niedziela, 11 października 2015

767. Tężnie w Ciechocinku

Tężnie w Ciechocinku. Zdjęcia moje :-) Olympus e-510.

Kto nie słyszał o Ciechocinku? ;-) Chyba nie ma takiej osoby... To urocza niewielka miejscowość o charakterze uzdrowiskowym na Kujawach, niedaleko Torunia. Bogactwem naturalnym miasteczka są obfite złoża solanek ciepliczych, które posiadają wybitne właściwości lecznicze. Solanka jest wykorzystywana do kąpieli leczniczych, której wpływ na organizm człowieka wiąże się z działaniem czynnika chemicznego, termicznego i hydrostatycznego. Przy odpowiednim stężeniu ta sama woda mineralna jest używana do inhalacji oraz do irygacji. Źródło nr 19 dostarcza wodę o stężeniu 11%, która jest butelkowana jako woda mineralna „Krystyna” i „Kujawianka”.

W mieście jest co zwiedzać – są i teatr letni, i kościół parafialny, i piękna polowa cerkiewka, i dworek prezydencki... są liczne ścieżki pośród drzew w Parku Zdrojowym i lasku sosnowym, gdzie gonią się przyzwyczajone do ludzi wiewiórki, jest też warzelnia soli z muzeum, są piękne Łazienki i dywany kwiatowe wokół, i słynny kwiatowy zegar... Oczywiście najbardziej znane i przyciągające do miasteczka są tężnie – potężne konstrukcje, dzięki którym można, spacerując wokół, zażyć leczniczych inhalacji. To naprawdę pięknie odremontowana, przyciągająca nie tylko kuracjuszy miejscowość. Może i kiczowata, ale w bardzo uroczy sposób.

Tężnie to „unikatowa i największa w Europie konstrukcja drewniana do odparowywania wody z solanki. Zostały zaprojektowane przez Jakuba Graffa – profesora Akademii Górniczej w Kielcach. W Ciechocinku zbudowano trzy takie budowle i ustawione w kształcie podkowy. Budowa tężni I i II trwała od 1824 do 1828 roku, trzecia powstała w 1859 roku. Podstawę tężni stanowi około 7000 wbitych w ziemię dębowych pali, na których umieszczono świerkowo-sosnową konstrukcję wypełnioną tarniną, po której spływa solanka. Wysokość tężni wynosi 15,8 m, zaś ich łączna długość to 1741,5 m. Solankę do tężni pompuje się ze źródła nr 11 (fontanna „Grzybek” bliżej centrum miasteczka) i wtłacza na górę do korytek zainstalowanych na ich szczycie. Stąd solanka przesącza się kroplami po ścianach tężni i pod wpływem wiatru i promieni słonecznych intensywnie paruje. Wokół tężni tworzy się słynny, bogaty w jod mikroklimat tworzący naturalne, lecznicze inhalatorium”. [za stroną domową miasta Ciechocinek]

Miałam przyjemność przez kilka dni nocować w tym miasteczku i muszę powiedzieć, że jestem zachwycona. Tu widać, gdzie są te słynne dotacje euro – wszystko jest zaplanowane w 100% i poświęcone ludziom, którzy tu mieszkają i przyjeżdżają. Jest oczywiście wiele jeszcze do zrobienia – wokół mnóstwo domów / sanatoriów do wyremontowania, nawet najsłynniejsze Łazienki w samym centrum straszą powybijanymi szybami w oknach, ale robią to w taki... romantyczny sposób ;-) Wszędzie czysto i pięknie. Polecam wybrać się na kilka dni choćby! Wokół też jest co zwiedzać, jak choćby Toruń, miasto Kopernika i pysznych pierniczków ;-D czy niewielka Nieszawa nad Wisłą – cicha mieścinka z pięknymi ogrodami przyklasztornymi.

6 komentarzy:

Gwinoic pisze...

Wow jakie duże tężnie :)ja byłam niedaleko Bielska i nawdychałam się na zapas hiehei

Aurelia pisze...

To chyba trzeba zobaczyć na żywo...
Trudno, aż sobie je wyobrazić.
Co do pierniczków... to świeższe, bywają nad morzem.
W porównaniu z tymi, w firmowych Toruńskich sklepikach....
Serdecznie pozdrawiam.:)

Avrea pisze...

no a j jeszcze tam nie byłam ;)

Avrea pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
kasiaparkview pisze...

Dzięki za wpis. Każdy o Ciechocinku słyszał, lecz nie każdy tam był ( jak ja ). Zachęcająco opisujesz to miasteczko, z chęcią pooddychałabym tym powietrzem...

Alicja P. pisze...

Bardzo chcę tam pojechać :) Może w przyszłym roku? 2 tygodnie temu byłam w Inowrocławiu, tam też są podobne tężnie, bardzo mi się podobało! :)