sobota, 25 lipca 2015

757. Konkurs nr 94

Te szalone temperatury, upały i parne powietrze mnie zwyczajnie dobijają... :-/ Mózg nie pracuje, za to wszystkie gruczoły potowe robią normę za pięciu chłopa! ;-D Nie ukrywałam nigdy, że ja lata nie cierpię! Dlatego przyszło mi do głowy [powolnie niestety pracującej w takich warunkach – przepraszam tym samym za niewielki czasowy poślizg!], że w lipcu, pierwszym wakacyjnym konkursie, zaproponuję powieść, która zmrozi czytelnikowi krew w żyłach! A co! ;-) W sumie to okazje są dwie – nieznośne upały za oknem i wznowienie jednej z najlepszych powieści opartych na faktach, jakie w swoim życiu czytałam.

Od małego pasjonowały mnie opowieści o podróżnikach, odkrywcach lądów, którzy nie zważając na nic – na bezpieczeństwo, wygody, a niekiedy i na własne życie – wyruszali w podróż w nieznane. Mapowali świat, odkrywali lądy, poznawali obce kultury, dokumentowali nowe gatunki fauny i flory, nurkowali w najgłębsze rowy oceaniczne świata... Krzysztof Kolumb, Marco Polo, Fridtjof Nansen, mordercza rywalizacja Amundsena i Scotta... Tych opowieści są tysiące, a każda ciekawsza! A ja jak małe dziecko, z wielkimi oczami i otwartą z zachwytu buzią lubiłam je słuchać. Mam to do dziś! ;-)

Jedną z takich ciekawych i niestety tragicznych opowieści jest historia poszukiwania Przejścia Północno-Zachodniego. To ciąg przesmyków pomiędzy wyspami Archipelagu Arktycznego, gdzie przez kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset! lat, kosztem wielu istnień ludzkich, szukano możliwości opłynięcia Ameryki Północnej, chcąc zaoszczędzić na odległości przemierzanej drogą morską pomiędzy wybrzeżami Atlantyku i Pacyfiku. Takich wypraw było bardzo wiele. O jednej z nich można przeczytać w powieści Dana Simmonsa pt. Terror, którą proponuję w konkursie nr 94. Powieść ukazała się w Polsce po raz pierwszy kilka lat temu, w 2008 roku, i z miejsca zrobiła furorę i szybko znikła z rynku księgarskiego. Miesiąc temu wznowiło ją jedno z wydawnictw. To nowe wydanie zostało wzbogacone o bardzo ciekawe posłowie dr. hab. Grzegorza Rachlewicza z UAM oraz bogatą ikonografię ilustrującą czasy podbojów polarnych XIX wieku. Znalazły się tu nawet zdjęcia odnalezionego pod koniec zeszłego roku [!] w morskiej toni dzwonu z HMS Erebus, jednego ze statków opisywanych w powieści!

Terror odtwarza przebieg tragicznej w skutkach wyprawy badawczej z maja 1845 roku. Dwa statki – HMS Erebus i HMS Terror – pod dowództwem doświadczonego żeglarza, sir Johna Franklina, wyruszyły ku północnym wybrzeżom Kanady, celem poszukiwania Przejścia Północno-Zachodniego. Na statkach zgromadzono spore zapasy żywności, które w teorii miały wystarczyć na około pięć lat. Wyposażono je w silniki, konieczne do przebijania się przez lód, i zapas węgla. Wtedy, w maju 1845 roku, ostatni raz widziano je w Anglii... Nawet dziś nie wiadomo dokładnie, jakie były losy poszczególnych uczestników owej podróży. Jednak Dan Simmons wykorzystał dostępne informacje, relacje z kilku późniejszych wypraw poszukiwawczych, skrawki wiedzy od tubylczych plemion, domysły i fantastyczne plotki... i stworzył kunsztowną opowieść o ostatnim rejsie dwóch statków, HMS Erebusa i HMS Terroru, które utknęły w lodzie, co stało się początkiem końca tej ekspedycji.

Oba statki zostały uwięzione w zamarzniętym morzu na długie miesiące. Członkowie załóg byli na to przygotowani, jak również na skrajnie niekorzystne warunki meteorologiczne, jak siarczysty mróz, szalejące bezustannie śnieżyce, na napierający na statki niszczycielski lód, na wieczny mrok... Wiedzieli, że czeka ich walka z własnymi lękami, przesądami, ale i głodem oraz nieuchronnie pojawiającymi się na statkach chorobami, od szkorbutu po przypadki szaleństwa. Jednak nawet w najgorszych koszmarach nie mogli przewidzieć, że spotka ich na tym pustkowiu coś jeszcze... Z ciemności bowiem swe szpony wsuwa potwór. Czy jest to niezwykle przebiegły i głodny krwi biały niedźwiedź? A może to mityczny inuicki demon, jak szepczą między sobą przesądni marynarze? Jaki związek z ową arktyczną grozą ma pozbawiona języka eskimoska dziewczyna, lady Cisza, która swobodnie i bez strachu porusza się po lodowej pustyni? Wydaje się, że oprócz wygłodniałej bestii z lodowego piekła także wśród załogi pojawił się potwór w ludzkiej skórze...

