środa, 1 czerwca 2016

803. Ogród Botaniczny we Wrocławiu

Skoro byłam tak blisko Wrocławia, zaledwie godzinka koleją z Wałbrzycha, postanowiłam zajrzeć do... tak, tak... ogrodu botanicznego. Gdzie indziej nogi same by mnie poniosły w pierwszej kolejności? ;-D Mam w końcu fioła, jeśli chodzi o takie miejsca...

Ogród Botaniczny Uniwersytetu Wrocławskiego położony jest w obrębie historycznego, podlegającego szczególnej ochronie tzw. Ostrowa Tumskiego, zaledwie dwa kilometry od Rynku. Jest drugim (tuż po krakowskim) najstarszym tego typu ogrodem w Polsce – założony w 1811 roku – i został wpisany na listę zabytków województwa dolnośląskiego. Trafiłam akurat na pełnię kwitnienia azalii i rododendronów [oraz irysów]! Feeria barw i kształtów mogłaby niejednego przyprawić o zawrót głowy, ale nie mnie! ;-D Jestem „zaprawiona w bojach” – każdego roku jeżdżę przecież pod Poznań, do pięknego Kórnika, w jedyny w roku weekend otwarcia bram części badawczej tutejszego arboretum - zwykle zamkniętej dla zwiedzających, która słynie w moim regionie z ogromnej kolekcji właśnie azalii i rododendronów. Oczywiście w ruch poszedł aparat – około dwustu zdjęć... lub więcej ;-) – z których pokazuję tu tylko garstkę. Wejście na teren wrocławskiego ogrodu jest niestety płatne, ale na przełomie maja i czerwca, gdy wszystko tak pięknie kwitnie, a ptaki świergolą jak zwariowane i przemykają między drzewami, na pewno warto zajrzeć i nacieszyć oczy i duszę!



PS Byłam tak zaaferowana bogactwem roślin, a także szukaniem ławeczki Mai w Ogrodzie, że – niestety! – nie znalazłam trzech [spośród niemal trzystu, jak słyszałam!] słynnych wrocławskich krasnoludków, którzy tu właśnie rezydują ;-) Ogrodnik i Kierownik oraz Botanik... Gdzieś tam są, ale nie wiem gdzie ;-D

11 komentarzy:

cecyliarodzinaidom pisze...

Piękny świat kwiatów.Pozdrawiam.

Snafu pisze...

Byłam niedawno w ogrodzie botanicznym, cudowne zapachy, zieleń, niesamowity relaks :)

Mariola pisze...

Cudowny świat.

Pasje Violi pisze...

Prześliczne kwiatki, część z nich cieszy moje oczy na działce, ale urokliwe miejsce :)

Promyk pisze...

Byłam w tym ogrodzie, potwierdzam, jest przepiękny, a krasnale są na pewno. Widziałam je...:)

Czarne Espresso pisze...

Szkoda, że nie byłam tam podczas mojego pobytu we Wrocławiu. Ale może do Krakowa się wybiorę, bo bliżej :)

bestyjeczka pisze...

Najśmieszniejsze jest to, że urodę Wrocławia doceniam dopiero wtedy, kiedy ktoś przyjedzie w odwiedziny. Okrywam na nowo stare miejsca, a wyszukiwanie krasnoludków z dzieciakami jest fantastyczną zabawą, od razu przechodzi im ból nóg i zmęczenie.
Pozdrawiam!

el pisze...

nie byłam ale widać że pięknie , cudowne kwiaty

Beata Wieczorek pisze...

Prześliczne zdjęcia!

Anita M pisze...

W Ogrodzie Botanicznym we Wrocławiu byłam jedynie wiele lat temu z klasą szkolną. Wspaniałe fotografie, również tak kocham kwiaty i wszelką roślinność, że gdy nadarzy się okazja odwiedzam takie miejsca. Od dawna marzą mi się Ogrody Kapiasów.

mrumru pisze...

musze pamietać odwiedzić jak bede we wrocławiu znowu :)