sobota, 22 kwietnia 2017

840. Konkurs nr 118

Za oknem pogoda szaleje - raz grzejące słoneczko i puchate białe chmurki poganiane wiosennym wietrzykiem, raz gęste i ciężkie grafitowe chmury, które raczej śnieg zwiastują niż deszcz... ;-) Ot, wiosna! - chciałoby się powiedzieć - albo „kwiecień-plecień, co przeplata trochę zimy, trochę lata". ;-) Ale nie tylko. Dużo się ostatnio u mnie dzieje, aż się czuję „zagoniona” i przez to... wyczerpana. Tak, to dobre słowo. Otóż w wydawnictwie szykujemy się na targi książki w Warszawie, a że w tym roku zawitają do nas na stoisko też szanowni autorzy, bardzo staramy się zdążyć z premierami na warszawskie spotkania. To niestety dla mnie oznacza ogromny stres i nadgodziny, by teksty gruntownie sprawdzić, projekty dopieścić, po czym wysłać i zatwierdzić druk w wybranych drukarniach. Przydaje się w takich kryzysowych sytuacjach zgrana wydawnicza drużyna, która rozumie, co chcemy osiągnąć i staje na wysokości zadania. Trzeba też zaplanować samą wizytę w Warszawie i koniecznie uwzględnić, że zanim wyjedziemy na majowe targi, musimy po drodze jeszcze obsłużyć kilka innych imprez branżowych ;-) a niekiedy okazuje się, że jest nas jednak za mało w wydawnictwie. Ale... nie można być wszędzie ;-) W każdym razie - w pracy mam co robić ostatnio. Do tego po ponad pół roku oczekiwania rozpoczęłam rehabilitację mojego biednego kręgosłupa, i wierzcie mi - miałabym co opowiadać o służbie zdrowia :-/ i to niekoniecznie pozytywnego. Kolejny stres... W maju też kończę kurs ogrodniczy - jest ogrom wiedzy do ogarnięcia, projekt ogrodu do narysowania i opisania, a ja muszę choć ze 4-5 godzin pospać, by móc w ogóle funkcjonować... Oj, za dużo, za szybko, za intensywnie... Nie psujmy sobie jednak humorków, życie musi płynąć, trudności wszelkie przezwyciężymy, a póki co - czas najwyższy rozpocząć comiesięczny cykliczny konkurs książkowy - numer 118! :-D Uwaga: mały fotograficzny wstęp:


W kwietniu w Botaniku miałam okazję, w ramach kursu, obejrzeć szklarnie badawcze, które nie są udostępniane dla zwiedzających. Byłam zachwycona! Piękne rośliny, mnóstwo ciekawostek, gatunki unikatowe... Raj, po prostu :-) Ale o tym innym razem. Będąc w szklarni z roślinami regionów pustynnych, pośród sukulentów i kaktusów, słuchając ciekawych opowieści prowadzącej zajęcia, poczułam się jak na amerykańskiej prerii. I pomyślałam o pewnej książce. Oto co mam do zaoferowania w kwietniu...


Rekomendacja ze strony wydawnictwa: „»Syn« Philippa Meyera to epicka, napisana z rozmachem powieść o amerykańskim Zachodzie. Wielopokoleniowa saga o losach dumnej i niezłomnej teksańskiej rodziny McCulloughów – od czasów XIX-wiecznych najazdów Komanczów do XX-wiecznego boomu naftowego – dla której najważniejszą wartością jest ziemia i honor. To także książka niepokojąca i działająca na wyobraźnię. Bez wątpienia można powiedzieć, że jest arcydziełem i kontynuacją najlepszej tradycji amerykańskiego kanonu – niezapomniana powieść łącząca pisarską sprawność Larry’ego McMurtry’ego z ostrością wyrazu Cormaca McCarthy’ego. Na podstawie powieści nagrywany jest serial, w którym główną rolę gra Pierce Brosnan”.

