niedziela, 12 czerwca 2016

804. Krótka przerwa

Trzy dni w Szwecji! :-) Szczęście absolutne! ;-) Co prawda wróciłam zmordowana jak nigdy wcześniej z jakiegokolwiek służbowego wyjazdu chyba, takie to tempo sami sobie narzuciliśmy, chcąc zobaczyć jak najwięcej, ale wiem, że było warto! A przedwczoraj, po powrocie, nawet nie potrafiłam się wysłowić, język mi się plątał, a oczka same zamykały, w głowie jednak aż buzuje od pozytywnych, dodających mi skrzydeł wspomnień, obrazów, emocji...

Falun w regionie Dalarna [północno-zachodniej części Svealand w Szwecji środkowej; symbolem tego regionu, a także i całej Szwecji, jest mały strugany z drewna sosnowego konik z ręcznie malowanymi zdobieniami] zostało umieszczone na liście światowego dziedzictwa UNESCO [w 2001 roku], a to dzięki Strefie Górniczej Wielkiej Góry Rudy Miedzianej. Dawna kopalnia miedzi w Falun (szw. Falu koppargruva) została zamknięta w 1992 roku, ma jednak ogromne znaczenie historyczne. Rudy tego niezwykle cennego metalu [a także innych metali, między innymi złota] wydobywano tu już w czasach wikingów, a w XVII oraz XVIII wieku kopalnia Falun dawała aż dwie trzecie światowej produkcji miedzi! W 1687 roku zawaleniu uległa większa cześć kopalni, tworząc wielką dziurę o głębokości 100 metrów i średnicy 300 metrów, zwaną obecnie Stora Stöten (Wielka Dziura) – którą pokazuję na zdjęciach poniżej [plus jedno zdjęcie z podziemia - ściany, na której swoje podpisy złożyła rodzina królewska]. Na szczęście katastrofa miała miejsce w szwedzkie wielkie święto Midsommar, kiedy kopalnia nie pracowała i pod ziemią nie było górników. O kopalni i jej historii można sporo poczytać w necie, z ciekawostek podam tylko jedną: produktem ubocznym kopalni jest czerwony pigment o nazwie czerwień faluńska, który stał się „szwedzką farbą narodową”. Nadal jest wytwarzany, a jej odcień można podziwiać na większości budowanych domów w Szwecji.


Aż 70% regionu Dalarna jest pokryte lasami, wśród których znajdują się niezliczone jeziora. Szwedzi kochają i szanują naturę. Odpoczynek w takich miejscach jest ich numerem jeden, więc i my skorzystaliśmy ;-) Wędkowanie nad jeziorkiem, pływanie łódką, sauna i skoki do jeziorka, próba skosztowania przysmaku Szwedów – surströmming, sfermentowanego śledzia, który cuchnie tak bardzo, że puszki z rybami otwiera się pod wodą – do tego dobre schłodzone winko na tarasie domku, w którym nie ma elektryczności, a lampy są gazowe... a to wszystko w doborowym towarzystwie! Czy może być coś piękniejszego? ;-) Pod koniec dnia, około godziny 21.00, dopadła nas w tym raju burza z piorunami, a zaraz po niej na jeziorze pojawiła się lekka mgiełka, by po chwili odejść i pokazać lustro wody bez jednej zmarszczki...


Ostatni dzień, czas pożegnań i powrotu do Polski i „szarej” rzeczywistości, mieliśmy na szybki spacer po centrum Sztokholmu. Stałe punkty to Ratusz i Muzeum Nobla, które już wcześniej widziałam, ale i tak z ogromną przyjemnością przeszłam kolejny raz ;-)


Nie ukrywam, że Szwecja to „moje miejsce na ziemi” – czuję się tu dobrze zarówno fizycznie [niższe temperatury jak w Polsce, świeże, czyste powietrze, zieleń itp.], jak i psychicznie. Polecam zaplanowanie podróży do Szwecji każdemu, kto tylko ma okazję tu przyjechać :-)

8 komentarzy:

Czarne Espresso pisze...

Szwecja! Ależ super!!! Marzy mi się Skandynawia kiedyś :) Musi być tam przepięknie. Zdjęcia cudowne a wrażenia na pewno niezapomniane :)

cecyliarodzinaidom pisze...

Byłam w Szwecji około 30 lat temu. Piękny kraj.Pozdrawiam.

incognito pisze...

... myślę,że w takim anturażu mogłabym i ja spędzić resztę życia, gdyby nie niskie temperatury, za niskie, jak na moje ciepłolubne członki :)...
ale zwiedzić, to i owszem, bo jest się czym zachwycać :)
Serdecznie pozdrawiam :)

barbaratoja pisze...

Dopiero przed chwileczką wyszłam ze strony Stena Line i oglądałam dostępne wycieczki.
Tym bardziej z ciekawością przeczytałam o twojej podróży.Czuję sie jeszcze bardziej zmotywowana, by chociaz na dzień do Skandynawii pojechać. Byłam tylko w Kopenhadze.

Ula K. pisze...

Piękne zdjęcia i opowieść :) może kiedyś uda mi się tam pojechać...

Snafu pisze...

Cudnie, bardzo ciągnie mnie do Skandynawii :)

nunachopin pisze...

Nosa nigdy poza Polskę nie wystawiłam, tym bardziej zazdroszczę. Ale zapewniam, że bez krzty zawiści. ;) Wszak i Polska piękna, zwłaszcza moje rodzinne mazurskie ostępy Puszczy Piskiej. ;)

dziurka pisze...

Byłam w Szwecji na wakacjach zeszłego roku ... mogłabym zostać na zawsze. To też mogłoby być moje miejsce na ziemi :)