niedziela, 17 kwietnia 2016

797. Keukenhof w Holandii


Keukenhof - prawdopodobnie największa i najsłynniejsza atrakcja Holandii w okresie wiosennym - to ponadtrzydziestohektarowy ogród wraz z polami hodowlanymi w miejscowości Lisse [pomiędzy Amsterdamem a Hagą]. Ogród słynie z kwitnących roślin cebulowych, prezentujących najpiękniejsze odmiany, które od 1949 roku są tu wysadzane ręcznie - obecnie około siedmiu milionów cebulek samych tulipanów [800 odmian], i to rok w rok! Poza tulipanami można tu też podziwiać żonkile, narcyzy, odurzające swoim zapachem hiacynty, lilie, krokusy [ale to raczej pod koniec marca ;-)], amarylisy, a także hortensje, szafirki, stokrotki, szachownice, zawilce, rododendrony i inne cudnie kwitnące kwiatki i drzewa. Tytaniczna praca trzydziestu ogrodników, która potem cieszy oko zwiedzających.


Na terenie ogrodu są też tak zwane pawilony tematyczne, edukacyjne wystawy, liczne sklepiki i kawiarenki, a także ciekawe rzeźby [ich cennik jest na stronie ogrodu do podejrzenia ;-) bo jeśli któraś ci się spodoba, można ją zanabyć i ustawić we własnym ogrodzie ;-)]. W Oranje Nassau Pavilion na przykład można poczuć tulipomanię ;-) a w ten weekend w Willem-Alexander Pavilion można było odwiedzić pachnącą wystawę pięknych ciętych róż pogrupowanych kolorystycznie. W jeszcze innym podziwiać można było ogromną kolekcję orchidei...


Co ciekawe po okresie kwitnienia ogród jest zamykany, a wszystkie cebulki są wysadzane i... niszczone - w ten sposób ogrodnicy czuwają, by nie rozwijały się żadne grzyby i inne choroby mogące zaatakować cebulki.


Dziwne trochę dla mnie, że ogród jest tylko dwa miesiące czynny [od końca marca do połowy maja], bo tereny są na tyle piękne, że z powodzeniem mogłyby pełnić rolę parku, no ale... taka decyzja Holendrów ;-) Zresztą przez te dwa miesiące według statystyk ogród potrafi „zadeptać” ponad - uwaga! - milion osób z całego świata!


Kto może, niech rusza do Holandii ;-) jest jeszcze czas, i główna atrakcja przed nami - parada kwiatów, w tym roku pod tytułem „Kwiaty i Moda”, czyli wielki pochód pomiędzy Noordwijk a Haarlem przewidziany na 23 kwietnia. Polecam - wrażenia gwarantowane! ;-D

= = = = =
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa! © :-)
Robione Olympusem E-510 z krótkim kitem.

10 komentarzy:

kasiaparkview pisze...

Byłaś w kwiatowym raju!
Piękne zdjęcia.

Czarne Espresso pisze...

Jakie piękne kwiaty i aranżacja!
Szkoda tych niszczonych cebulek. Jestem pewna, że znalazłyby wielu amatorów.

incognito pisze...

... gdybym mogła, już bym tam leciała :) ... chociaż oczy nasycę barwami, kształtami przez Cię w kadrze zapisanymi ...:)

barbaratoja pisze...

Szkoda,że "pstryk" nie pomoże by się tam znaleźć ;-)

Zuzanka pisze...

Jak się tam dostałaś? Samolot z Ławicy, a na miejscu auto z wypożyczalni czy całą drogę samochodem?
(Zazdroszczę! Od kilku lat planuję, a nie umiem się zorganizować).

damar5 pisze...

CUDOWNIE!!
Przepiekne kwiaty na rewelacyjnyvh zdjeciach.
Uwielbiam Olympusy :)
Poz.Dana

Sabbath pisze...

Pięknie tam!
Z ogromną przyjemnością obejrzałam twoje zdjęcia. Wyprawy nie planuję na razie, ale tym bardziej się cieszę z relacji. Piękna. <3

Aurelia pisze...

Niesamowita recenzja. Przecudne okazy.
Urzekły mnie burgundowe hiacynty.
Trudno uwierzyć w tak masowe niszczenie tego co tak piękne...
Serdecznie pozdraiam

maneruki pisze...

Ale pięknie!

Ula K. pisze...

Cudowne zdjęcia :)