sobota, 27 czerwca 2015

755. Rozdanie nr 93

Hej, hej! :-) Wiem, że czekacie niecierpliwie cały dzień na wyniki konkursowe, jednak – usprawiedliwiam się! – wybyłam dziś do biblioteki miejskiej i wizytę tę musiałam opić w pewnej wyjątkowo podłej, pasującej do nastroju knajpie w okolicy... bo ponoć to największa biblioteka w mieście, ponoć super-hiper [z wyglądu na pewno... te marmury, chrom i szkło! – najbardziej państwowy z państwowych urzędów mógłby pozazdrościć ;-) ], obsługująca ponadpięćsettysięczne miasto i okolice, krzewiąca wiedzę i ratująca podupadające czytelnictwo... Ponoć! I z tej „ironii” już wiecie, co miałabym ochotę o niej powiedzieć szczerze :-/ prawda? Ale to już temat na całkiem inny post z cyklu „zrzędzenie i marudzenie” ;-)

Wróćmy do czerwcowego rozdania. Dziękuję bardzo bardzo wszystkim wiernym czytelnikom bloga za wpisy. Bardzo, bardzo! :-) Doceniam, że wciąż tu zaglądacie! Dziękuję!!! I jak widać u góry na niezbyt dobrze doświetlonej fotce [cóż... burza za oknem, brak słoneczka itd.] i na rozmazanym przez buntującą się domową drukarkę karteluszku, pakiecik książkowy poleci do...

- - - olajda

Gratuluję serdecznie!!! :-D
Dołączam jak zawsze, obowiązkowy przypisek ode mnie: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu”.

Wakacje ruszyły pełną parą burzowej pogody ;-) zatem czas zaplanować lipcowo-sierpniowe rozdania. Będzie lekko i przyjemnie, niewymagająco – lekturowo i filmowo... ;-) Już dziś zapraszam!

niedziela, 21 czerwca 2015

754. Konkurs nr 93

Czas na kolejny konkurs książkowy. Jak zgadła KarolinaCh*** w komentarzach z postu majowego ;-) w czerwcowej edycji konkursu mam do zaproponowania pakiecik: autobiografię wybitnego pisarza amerykańskiego, Jerome’a Davida Salingera [autorstwa Kennetha Slawenskiego, ładnie wydaną w twardej oprawie przez Albatros], oraz zbiór dziewięciu jego opowiadań, które w 1948 roku [i później] ukazywały się w piśmie „The New Yorker”, z którym autor na stałe współpracował. Sponsorem książek w czerwcu jestem ja ;-D

Salinger zaczął pisać w wieku piętnastu lat. Zasłynął powieścią Buszujący w zbożu (1951; wydanie polskie, w tłumaczeniu Marii Skibniewskiej, ukazało się w 1961 roku). Z uwagi na poruszane w powieści wątki seksualności nieletnich, stała się ona w purytańskich Stanach Zjednoczonych książką „rewolucyjną”, jedną z najbardziej napiętnowanych. Dziś jednak znajduje się na liście lektur we wszystkich anglojęzycznych krajach, ale i nie tylko – bo również w Polsce. Przetłumaczona została na niemal wszystkie języki świata. Paradoksalnie jednak sława, którą przyniosła owa powieść Salingerowi, sprawiła, że całkowicie wycofał się z życia publicznego. Przestał publikować, choć ponoć pisał przez całe życie, aż do dnia śmierci; konsekwentnie odmawiał wywiadów; nie zgadzał się na publikację wspomnień, listów i biografii; nie wyrażał zgody na ekranizację swojej twórczości, a wręcz żądał, by wszystkie takie próby ukrócać w zarodku... Niemal pustelnik, postać tajemnicza, ale o bardzo ciekawej biografii.

Pewnie wiele z was zna twórczość Salingera, a na 100% Buszującego w zbożu ;-) zatem jeśli lubicie takie pisarstwo, a nie znacie jego opowiadań, czy zajmującej, pełnej i rzetelnej biografii, zapraszam do wpisywania się w komentarze pod tym postem. Macie czas tradycyjnie do piątkowej północy; rozdanie 27 czerwca, w sobotę. Zapraszam! :-)


- - - - - - - - -
* * * KarolinaCh, odezwij się do mnie na maila, proszę – w nagrodę mam dla ciebie małą książkową niespodziankę! ;-)

sobota, 20 czerwca 2015

753. Królowa kwiatów


Dziś bez słów - bo cóż można powiedzieć, gdy spaceruje się pośród takich piękności? ;-) Wszystkie te róże kwitną w rosarium na terenie Ogrodu Botanicznego w Poznaniu. Zdjęcia moje :-) Olympus E-510 z krótkim kitem.