sobota, 31 stycznia 2015

734. Rozdanie nr 88

Pakieciki konkursowe – nr 88 – mają już swoich nowych właścicieli ;-) Nicki widać na fotce u góry, ale dla formalności podaję je też poniżej:

- - - kasiaparkview
- - - Promyk
- - - Honsia

Serdecznie gratuluję szczęśliwcom! :-)
Dołączam, jak zawsze, obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu”.

Jeszcze nie wymyśliłam, co będzie w puli nagród za miesiąc, ale zapewne kryminały... Czeka ich i przebiera karteczkami z niecierpliwości cały słupek ;-) Zatem chętnych zapraszam już dziś na lutową zabawę!

- - - - - - - - -
Uwaga: po swoje pakieciki książek z poprzedniego, jubileuszowego konkursu nr 87 nie zgłosiły się Dorfi i Joanna. Bardzo proszę o kontakt ze mną na podanego u dołu strony maila, bo na razie nie mam dokąd wysłać szczęśliwych świątecznych książeczek ;-)

poniedziałek, 26 stycznia 2015

733. Konkurs nr 88

Zaczął się ostatni tydzień miesiąca, a zatem czas na kolejną już książkową zabawę – tym razem z numerkiem 88. Wiem, że ostatnio „zamęczam” was książkami Bradleya ;-D ale uważam, że ten autor i jego powieściowa bohaterka, Flawia, warci są promowania. Zatem po jednej książce do rozdania... a tym razem ma ona „wartość dodaną” – są to egzemplarze z autografem autora! Żeby nie było, że „to już było” ;-) druga książka w pakiecie jest z całkiem innej beczki – proponuję kryminał szwedzkiej autorki Viveki Sten pt. Na spokojnych wodach. Na jej podstawie powstał polski (!) serial stacji AXN pt. Zbrodnia. Wszystko jest na zdjęciu powyżej – jak widać mam trzy pakiety do rozdania. Zapraszam do wpisywania się w komentarze pod tym postem. Czas jak zawsze do piątkowej północy. Rozdanie w sobotę. Zapraszam do zabawy!

sobota, 24 stycznia 2015

732. Lisek Feribo

Wszystkie gif-y autorstwa Oamul.

Oamul to młody ilustrator i animator z Chin. Na jego przeurocze gif-y trafiałam w sieci już od dłuższego czasu, ale starałam się jak mogłam omijać księgarnie - bo trwa u mnie okres „nie-kupowania-absolutnie-niczego!” - no ale w końcu zajrzałam na jego stronkę, choć wiedziałam od razu, czym to się skończy... ;-) Trudno się bowiem nie zakochać w tych rysuneczkach, a ruchome ich wersje są bardzo zabawne. Spodobał się najbardziej lisek Feribo. Ma już nawet swoją książkę... którą oczywiście chętnie bym zamówiła... ;-D Polecam zajrzeć – Oamul prowadzi też blog, o TUTAJ.

poniedziałek, 5 stycznia 2015

731. Poznański Stary Rynek

Od początku nowego roku tak bardzo leniuchuję, że mam aż wyrzuty sumienia... ;-) Skorzystałam jednak z wolnego dnia powszedniego i wybrałam się w śnieżycę [o tak, dziś rano sypało pięknie; niestety z braku minusowej temperatury śladu nawet po śniegu nie zostało], by się przewietrzyć – ruszyłam w jedno z moich ulubionych miejsc w Poznaniu, czyli na Stary Rynek. Do południa ludzi kręciło się tu niewielu, więc łatwo było mi robić fotki [pardon za „walące się budynki” – niespecjalnie potrafię robić zdjęcia architektoniczne z zachowanymi proporcjami ;-) i to mimo statywu, wykrzywiania/przekrzywiania raz głowy, raz aparatu...]. Rynek się nie zmienił od zeszłego roku ;-D ale ja naprawdę lubię odwiedzać to kolorowe miejsce – kamieniczki są pięknie odnowione, bądź za chwilę będą „jak nowe”, wciąż stoi ładna w tym roku choinka z gwiazdkami, bombkami i migoczącymi światełkami, słoneczko błyskało w szyby, kawiarenki zapraszały, kusząc zapachami kawy i cynamonowych ciastek z lukrem. Na chwilę przysiadłam w Cocorico na kawę z likierem, dla rozgrzewki ;-) po czym wolnym kroczkiem ruszyłam zanabyć kubek, bo niestety nie przypilnowałam corocznej tradycji zakupu tuż przed świętami – ot, brak czasu – chociaż kubek wybrałam jeszcze świąteczny ;-) z malowaną kolorową bombką. Brakowało mi bardzo takiego beztroskiego dnia, powolnego spaceru ukochanymi uliczkami, z aparatem... Wychodząc z kawiarenki, spojrzałam w błękitne niebo – ta mała kropka z ogonkiem na zdjęciu u góry, ten samolocik, to zapewne zapowiedź ciekawego dobrego roku ;-) czego życzę i wam, i sobie!

- - - - - - - - -
Wszystkie zdjęcia © moje :-) robione aparatem Olympus E-510 z krótkim kitem.