sobota, 12 grudnia 2015

779. Przygotowania


Lubicie zapach drzew? Drewna? Żywicy? Mchu i ściółki? Ja uwielbiam! Szaleńczo, namiętnie, od małego dzieciaka... Aż trudno mi o tym mówić, bo myślę, że jestem wręcz uzależniona od tego zapachu! ;-D Dla mnie, mieszczucha, przejście w tym właśnie zimowym okresie przez poznańskie rynki, czy obok wydzielonych części miejskich, gdzie sprzedają choinki i gałązki na świąteczne przybrania i ozdoby, jest wręcz jak upojenie alkoholem dla niektórych ;-) No po prostu się tym okresem roku cieszę bardziej niż zwykle! W pracy zimą palimy właśnie drewnem w piecu, i wtedy jak lunatyk chodzę na magazyn, żeby się delektować tym zapachem... Mmmm... Cudo!

Jutro wybieram się do Szreniawy na doroczny jarmark zimowy, by poczuć wreszcie uniesienie i radość. I jedyne czego brakuje mojej idealnej wizji grudnia, to śnieg i mróz! Ale nic to... jest jeszcze czas, może jednak zima się obudzi i pokaże co potrafi? ;-) Póki co kręcę wieniec z obłędnie pachnących gałązek świerku, ozdabiam go bielonymi szyszkami, wstążkami, dzwoneczkami i gwiazdkami z drewna. Powieszę go na kolorowej wstędze na drzwiach wejściowych, by sąsiedzi i goście drapiący się na kolejne piętro choćby się na chwilkę uśmiechnęli z nostalgii za dobrymi starymi czasami ;-) Nie mam jeszcze świec pachnących do przyozdobienia domu, co jest moim zadaniem przed świętami, ale nie mogę się zdecydować – taki wybór jest ;-) W tym roku chyba postawię na sojowe aromatyzowane olejkami świece w ozdobnych słojach z drewnianymi knotami – długo się palą, pięknie wyglądają i rzeczywiście dom wypełnia się aromatem i - co ciekawe z racji nietypowego knota! - trzaskiem niczym z ogniska. A jak u Was? Już się szykujecie do zdobienia domków? Polecam uwadze, bo czas szybko płynie! ;-D

- - - - -
Zdjęcia z netu, głównie Tumblr.

14 komentarzy:

weronka pisze...

Pięknie, pachnące klimaty :)

Czarne Espresso pisze...

Jakie piękne zdjęcia :) A pokażesz Twój wieniec?

A. Bo pisze...

Też uwielbiam przedświąteczne zapachy :)

A. Bo pisze...

Też uwielbiam przedświąteczne zapachy :)

Aurelia pisze...

W dzieciństwie również byłam mieszczuchem.
Wiem ile znaczyły wtedy dla mnie gałązki świerka.
Choć w domu gościła plastikowa choinka... tamtych czasów.
Zawsze udało mi się coś " wyrzeźbić ",będąc dzieckiem, od sprzedawców.
Parę gałązek, za co do dziś jestem im wdzięczna. :)
Te czasy minęły bezpowrotnie,trudny do uchwycenia jest dzisiaj zapach lasu, gdy tak dużo spalin. Miejsc otoczonych, tym cudnym aromatem nie wiele.
Namiastką dla mnie są również szyszki...które namiętnie zbieram.:)

Serdecznie pozdrawiam.:)

Anita M pisze...

Ja również tak kocham te zapachy. Każde moje wejście do lasu iglastego bardzo przeżywam:))moim marzeniem zawsze było wyjść z domu prosto w las żeby czuć te wszystkie aromaty:)

pomieszane-poplątane pisze...

Często chadzamy sobie do lasu i przyznam szczerze, że to właśnie ten zapach to mój ulubiony, zapach lasu. A już zapach świeżo ściętego drewna coś wspaniałego. Uwielbiam:) Aż czasem żałuję, że nie zostałam stolarzem.

nunachopin pisze...

Również uwielbiam zapach drzew, żywicy, igliwia, lasu. Do dziś nie mogę sobie darować, że nie zostałam leśniczką, bo las to moje środowisko naturalne. ;) A jeśli chodzi o przygotowania, to wczoraj z pierworodnym robiliśmy mikołaje i aniołki na choinkę. Niestety robiliśmy je z papieru, włóczki i takiej wytłaczanej pianki. W najbliższą sobotę obiecaliśmy sobie tworzyć ze zdobyczy "spacerowych". Moim ulubionym tworzywem naturalnym do takich celów są szyszki. :)

el pisze...

ja uwielbiam taki zapach , w tym roku równeiż choinka żywa w domku

Wyplatanki pisze...

Przepiękne zdjęcia, bardzo świąteczne... U nas w domu odkąd pamiętam zawsze była żywa, pachnąca choinka z kłującymi igiełkami :)

Olajda pisze...

Przygotowania do świąt mają swój niepowtarzalny urok ☺

Olajda pisze...

Przygotowania do świąt mają swój niepowtarzalny urok ☺

Beata Wieczorek pisze...

W dzieciństwie lubiłam przebywać u babci w drewutni, teraz myślę, że chyba właśnie dla zapachu świeżo pociętego drzewa :)
U mnie dzieci już kazały przytargać choinkę z piwnicy - niestety sztuczną, więc wirtualnie niuchnę ze zdjęć :)

Avrea pisze...

oj lubie bardzo