poniedziałek, 31 grudnia 2018

911. Konkurs nr 148 - sylwestrowy


Życzę Wam szampańskiej zabawy!

:-)

* * * * *


Ostatni dzień roku 2018, sylwestrowa noc... noc szalonej zabawy, radosnego tańca, błysku w oku, fajerwerków i... oczywiście! ...szampana! ;-) dlatego konkurs nr 148, ostatni w tym roku, musi być specjalny! Ale zanim dojdę do sedna, opowiem wam o... makijażu! Ha, ha, ha! ;-D Już słyszę wasz rechot ;-D i wcale, ale to wcale się nie dziwię, bo co ja wiem o makijażu??? Nic!!! Wszak jestem kosmetyczną robocicą, prawda? ;-) Ale to nie znaczy, że się nie interesuję, nie podglądam, nie próbuję, nie podczytuję... a z odpowiednią nauczycielką wszystko jest możliwe! ;-)


Taką nauczycielką, jedyną w swoim rodzaju, zjawiskowo piękną moim zdaniem, mądrą, ciekawą, cierpliwą... jest dla mnie Lisa Eldridge – wizażystka, znawczyni mody i urody, kolekcjonerka utensyliów wszelkich dotyczących kosmetyków kolorowych [jej kolekcja opakowań i kosmetyków kolorowych z wielu lat wstecz mogłaby już tworzyć podwaliny prawdziwego muzeum!], dyrektor kreatywny [obecnie w Lancôme, globalnie] i autorka bardzo pięknej i przebogatej wizualnie, zawierającej ogrom wiedzy książki Face Paint, bestseller „New York Times”, która ukazała się również i w Polsce.


W lutym 2010 roku Lisa Eldridge uruchomiła swoją stronę internetową – KLIK – dzięki czemu została jedną z pierwszych i odnoszących ogromne sukcesy profesjonalnych wizażystów. To ona stworzyła „samouczki makijażowe” [tutoriale] online. Jej filmy na YouTube mają profesjonalne przygotowanie, bez zbędnego tła, ale z doskonałym oświetleniem i dokładnym opisem. Niekiedy Lisa zaprasza też sławnych gości itp. Bardzo podobał mi się jej pomysł na pokazanie, jak zmieniały się kanony piękna na przestrzeni wieków - polecam obejrzeć ten filmik :-) cuuudo! -> KLIK Kanał Lisy na YT ma ponad 1 850 000 śledzących ją obserwatorów!, a łączna liczba obserwatorów online [Facebook, Twitter, Instagram, Pinterest, Google+ i lista mailingowa] sięga liczby 3 450 000!


I tak, ta właśnie książka – Face Paint. Historia makijażu – będzie głównym prezentem w moim sylwestrowym konkursie nr 148! :-) Notka wydawcy: „Szminka, puder, tusz do rzęs. To z nimi zaczynamy poranki. Tak jak miliony kobiet przed nami. Makijaż nie jest nowym wynalazkiem. Jego długą i pasjonującą historię pokazuje Lisa Eldridge, światowej sławy makijażystka, rozchwytywana przez takie domy mody, jak Prada i Chloé. Wykonuje makijaż Kate Winslet, Keiry Knightley czy Emmy Watson. W książce odsłania przed nami sekrety kreowania wizerunku ikon mody od Audrey Hepburn po Madonnę i Amy Winehouse. Pokazuje, dlaczego tak wiele z nas się nimi inspiruje. Być może Ty sama malujesz oczy w taki sam sposób jak Marilyn Monroe? Ta książka to także niesamowite opowieści o ludziach, którzy z tworzenia piękna uczynili swoją życiową misję. O twórcach współczesnego przemysłu kosmetycznego, takich jak Helena Rubinstein, Max Factor, Elizabeth Arden czy Estée Lauder. Poznaj pełną urzekających fotografii biografię makijażu. Odkryj, skąd bierze się jego intrygujący czar, który tak nas fascynuje i pociąga”.


Jak widać na zdjęciu dodaje do niej nowiutką paletkę cieni do powiek „Dream St. Kathleen Lights” z firmy Colourpop [zdążyłam się zorientować, że ta marka nie ma przedstawicielstwa bezpośredniego w Polsce i jej kosmetyki póki co trzeba sobie sprowadzać samemu ze Stanów] oraz zestaw startowy pędzelków z indie-brand z Wielkiej Brytanii [która stała się moją ulubioną, jeśli ktoś, kto niemal się nie maluje, może coś takiego powiedzieć ;-) ] – Makeup Addiction Cosmetics. Ich kosmetyki też trzeba sobie samemu sprowadzać, to mała firma, ale bardzo ciekawa i niesamowita jakościowo; często robią akcje rabatowe, nawet do 70% taniej na wybrane kosmetyki, warto zatem śledzić ich stronę... jeśli oczywiście, jesteście maniaczkami kosmetyków kolorowych! ;-D Kto ciekawy może sobie pogrzebać w necie za filmikami [np. TUTAJ], za opiniami i recenzjami – jest ich sporo i są bardzo inspirujące!