Terror to pasjonująca powieść z elementami grozy, horroru i mitologii Inuitów, a jednak dająca się odczytać niczym szczegółowy dziennik pokładowy. Następujące po sobie tragiczne w skutkach wydarzenia poznajemy okiem nie tylko oficerów, szczególnie kapitana Croziera, ale również prostych członków załogi. Dan Simmons, zdobywca wielu nagród, między innymi Hugo Awards oraz w 1990 roku nagrody Locusa za powieść Hyperion, z literackim wyczuciem oraz niezwykłą pieczołowitością odtwarza przebieg jednej z najbardziej zagadkowych wypraw badawczych w całej znanej nam historii badań polarnych*.


*

Może się wydawać, że to bardzo „męska” opowieść, ale zapewniam, że gdy już zaczniecie czytać, pochłonie was bez reszty. Do rana nie zmrużycie oczu!

I przejdźmy do konkretów ;-D Mam dla was trzy egzemplarze do rozdania. Sponsorem jestem ja! ;-D Od teraz można się wpisywać w komentarze pod tym postem. Czas - tradycyjnie do północy w piątek. Rozdanie w sobotę. Zapraszam! :-)


= = = = = = = =
* Korzystałam z tekstów promocyjnych z wydawnictwa Vesper. O samej wyprawie można znaleźć mnóstwo ciekawych informacji w necie. Polecam uwadze! :-)

33 komentarze:

Scathach pisze...

Zgłaszam się, uwielbiam Simmonsa, choć dotąd czytałam go w nieco innym wydaniu.

Edyta pisze...

Zgłaszam się i ja.
Pięknego dnia
Edyta

misiaq pisze...

Jeśli mogę, zgłaszam się z uśmiechem!

vivinca

incognito pisze...

... chętnie "poleżakuję" z taką lekturą :)
pozdrawiam :)

Wyplatanki pisze...

Z chęcią przeczytałabym taką książkę ;)
Pozdrawiam!

Elenoir pisze...

Ja też się zgłaszam.
Pozdrawiam:)

Malineczka74 pisze...

Zgłaszam się!Serdeczności

barbaratoja pisze...

Zaciekawiłaś , zgłaszam się do losowania.
serdecznie pozdrawiam

ABily pisze...

Zgłaszam się.Pozdrawiam:)

Elunia pisze...

Zaciekawiłaś mnie.
Pozdrawiam upalnie :)

ewarub pisze...

Uwielbiam takie opowieści! :-)

Anek73 pisze...

Z chęcią się zapiszę :)

PAKMA pisze...

Ja chcę, ja chcę :)
Lata tez nie lubię, na szczescie u mnie od rana pada i chlodno :D

Pani Lecter pisze...

Zgłaszam się, poluję na to cudo! :)

weisse_taube pisze...

Zgłaszam chęć udziału w losowaniu :-)

Magnitudoa pisze...

Ja też chcę wziąć udział :)

Katarzyna pisze...

Pasjonująca opowieść to zawsze dobry pomysł, zgłaszam się;)

Coral- inn pisze...

A jednak zdążyłam, już myślałam, że po ptokach i już dawno po rozdaniu. Zgłaszam się zatem w porę. Pozdrawiam również przy okazji :)

Striped Dot pisze...

zgłaszam się ;)

ROMA pisze...

Chętnie dołączę, dobrej lektury nigdy dość!

AsiaB pisze...

I ja chętnie ustawię się w kolejce:)

Emi pisze...

Zgłaszam się :-)
Pozdrawiam :-)

A. Bily pisze...

Zawsze, gdy zaglądam, jest albo "przed", albo "po". Tym razem trafiłam w porę. Może i we mnie trafi :)

Pozdrawiam
Ola

skok.na.szafe@gmail.com pisze...

Ustawiam się w kolejce :)

Nadia pisze...

Zgłaszam się :D

JolkaSas pisze...

Ustawiam się w kolejce ;) bardzo chętnie dołączę tą pozycje do swojej biblioteczki

Olajda pisze...

Po takiej recenzji, aż się chce nie spać do samego rana ☺
Pozdrawiam -
- Aleksandra

kasiaparkview pisze...

Zachęcający opis. Zgłaszam się oczywiście!!!

aga h pisze...

zgłaszam się i trzymam kciuki ;)

Oleander pisze...

Już mi się podoba! Zgłaszam się :)

PannaP pisze...

Zgłaszam się :)

kasiaparkview pisze...

Zachęcający opis. Zgłaszam się oczywiście!!!

Alojka pisze...

Po takiej recenzji nie mogłabym się nie zgłosić