środa, 12 lipca 2017

847. Baborówko 2017

W Baborówku, niewielkiej urokliwej wsi pod Poznaniem, tuż przy Szamotułach, co roku w pierwszy weekend lipca odbywa się trzydniowy Wszechstronny Konkurs Konia Wierzchowego (WKKW), nazywany „koroną sportów jeździeckich”, w ramach Festiwalu Jeździeckiego [30 czerwca do 02 lipca]. Przez trzy dni zawodnicy uczestniczą w trzech próbach: ujeżdżenia, próby terenowej i skoków przez przeszkody. Nie jestem wielkim fanem koni, ale oglądanie na żywo tych zwierząt i jeźdźców, zaciekłej rywalizacji, jest naprawdę emocjonujące. Cieszę się, że dałam się namówić na tę całodniową przygodę! ;-) Byłam w sobotę, drugim dniu trwania zawodów, i podziwiałam „najbardziej efektowną i widowiskową, ale i najtrudniejszą część WKKW – CROSS. Jest to próba terenowa, polegająca na pokonywaniu stałych przeszkód na urozmaiconym terenie. Podczas tej próby para jeździec–koń muszą się wykazać wielką odwagą, zręcznością i wytrzymałością. Przed nimi bowiem jest do pokonania ponad 20 przeszkód (o wysokości od 100 do 120 cm), w skład których wchodzą rozmaite kombinacje, duże zeskoki (nawet do 200 cm) – także do wody; skoki nad nietypowymi niekiedy, bardzo wąskimi przedmiotami lub wielkimi kłodami”*.

Mieliśmy doskonałą pogodę – słoneczko, lekki wiaterek, ciut przelotnego deszczyku ;-) – niesamowite widoki z różnych stron obszernej strefy zawodów; było na szczęście nie za tłumnie, to jednak nie Poznań ;-) ale to dobrze!, nie trzeba się było przeciskać, żeby cokolwiek zobaczyć. Mimo wszystko publiczność dopisała, oklaskiwała i dopingowała zawodników. Bardzo sympatyczna impreza, doskonale zorganizowana, bezpieczna, ze świetną atmosferą. Dookoła, na naprawdę sporym terenie przy stadninie i pałacyku Baborówko, zorganizowano wiele ciekawych stref. Była część tylko dla zawodników, gdzie mogli się rozgrzewać i trenować, niedostępna dla widzów z bliska, ale oczywiście z odległości można było podziwiać treningi ;-) Była też strefa dla dzieci, a w jej ramach m.in. impreza plenerowa SZOK [Szamotulski Ośrodek Kultury – genialna nazwa! ;-D ] + program edukacyjny przygotowany przez Straż Pożarną oraz Nadleśnictwo Pniewy + miasteczko zabaw dla dzieci + chyba największa atrakcja, czyli przejażdżki konne. A dla dorosłych: konkurs specjalny – sztafeta koń–samochód + parada powozów i zaprzęgów + pokaz woltyżerki sportowej + występy rozrywkowe + stoiska gastronomiczne i wystawiennicze, z produktami jeździeckimi i regionalnym rękodzielnictwem. Pełnia szczęścia! Warto zaplanować taki wyjazd za rok. Wieś ma ładny dworzec, pięknie odnowiony, kolej się zatrzymuje kilka razy dziennie, to samo w Szamotułach, kilka minut dalej. W regionie jest wiele ciekawych miejsc, gdzie można przenocować, pospacerować, pozwiedzać... ;-) Polecam! Na zachętę wrzucam kilka zdjęć, które namiętnie strzelałam. Aż dziw, że się udały ;-) Wyobraźcie sobie tę szybkość i zwinność zwierząt! ;-)



Ten cudny chart na ostatnim zdjęciu... Można się poczuć jak w Ascot, tylko kapeluszy nie kazano nam na szczęście zakładać! ;-D


= = = = =
* wspomagałam się tekstami promocyjnymi ze strony domowej zawodów -> KLIK.

PS zdjęcia w większości moje, tylko te z bryczkami i orkiestrą są od szwagra :-) bo w niedzielę nas tam nie było, a szkoda! Dziękuję!

8 komentarzy:

Ann Goldwin pisze...

To musiała być wspaniała impreza! Od dziecka podziwiam konie i jeździectwo, ale na razie wciąż czekam na okazję nauki. Bardzo marzy mi się jeździć na takich pięknych stworzeniach... Pozdrawiam serdecznie!

incognito pisze...

Świetnie zorganizowana impreza nie tylko dla "koniarzy". Warto poznawać uroki świata z różnych perspektyw :)
Słoneczne pozdrowienia ślę :)

Doriss pisze...

Moja starsza córka odnalazłaby się tam. Może kiedyś się wybierzemy. W tym roku jest i jeździ w drugim końcu Polski. Piękne są takie imprezy, bardzo dostojne i pełne emocji.
Pozdrawiam
D.

Zacisze Lenki pisze...

Impreza ma swój klimat, aż chciałoby się tam być...

Avrea pisze...

konie to piękne zwierzęta :)

Czarne Espresso pisze...

Uwielbiam konie, więc chętnie wybrałabym się na taką imprezę. Szkoda, że to na drugim końcu Polski :)
Pozdrawiam!

violka pisze...

Świetnie to wygląda na zdjęciach, na żywo musiało być jeszcze wspanialej :)

Pasje Violi pisze...

Piękna impreza, a charcik śliczny :)