sobota, 30 września 2017

854. Rozdanie nr 123

Cieszę się, że książki konkursowe zdobyły waszą aprobatę :-) Myślę, że tematycznie są w sam raz, by zatrzymać letnie słoneczko, a i przygotować się do radosnej, kolorowej jesieni. Życzę duuużo pozytywnych emocji podczas lektury! :-)

Jak widać na obrazku u góry, już po rozdaniu. Dwójka szczęśliwców...

- - - Bogda
- - - Dominika K.

...proszona jest o podesłanie swoich adresów! ;-)
Gratuluję serdecznie!

Dołączam jeszcze jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu”.

niedziela, 24 września 2017

853. Konkurs nr 123 - romantyczny ;-)

Od dwóch dni mamy jesień kalendarzową, i też taką prawdziwą, co się zowie!, za oknem. To obok zimy moja ukochana pora roku i już nie mogę się doczekać przepięknie odbarwionych na żółto i czerwono liści pod stopami podczas porannego spaceru w lesie, błyszczących kulek kasztanów w kieszeni, złotego światła przebijającego w koronach drzew, mgły nad rzeką... Cieszę się! ;-) A ponieważ nabrałam takiego „romantycznego” nastroju, ze słupka książek na rozdanie wybrałam dla was... romanse!

Jojo Moyes to brytyjska pisarka, dziennikarka, dwukrotna zdobywczyni Romantic Novel of the Year Award. Film według jej powieści Zanim się pojawiłeś był również i w naszych kinach, i o ile wiem – miał całkiem sporą widownię, tak samo jak i czytelników, bo jej powieści świetnie się u nas sprzedają, miały już nawet po kilka wydań. Prawda jest taka, że romanse są zawsze w modzie, czyż nie? ;-) Mam dla was na rozdanie dwie powieści Jojo Moyes:

- - - Dziewczyna, którą kochałeś
- - - We wspólnym rytmie

Jak zawsze, do przesyłek dołączę co nieco do czytania i do kolorowania. Kto chętny, zapraszam do wpisywania się w komentarze pod tym postem. Czas: od teraz do piątkowej północy. Rozdanie tradycyjnie w sobotę, ostatniego dnia września. Powodzenia! :-)

sobota, 16 września 2017

852. Tydzień wolnego

Tydzień wolnego w Kołobrzegu! :-D Długo wyczekiwany, wyśniony, upragniony tydzień. I jaki był? Piękny... prawie ;-) bo jak nie padało, to lało i wiało, a dzień później... znów padało ...tak dla odmiany... i tak całe siedem dni! :-/ Ale pomyślałyśmy, że z cukru nie jesteśmy i tak szybko się nie rozpuścimy, więc ósma rano pobudka, śniadanie, parasol w dłoń i w drogę – albo w głąb miasta, w stronę ratusza i jeszcze dalej, albo na długi spacer wzdłuż pięknej plaży aż do latarni morskiej! ;-) Miasto odnowione, czyściutkie, przestronne, bardzo zielone, nieco dalej od centrum natomiast natykałyśmy się na budowę obok kolejnej budowy wysokich apartamentowców. Widać, że miasto rośnie w siłę, a włodarze dbają o każdy szczegół. Na uliczkach miasta, niemal w każdym sklepiku, kawiarence czy barze słychać... język niemiecki. Mnóstwo kuracjuszy stamtąd przyjeżdża i zostawia tu swoje pieniążki. I w sumie to i dobrze, bo również dzięki nim jest tu naprawdę ładnie.


Jeszcze w Poznaniu zaplanowałyśmy sobie całodniowy wypad do Dobrzycy, do ogrodów Hortulus [około 30 minut (?) komunikacją od Kołobrzegu]. Niestety i pogoda, i kiepska informacja turystyczna popsuły nam szyki. Poza sezonem letnim nie ma busów do Dobrzycy, o czym panie z informacji nie wiedziały i wręczały rozkład jazdy... nieaktualny! :-/ Ale dla chcącego nie ma nic trudnego ;-) Pojechałyśmy najpierw do Koszalina, a stamtąd już jeździ bus prosto pod bramy ogrodu.


Powrót do pracy to jakby dostać „z liścia”, ale cóż... takie życie... Pozostaje planowanie kolejnego choćby tygodnia z dala od maszynopisów i wydawniczych obowiązków ;-)



= = = = = = =
Wszystkie zdjęcie moje, robione niezawodnym Olympusem e-510 lub... telefonem HTC ;-)