wtorek, 31 maja 2016

802. Perła Dolnego Śląska - Zamek Książ

Wczesny poranek... Poznań–Wrocław. Potem: Wrocław–Wałbrzych. Obie trasy koleją, wygodnie, szybko, miło! ;-) Następnie przesiadka na autobus miejski w Wałbrzychu, numer 8. Wygodnie, szybko i – a jakże! ;-D – bardzo miło w towarzystwie uroczej i rozgadanej pani bileterki i... już! Oto jestem u podnóża przepięknego Zamku Książ [dawne niemieckie nazwy to Waldenberg i Fürstenstein], perły Dolnego Śląska, w równie cudownym Książańskim Parku Krajobrazowym! To trzeci co do wielkości zamek w Polsce, zaraz po zamkach w Malborku i na Wawelu. Wokół Książa rozpościera się olbrzymi, stary, dźwięczący głosami miliona ptaków park z ławeczkami i punktami widokowymi, tuż obok czynna stadnina, nieco dalej palmiarnia, dookoła liczne mniejsze budynki, jak choćby dawny zamek – romantyczne obecnie ruiny, kuźnia, zapraszający budynek bramny, areszt, dawna pralnia... Jest co zwiedzać, co ułatwiają oznaczone szlaki i co oczywiście mnie zachwyca, a aparat fotograficzny robi się wręcz czerwony, i to nie tylko od słońca, które praży z czystego lazurowego nieba... To chyba dzień idealny! ;-D

Nie będę pisała o historii tego zespołu rezydencji, perfekcyjnie odrestaurowanych i bardzo zadbanych, bo to można doczytać sobie w necie, albo w przewodnikach, można nawet wirtualnie pochodzić po udostępnionych do zwiedzania salach! ;-) Wolę wszystkich zachęcić do odwiedzin – zapewniam, że warto zobaczyć to tętniące życiem, ale wspominające kilkusetletnią historię miejsce na żywo, a po wszystkich emocjach, achach i ochach ;-) zasiąść przy stoliku tuż przy bramie i popić kawkę czy uraczyć się słodkościami, wciąż patrząc na zamek – który tu, od frontu, wydał mi się z początku taki... hmmm... mały? niepozorny? A to tylko taki kamuflaż! ;-D Piękno tego miejsca i zielonych okolic, tarasów z dywanami roślin, wrażenie ogromu ściany od strony ogrodów zwyczajnie odbiera dech :-) Polecam uwadze, wszak wakacje tuż-tuż!

= = = = = = =
Wszystkie zdjęcia moje, robione niezawodnym Olympusem e-510. W kolejności spaceru - od widoku zamku w oddali poprzez bramę do samego zamku [bez zdjęć z wnętrza, bo nie umiem ;-) poza jednym - zrobionym z piętra przez okno w stronę bramy] i ogrodów u jego murów. I jeszcze PS do ostatniej fotki - nie mogłam sobie odmówić ;-) Czarny czaruś mnie zaczarował! ;-D

niedziela, 29 maja 2016

801. Rozdanie nr 105


Niedzielne lenistwo... ;-) nie chciało mi się dziś rano wstawać z łóżka, ale sąsiedzi skutecznie mnie z niego wyrwali - aż w dwóch mieszkaniach na mojej klatce schodowej trwają generalne remonty, i mimo że nowi lokatorzy pilnują się i w dni wolne nie pracują młotami i świdrami, burząc ściany, wyjmując i tnąc metalowe framugi czy wyrywając rury... to i tak hałas jest :-/ Ot, takie życie - każdy kiedyś przeprowadza remont, trzeba wytrzymać ;-) No ale ja tu sobie marudzę, a wy czekacie na wyniki rozdania książkowego numer 105. Jak widać na załączonym obrazku pakiet do czytania i do kolorowania poleci do...

- - - Pasje Violi

Gratuluję serdecznie! :-)
Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu”.

A w czerwcu... do rozdania będę miała kilka pakietów letnich już czytadełek od poznańskiego wydawnictwa Replika. Zapraszam! :-)

piątek, 20 maja 2016

800. Konkurs nr 105

Tym razem konkurs rozpiszę nieco wcześniej, a to dlatego, że...


...Off to see the world, czyli jadę na tydzień pooglądać trochę świata!!! ;-) Ten świat nie jest daleko, zaledwie trzy godziny pociągiem od mojego miasta, ale dla mnie to i tak wielka radość, że mogłam się wymigać od warszawskich targów książki [tak, tak, za nerwowa, za stara i zbyt zmęczona po redakcyjnym maratonie przed-targowym jestem na ten gwarny kilkudniowy kiermasz na stadionie ;-D ale za wszystkich znajomych nie tylko trzymam kciuki, ale i życzę udanych dni!!!] i wziąć ciut choć urlopu z wciąż zaległej puli z 2015 roku. Dlatego konkurs numer 105 czas zacząć!

Zgodnie z obietnicą z zeszłego miesiąca, że wystawię książkę z piękną okładką, mam do rozdania pakiecik książkowy jak na obrazku poniżej:


Dziewczyna z rewolwerem zachwyciła mnie pierwotnie właśnie swoją okładką – bardzo mi odpowiada jej klimat, świetnie oddający treść; poza tym technicznie to okładka zintegrowana, co oznacza, że – między innymi – jest lekka, „giętka” ;-) i świetnie leży w dłoni, a to wbrew pozorom ważny dla wielu aspekt czytania. Dla ciekawych, na instagramowej stronie wydawnictwa można obejrzeć porównanie wersji okładek oryginalnej i polskiej [albo zajrzeć -> TUTAJ]. I mam nadzieję, że Wydawnictwo zdecyduje się i wyda ciąg dalszy przygód sióstr Kopp? ;-) Póki co, u mnie na blogu jest książka Amy Stewart do „złapania”, a wraz z nią coś do pokolorowania - niezwykłe zwierzaki w książce Animorphia filipińskiego ilustratora, Kerby'ego Rosanesa – bo ja wciąż lubię tę modę... ;-D No i oczywiście będzie też niespodzianka w paczce! Sponsorem prezentu jestem ja! Kto chętny, niech się wpisuje w komentarze pod tym postem. Tym razem macie czas aż do przyszłej soboty, bo rozdanie odbędzie się w niedzielę 29 maja, jak już wrócę z „włajaży” ;-) Zapraszam!