poniedziałek, 31 października 2016

818. Straaaszna noc! ;-D


Boo! moje robaczki!
Dobrej zabawy!
;-D




= = = = =
Przepis na słodkie duszki w szklankach znajdziecie -> TUTAJ ;-)

sobota, 22 października 2016

817. Rozdanie nr 110


Z samego rana wybrałam się na dłuższy odprężający spacer - piękna mleczna mgła za oknem mnie zachęciła ;-) i choć było bardzo wilgotno, lekko mżyło, to i tak warto było pospacerować niemal pustymi ścieżkami poznańskiego Parku Cytadela. Nie miałam tym razem aparatu, właściwie to świadomie go nie zabrałam. Czasem warto zwyczajnie się nacieszyć jesiennymi widokami, zapachami opadłych liści i ściółki oraz śpiewem rannych ptaków, niż obmyślać kolejne ujęcie ;-) Naprawdę polecam...

Wracając do tematu głównego tego postu, czyli do rozdania numer 110. Do jednej osoby - nick już widać na fotce u góry - poleci przesyłka z książkami: nowość z Czwartej Strony - powieść Córka rewolucji, dwie przyrodnicze kolorowanki i książka niespodzianka - również powieść. A tą osobą jest...

- - - Wyplatanki

Jak zawsze serdecznie gratuluję zwycięzcy! :-)
Dołączam obowiązkowy przypisek ode mnie: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu”.

A za miesiąc, w listopadzie, tradycyjne „sierotki” ;-) Dokładnie rok temu dwie osoby nie odebrały swoich książeczek :-/ Ciekawe, że z tego samego konkursu... hmmm... Oczywiście, żeby „sierotkom” nie było smutno, dostaną książkowe towarzystwo ;-) ale co to będzie, niech jeszcze przez miesiąc pozostanie tajemnicą. Postaram się, żeby było warto czekać na konkurs numer 111! :-) Zapraszam już dziś!

niedziela, 16 października 2016

816. Konkurs nr 110

Ponieważ w ostatnim pełnym tygodniu miesiąca, tradycyjnie konkursowym u mnie na blogu, będę w Krakowie na jubileuszowej edycji międzynarodowych targów książki, konkurs książkowy numer 110 zacznę nieco wcześniej, by zdążyć z rozwiązaniem jeszcze przed wyjazdem. Czytelników zainteresowanych książkami zapraszam! :-) Można się wpisywać w komentarze pod tym postem, jak zawsze do piątkowej północy. O tym, do kogo poleci pakiecik napiszę w sobotę 22 października.
A oto co proponuję tym razem:

- - - Antonia Senior Córka rewolucji – pachnąca farbą drukarską, cieplutka nowość z poznańskiego wydawnictwa Czwarta Strona!
- - - dwie kolorowanki autorstwa Jane Heyes – Paradise Island + Blossoms & Butterflies [obie książeczki to oryginały angielskie, nie ukazały się w Polsce w żadnym wydawnictwie, ale tak naprawdę nie ma to znaczenia dla chętnej osoby z kredkami – to po prostu zbiory cudnych, bardzo szczegółowych obrazków czekających, by je pokryć kolorami]

W paczce będzie też druga książka-niespodzianka do poczytania, również nowość ;-) Zatem... do dzieła! Trzymam kciuki! ;-D

sobota, 1 października 2016

815. Rozdanie nr 109


Sobotę czas radośnie zacząć! ;-) Po porannej kawce przystąpiłam do drukowania karteczek z nickami, wszystkie miękko wylądowały na wczoraj zebranych kasztanach; potem pewna dobra duszyczka vel domowa sierotka zrobiła miszu-masz i... jak widać na załączonym u góry obrazku, ktoś tu ma szczęście w rozdaniu nr 109! :-) Dla przypomnienia podaję, co znajdzie się w paczce: ostatnia powieść Donny Tartt pt. Szczygieł, kolorowanka Cuda natury oraz podręcznik-kurs, jak malować kwiaty. Będą też niespodzianki, ale o nich nic nie wyszepczę ;-) niech zostaną niespodziankami dla...

- - - izusr

...której serdecznie gratuluję! :-D
Dołączam jeszcze jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu”.

Mamy dziś pierwszy dzień października, a to chyba mój ulubiony miesiąc w roku. Bardzo się cieszę na nadchodzącą złotą jesień, której pierwsze oznaki już można wyczuć w powietrzu, zwłaszcza rankiem, jak dziś [mleczne, snujące się, delikatne mgły nad łąkami i wodą, lekki chłodek i zimniejszy wiaterek owiewający twarz...]; raduje mnie też przeogromnie zauważalna, choć póki co jeszcze niewielka zmiana barwy promieni słonecznych [to złoto-czerwone zabarwienie tylko o tej porze roku aż tak zachwyca!] i oczywiście powolna zmiana kolorów liści na drzewach. Wczoraj miałam wolne ;-) na odetchnięcie przed ostatnimi przygotowaniami przed krakowskimi targami książki pod koniec miesiąca i wykorzystałam ten czas na poranny spacer po ogrodzie dendrologicznym. Jest tam drzewo kasztanowe, w samym środku parku, do którego niewiele chyba osób przychodzi, bo wczorajszy dywan z opadłych kasztanów był niesamowity! Nie wystarczyło mi ani kieszeni bluzy, ani przepastnej torby, by wszystkie je zebrać! Ba! Jakże bym mogła sama zebrać taką górę brązowych kuleczek?! ;-) Tajemnica czarownego miejsca zdradzona, ale jest to rzeczywiście wyjątkowe i warte polecenia miejsce... Polecam! W każdym razie... nie mam jeszcze pomysłu, co wytypuję na rozdanie październikowe... Muszę pomyśleć! ;-)