Mam nadzieję, że złapiecie „westernowego” bakcyla? ;-) W popkulturze da się zauważyć pewien powrót tej konwencji. W TV serial „Westworld” wzbudził spore zamieszanie, fani oczekują już na drugi sezon. Póki co, dla chętnych na książkę „Syn”, informacyjnie: można się wpisywać w komentarze pod tym postem do piątkowej północy. W przyszłą sobotę podam, do kogo poleci książkowy pakiet z „Synem” w roli głównej, bo oczywiście, jak zawsze, do przesyłki zostaną dołączone inne czytelnicze niespodzianki. Zapraszam! :-)

sobota, 15 kwietnia 2017

Życzenia


Dużo wiosennej radości
życzy M. :-)


sobota, 1 kwietnia 2017

839. Rozdanie nr 117


Dziś prima aprilis ;-) ale żarów nie będzie, wszak czekacie na rozdanie, a to poważna sprawa ;-D Jak już można zauważyć na fotce u góry, pakieciki książkowe, którego główną atrakcją jest kryminał Åke Edwardsona, a dodatkami zbiory dowcipów, polecą do:

- - - Mariola
- - - mlenka
- - - cornelka2

Serdeczne gratulacje! :-)
Dołączam jeszcze jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu”.

niedziela, 26 marca 2017

838. Konkurs nr 117


Od początku roku mam nieco problemów z dostępem do Internetu. Cóż, takie życie, nic na to nie poradzę. Poza tym coraz częściej zdarza mi się zwyczajnie zapominać :-/ a to chyba już starość, albo niedospanie, albo stres, albo przegrzanie umysłu, albo skleroza, albo... Cóż, takie życie... ;-) Dlatego też konkurs książkowy nr 117 rozpoczynam z małym poślizgiem. Przepraszam!

Na zdjęciu u góry widać okładkę kryminału szwedzkiego autora Åke Edwardsona. Bohatera jego serii powieści, komisarza Erika Wintera, poznałam trochę „od innej strony” ;-) – czyli najpierw poprzez filmy: serię ośmiu dość bezkompromisowych, brutalnych opowieści obyczajowo-kryminalnych. Spodobał mi się, i bohater, i aktor, który się w niego wcielił. Polecam, warto obejrzeć. Polecam też i książki – kilka zostało przetłumaczonych i dzięki fali zainteresowania skandynawską literaturą, są dostępne chyba w każdej bibliotece. Ja mam dla was na rozdanie trzy egzemplarze Wołania z oddali, a ponieważ rozwiązanie konkursu przypadnie w przyszłą sobotę, w prima aprilis – do każdej przesyłki dodam zbiór dowcipów do poczytania. ;-) Kto chętny, niech się wpisuje w komentarze pod tym postem. Czas: do najbliższej piątkowej północy. Rozwiązanie: 1 kwietnia późnym popołudniem. Zapraszam!

niedziela, 12 marca 2017

837. Wiosna? Wiosna! :-)


Zdjęcia są moje, nieco słabszej jakości i z odblaskiem światła porannego, ale robione przez szybę, co by nie przestraszyć ptaszka.

Tuż przy budynku, gdzie mieszkam na trzecim piętrze, lata temu posadzono srebrny świerk kłujący, który rosnąc całkiem szybko, nawet bym powiedziała - błyskawicznie, wysokością przegonił już niemal nasz blok. Od tygodnia, dosłownie tuż przy moim oknie, trwają na owym świerku „prace budowlane” ;-) Sroki wiją sobie gniazdo, a właściwie, patrząc na wymiary, to cały dom. Męczy się owa sroczka ze zdjęcia przeokrutnie z gałązkami znacznie większymi i cięższymi chyba od niej samej. Stęka i dziwacznie kwiczy - o czym nie miałam pojęcia, tzn. że ptaki też stękają z wysiłku, póki nie usłyszałam na własne uszy ;-) Przeurocze. Przyroda wyraźnie już budzi się do życia, powietrze jest inne, wciąż chłodne z rana, ale rześkie; w przydomowych ogródkach kolorowe kwiatki powoli się przebijają, a wieczorami koty donośnie się nawołują... Wiosna! :-D

sobota, 25 lutego 2017

836. Rozdanie nr 116

[fotografia © Ocean Happening]

