sobota, 26 listopada 2016

821. Rozdanie nr 111


Sobotnie południe spędziłam w przemiłym towarzystwie w poznańskim Muzeum Narodowym. Okazją był wykład z serii „Świat obrazów”. To cykl o wieloletniej już tradycji, mający na celu prezentację dzieł z kolekcji naszego muzeum. Spotkania odbywają się raz w miesiącu w galerii przy wybranych dziełach. Każdego roku widzowie poznają inny fragment ekspozycji poprzez omawiane obrazy. Dziś bohaterem była pastela z 1905 roku pt. Morskie oko z Czarnego Stawu oraz niezwykły twórca obrazu - Leon Wyczółkowski. Widać było, że wykładowczyni, debiutantka w tej roli - Małgorzata Baehr z działu edukacji, nie spodziewała się aż tak tłumnej widowni ;-) zabrakło wręcz krzeseł dla wszystkich chętnych, ale to cudownie! Tak wiele osób chciało posłuchać pasjonującej historii życia i twórczości „Wyczóła”, jak go nazywano. Jutro przypada 80. rocznica śmierci artysty, zatem okazja do takiego tematu wykładu była szczególna. Polecam! Bardzo przyjemny i wiele wnoszący do duchowego życia sposób spędzenia wolnego czasu :-)

Oczywiście, dziś nie o tym powinna być mowa. Dziś rozdanie „sierotek” z dodatkami ;-) W pakiecie znajdą się: jeden z tomów przygód Flawii de Luce, dwie artystyczne kolorowanki autorstwa Darii Song oraz zabawna historia trzech panów w łódce, nie licząc psa. Jak zawsze, do przesyłki dodam małą, świąteczną już niespodziankę :-) Do kogo polecą pakiety możecie zobaczyć na fotce u góry, ale dla formalności podam poniżej nicki:

- - - Seso
- - - Moje zaczytanie

Z całego serca gratuluję zwycięzcom! :-)
Dołączam obowiązkowy przypisek ode mnie: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu”.

A za chwileczkę zacznie się grudzień! Magiczny miesiąc, który skrzy się śniegiem - a przynajmniej powinien ;-D - do tego przepięknie mieni się gwiazdeczkami na granatowym mroźnym niebie i pachnie samymi pysznościami! Taki właśnie jest w mojej pamięci. Po prostu sama magia! Jak co roku zaproponuję w grudniu dwa książkowe konkursy. Pierwszy, mikołajkowy, ogłoszę w przyszłą sobotę, 3 grudnia, i trwać będzie tym razem króciutko, bo tylko do 6 grudnia do godziny 18.00. ;-) Drugi konkurs książkowy, jubileuszowy, odbędzie się z okazji 9. urodzin bloga, tradycyjnie w pierwszy dzień świąt. Już dziś wszystkich kochających czytać książki zapraszam do Zacisza wyśnionego... na grudniowe niespodzianki! :-)

niedziela, 20 listopada 2016

820. Konkurs nr 111 - sierotki


Listopad to jak co roku miesiąc konkursowych „sierotek”. Tym razem są aż dwie, i co ciekawe – obie takie same, bo z tego samego konkursu. Żeby nie było im smutno, dokładam do pakiecików to, co na drugim obrazku:

- - - Komnata czasu – książeczka do kolorowania, część 2 Ogrodu czasu z fotki nr 1. Tym razem słodka wróżka z antycznego zegara z kukułką odwiedza zaczarowany świat małej ciekawskiej dziewczynki...
- - - Trzech panów w łódce – przezabawna lektura, żeby rozjaśnić ponurą w tym roku jesienną aurę.

Sponsorem książkowych nagród jestem ja :-) a kto chętny przygarnąć taki całkiem spory pakiecik, zapraszam do wpisywania się w komentarze pod tym postem. Czas tradycyjnie do najbliższej piątkowej północy, rozwiązanie konkursu w sobotę 26 listopada br. Powodzenia!

sobota, 5 listopada 2016

819. Targi, targi i po targach...


W poniedziałek wróciłam zmordowana z Krakowa i 20. jubileuszowych targów książki, bez głosu i prawie że bez słuchu [i to już od pierwszego dnia targów! właściwie, to co ja narzekam? ;-D tak jest za każdym razem – mnóstwo spotkań i spontanicznych sympatycznych rozmów i dyskusji, więc tak to się zwykle kończy: bez głosu i bez słuchu ;-) ]. To fantastyczne, cztery bardzo intensywne dni [27-30.X.2016] dla nas, ludzi branży, ale i czytelników – pełne radości, spotkań umówionych i przypadkowych, wielu uśmiechów i uścisków, branżowych ploteczek, rozmów z czytelnikami... no i przede wszystkim tysięcy nowych pięknych książek!

Komentarze nasze, wydawców, są bardzo różne, głównie mówimy o szalonym i wciąż wzrastającym tempie powstawania książek, ale i niestety o coraz krótszej „dacie ważności” owych książek... nadprodukcja, to najbardziej trafne z określeń, ot co... :-/ Ale z drugiej strony: kto by się zamartwiał nadmiarem, jeśli tylu chętnych czytelników staje w kolejkę do targowej kasy? ;-)

I jeszcze coś – dwie nowe hale krakowskiego Expo niestety, ale „nie dają rady”! Absolutnie! Te tłumy... ten gwar i hałas, ogłuszające komunikaty wydawane przez głośniki, ogromna trudność w poruszaniu się w ludzkiej ciasnocie... po-wa-la-ją-ce!!! [Trochę z trwogą myśleliśmy o jakimś nieszczęściu, na przykład przypadkowym pożarze - nie bardzo sobie wyobrażaliśmy ewakuację takich tłumów... :-/ ]. Ale... ;-D niech tylko ktoś znów powie, że Polacy książek nie czytają ;-) Te targi udowadniają, że to nieprawda! Dla ciekawych w necie jest mnóstwo relacji – choćby jak co roku u Ani -> TUTAJ – warto przeszukać net, pooglądać, poczytać i nabrać ochoty na przyszłoroczną wizytę w Krakowie. Książki to jest to! Nie da się bez nich żyć – o czym przekonałam się nie po raz pierwszy ;-)