...

Świetna niespodzianka dla trójki pierwszych ☺

ewarub pisze...

Wygranej w Totka życzę! Tylko nie dziękuj! :-)

Pia Gizela pisze...

spóźniona ;)

Joanna pisze...

szkoda, ze mi się nie udało, bo bardzo lubię tą gazetę!I mogę czytać w oryginale. A że jestem na etapie budowy domu to wszytkie taki egazety są w cenie! Gratuluję wygranym

Joanna pisze...

szkoda, ze mi się nie udało, bo bardzo lubię tą gazetę!I mogę czytać w oryginale. A że jestem na etapie budowy domu to wszytkie taki egazety są w cenie! Gratuluję wygranym