Dzisiejszy Doodle Google bardzo mi się podoba! :-) Wspomina „najdzielniejszą kobietę Ameryki”, Idę Lewis, latarniczkę z Lime Rock [Rhode Island, USA]. Obchodzimy dziś jej 175. rocznicę urodzin. Polecam bardzo poszukać i poczytać pasjonującą biografię tej niezwykłej, odważnej kobiety. Pierwszych czterech ludzi morza uratowała z wywróconej łodzi, mając zaledwie 12 lat! Takie historie dodają skrzydeł. :-)



= = = = =



A jak widać na skromnej fotce, jest już po rozdaniu! ;-) Pakieciki książkowe [kryminał „Człowiek mroku” plus niespodzianki czytelnicze] polecą tym razem do:

- - - summer21
- - - incognito
- - - Aurelia

Serdeczne gratulacje! :-)
Dołączam jeszcze jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu”.

poniedziałek, 20 lutego 2017

835. Konkurs nr 116 - kryminalny luty


Unni Lindell, norweska pisarka, debiutowała w 1986 roku powieścią dla młodzieży. Opublikowała ponad 20 książek dla młodego czytelnika i kilka tomów humorystycznych opowiastek, jednak najbardziej znana jest ze swoich powieści kryminalnych. Na rozdanie w cyklicznym, comiesięcznym konkursie, już z numerem 116!, mam dla was trzy egzemplarze „Człowieka mroku” tejże autorki. Jest to kryminał z komisarzem Cato Isaksenem w roli głównej. Intryga zawiła, trzymająca w napięciu. Kto chętny, zapraszam do wpisywania się w komentarze pod tym postem. Do każdej przesyłki dołączę jak zawsze „niespodziankowe” książki do poczytania i kolorowania ;-) Zapraszam!

= = = = =
PS konkurs trwa do najbliższej piątkowej północy, rozdanie w sobotę - tradycyjnie ;-)

niedziela, 19 lutego 2017

834. Kocie ;-) rozdanie nr 115


W piątek moje śliczne sierściuchowe podwórkowce dostały dodatkową świąteczną miseczkę, do której nasypałam lepszych [znaczy się też i znacznie droższych ;-) ] kąsków – chciałam im zrobić niespodziankową przyjemność – i… tylko jeden z całej dziewiątki uznał, że są OK, ładnie pachną i może je zjeść, a nawet się oblizać. Reszta kociaków powąchała i jednak podeszła do stałej miseczki ;-) I to tyle, jeśli mowa o prezentach dla kociaków ;-) Ale i tak je uwielbiam!

Jak widać na załączonym obrazku, rozdanie książeczek z kociakami w kapelutkach już za nami. Dla formalności podam jeszcze, do kogo polecą paczuszki:

- - - Sandi Cullen
- - - Ania
- - - Grzegorz Szewczuk

Serdecznie zwycięzcom gratuluję! Miau! ;-D
Dołączam jeszcze jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu”.

A w poniedziałek zapraszam na kolejny konkurs ;-) A tak! Dlaczego nie? Mam dla was jeszcze co nieco książkowego! ;-D

