niedziela, 20 września 2015

762. Jesiennie już...


Wszystkie zdjęcia moje :-) robione Olympusem E-510 z krótkim kitem.

Zbieranie pierwszych kasztanów uważam za oficjalny początek panowania jesieni! ;-) Do kalendarzowego startu jeszcze dzień, ale w powietrzu już się wyczuwa lekką zmianę. Co prawda promienie słoneczne wciąż mają odcień – jak ja to nazywam – „letni”, ostry, zimny, biały... ale poranne mgły ponad rzeką i łąkami, lekki chłód, kwitnące dalie i rosa na różach to już niechybne oznaki przyspieszenia zmiany pory roku. I wiecie co? Uwielbiam ten czas! ;-D Wczorajsza wizyta w ogrodzie botanicznym wychłodziła mnie, ale i dodała energii oraz dała wiele radości – ogród był pusty, nikoguśko na ścieżkach przez ponad dwie godziny, cudnie! Ptaki świergoliły jak zwariowane, żaby wystawiały się i łapały ostatnie ciepłe promienie słońca na brzegu stawu, dookoła leżały żołędzie i lśniące brązowe kuleczki w zielonych łupinkach z kolcami – kasztany! I te kolorki! Pole dalii tuż przed pawilonem i „owocujące” na różowo magnolie! Dorodne żółto-zielone pigwy i czerwone rajskie jabłuszka – mniam! ;-) Polecam serdecznie taki spacer, bo za chwilę zmiana będzie wielka i będziemy już tylko [albo aż! bo to też niezła zabawa ;-D ] hasać po suchych liściach! ;-D

6 komentarzy:

incognito pisze...

Nic, tak nie ładuje akumulatorów, jak kontakt z naturą :)

Czarne Espresso pisze...

Piękne zdjęcia. Lubię późne lato/wczesną jesień :)

aeljot pisze...

Dla mnie też kasztany to skarb jesieni, no i szuranie po liściach.

Sabbath pisze...

Zdjęcia urocze i nastrojowe. Ale jesień... I tak mnie nie cieszy. To wstęp do zimy: miesięcy ciapy i chłodu. A ja tak lubię lato...

Snafu pisze...

Ale piękna róża, takiej jeszcze nie widziałam :)

Olajda pisze...

U mnie tez jesiennie, a nawet bardzo jesiennie, liste zżółkly w ciagu 2 dni ☺