piątek, 17 lutego 2017

833. Konkurs nr 115 - światowy dzień kota :-)


Hej! Słówko wyjaśnienia, dlaczego zamilkłam. Otóż mam od połowy stycznia mocno ograniczony dostęp do netu - ot, życie! - i muszę przyznać, że powoli już do tego przywykam. Mam tak wiele hiperpilnych maszynopisów piętrzących się u mnie na biurku w pracy i w domu, tak wiele notatek z kursu ogrodniczego czekających na „wykucie na pamięć”, takie mnóstwo SMS-owych „Zadzwoń do mnie” wymagających odpowiedzi... że właściwie to powoli wpadam w panikę :-/ i nie zauważam, że nie mam netu. A taka byłam uzależniona... ;-) Ale! Nie dało się nie odnotować na blogu, że dziś obchodzimy światowy dzień kota! :-D A że ja je namiętnie kocham i uwielbiam, postanowiłam ogłosić błysk-konkurs nr 115 z nagrodami książkowymi, oczywiście. Na obrazku u góry widać kociaka w kapelutku na okładce niewielkiej słodkiej książeczki-albumu – to nowość książkowa, a ja mam trzy jej egzemplarze na rozdanie. Konkurs jest szybki, trwa tylko 48 godzin ;-). W niedzielę podam wyniki. Kto chętny, zapraszam. Tradycyjnie do przesyłki będą dodane niespodzianki ;-) Polecam!

sobota, 28 stycznia 2017

832. Rozdanie nr 114


Całą niemal sobotę spędziłam na poznańskiej Cytadeli - pięknym miejscu, gdzie poznaniacy odpoczywają, relaksują się, wyprowadzają pieski czy też uprawiają sporty. Mrozik szczypał w nos, słoneczko oślepiało oczęta, ale warto było - potrzebowałam takiego spaceru po kilku dniach pod pierzyną z temperaturą 38 stopni :-/ Taaak, właśnie w ten sposób zwykle spędzam urlop - chorując! ;-)

A teraz konkrety! Jak widać na załączonym obrazku, książkowy pakiecik z konkursu nr 114 trafi w ręce...

- - - Anek73

Gratuluję! :-)
Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu”.

poniedziałek, 23 stycznia 2017

831. Konkurs nr 114


Dziś szybciutko i konkretnie! ;-) Rozpoczynam kolejny konkurs książkowy, pierwszy w tym roku. Moja propozycja to:

- - - coś do czytania: Stephen King Koniec warty
- - - coś do posłuchania: The Original Smooth Jazz Album
- - - coś do tworzenia: akrylowy stempelek z motywem motylka + poduszeczka tuszu

Jeśli podoba się wam pakiecik ze zdjęcia, zapraszam do zabawy - od teraz można się wpisywać w komentarze pod tym postem. Czas: do piątkowej północy. Rozwiązanie tradycyjnie w sobotę. Powodzenia! :-)

niedziela, 15 stycznia 2017

830. Gdy pada śnieg


Kayah jest w trasie koncertowej ze swoją najnowszą płytą „Gdy pada śnieg”. W czwartek zawitała do Poznania, gdzie w klubie Scena na Piętrze zaprosiła swoich fanów do wspólnego kolędowania. Ile emocji, aż trudno opisać. Kayah ma cudowny, mocny, dźwięczny głos, niezwykły urok osobisty i niesamowitą wręcz umiejętność zjednywania sobie słuchaczy. I mimo że to najprawdziwsza gwiazda naszej rodzimej sceny muzycznej, jest skromna, bardzo „ciepła” i autentyczna. Cudowna po prostu! :-) Pięknie dziękowała swoim muzykom za najnowszą płytę, dziękowała też nam, słuchaczom, którzy ją kochają i wspierają. Scena na Piętrze nie jest duża, miejsc jest dla tak mniej więcej 250 osób, ale to doskonale dla nas, słuchaczy, bo czuło się intymną atmosferę. Bardzo podobają mi się aranżacje tradycyjnych kolęd i pastorałek, które zaproponowała Kayah. Strona wizualna też przyciągała wzrok. Cóż, to był cudowny wieczór :-) dlatego, kto może, niech pędzi na koncert Kayah, bo naprawdę warto! A dziś za oknem pada sobie śnieg... ;-D
KLIK!



- - - - -
Na koncert zabrali mnie Siostra z Mężem,
którym bardzo bardzo dziękuję!
:-)