Do przesyłki dodam coś do poczytania - coś całkiem „od czapy” ;-D jeśli chodzi o kosmetyczną tematykę tego konkursu - z literatury grozy, np. zbiór opowiadań Grabińskiego w wyborze i z komentarzem Macieja Płazy, czy też Lovecrafta i Poe... Kto chętny, zapraszam do wpisywania się pod tym postem. Macie czas do jutra, do Nowego Roku do godziny 21.00, potem podam, do kogo poleci paczka. Zapraszam! :-)


- - - - -
Zdjęcia © Lisy zaczerpnęłam z jej strony internetowej lub z YT.

niedziela, 30 grudnia 2018

910. Rozdanie nr 147 - kryminały

Piękna grafika autorstwa: Rockwell Kent (1882-1971) – amerykański malarz, grafik, pisarz oraz ilustrator [najsłynniejsze jego ilustracje to chyba te do książki Moby Dick. À propos: marzy mi się to właśnie wydanie, jak wiele książek od tego wydawcy (mam jedną, polarniczą z racji zainteresowań, i jestem zachwycona poziomem wydania od papieru, oprawy, załączonych ilustracji, projektu... no w ogóle dbałością o szczegóły itp.), ale ta cena mnie hamuje, póki co :-/ niestety, choć wydawca organizuje niekiedy dni z rabatem, więc warto polować ;-) ], a daję ją tu dlatego, że zimy wciąż nie ma. Tęsknię, a raczej czuję się oszukana przez Matkę Naturę... :-/ Dziś to nawet podręcznikowa jesień do Poznania zawitała – deszcz, mżawka, a chwilami to nawet ulewa! :-/ Chmury wisiały nisko, było ponuro i ciemnawo, że właściwie to mi się poza spaniem niewiele chciało... Nawet planowanej na dziś przeprowadzki z kalendarza 2018 do kalendarza 2019 nie zrobiłam, eh...

Ale nie marudźmy, bo mam do ogłoszenia ważną rzecz! -> wygraną w konkursie książkowym nr 147 z kryminałami w roli głównej. Paczka poleci do. . .

- - - maneruki - - -

Gratulacje!!! :-D


Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie [zwłaszcza, że teraz RODO obowiązuje]: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

* * *

I oto jesteśmy niemal na mecie grudniowych konkursów. Napisałam na początku miesiąca, że ten ostatni, sylwestrowy konkurs książkowy będzie specjalny, że sama wybiorę, do kogo poleci proponowana przeze mnie – dość nietypowa tym razem – książka z kolorowymi przydasiami, ale... nie potrafię sama wybrać, no nie potrafię... sorry... ;-) Wszystkich was cenię i cieszę się, że ze mną byliście, i to nie tylko przez ten świąteczny czas; cieszę się też, że książki poleciały do osób, które je rzeczywiście pragną, które czytają, a to dla mnie bardzo ważne. Dlatego ten ostatni konkurs w 2018 roku będzie miał jednak tradycyjny przebieg – czyli, że jutro do południa ogłoszę, co można wygrać, a chętni będą się wpisywać w komentarze do Nowego Roku - wtorku 01 stycznia 2018, do godziny 21.00. Później podam, do kogo poleci paczka. OK? ;-) To do jutra! Pa!


Ostatnie zdjęcie: © Yvonne z bloga: Fräulein Klein

sobota, 29 grudnia 2018

909. Rozdanie nr 146 + konkurs nr 147... a tak! od razu! ;-D


Kawa, kawa, kawa! z rana to jest to! ;-D i...
...nawet nie przypuszczacie, jak bardzo się cieszę, że tak wiele osób wpisało się pod postem konkursowym nr 146 pt. Klasyka! Dziękuję!!! Naprawdę!!! I... naprawdę??? ;-) Chcecie czytać klasykę, starocie, a nie super-hiper-nowoczesne językowo i tematycznie, bestsellerowe powieści XXI wieku??? :-D No więc oficjalnie jestem zachwycona [a byłam wątpiąca, że ten konkurs będzie miał powodzenie]!!! Bo ja stary ramol jestem, musicie to wiedzieć, i bardzo lubię co prawda czytać wszystko, chłonę wręcz każdą książkę/tekst, które mi wpadną w ręce, a wpada ich [zawodowo i nie tylko] przysłowiowe miliony ;-D ale do klasyki wracam z ogromnym sentymentem, zawsze wtedy, gdy chcę się wyciszyć i zachwycić pięknem tamtego, przemijającego świata, powolnie i z pieczołowitością snutą opowieścią, zajmującą intrygą, pięknem języka polskiego... no wszystkim po prostu... zresztą wiecie, o co chodzi. ;-) Cieszę się! Bardzo! I dziękuję!!!

A w konkursie nr 146 szczęście uśmiechnęło się do: -> Iwona <- ...której serdecznie gratuluję wygranej! Hurra! :-D


Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie [zwłaszcza, że teraz RODO obowiązuje]: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

* * *


I nie marnując pięknej grudniowej ...no cóż tu ukrywać ;-) ...ciepłej i deszczowej soboty rozpoczynamy kolejny błyskawiczny, przedostatni niestety w tym roku konkurs książkowy, numer 147 – kryminały! Do zgarnięcia jest pakiecik ze zdjęcia poniżej plus to co na nim się nie znalazło [a będzie kilka jeszcze atrakcyjnych jak sądzę tajemniczych tomiszczy]. Kto chętny, zapraszam! Można się już wpisywać w komentarze pod tym postem. Macie czas do jutra, niedzieli 30XII, do godziny 22.00. Jeszcze przed północą podam, do kogo zawita, ale już w nowym roku ;-) listonosz. Start!!! :-D



© kawowa ilustracja i wieńcowa fotka, czyli tzw. nastrojowe wypełniacze zimowo-grudniowe, z netu ;-) nieznanego niestety pochodzenia i autorstwa, ale i tak dziękuję!

czwartek, 27 grudnia 2018

908. Konkurs nr 146 - klasyka!

Brak mi prawdziwej zimy, śniegu, mrozu... Eh! Chciejstwa! Marzenia! Tęsknoty! ;-)

Ale obiecałam wam klasykę do poczytania. ;-) Jak widać na fotce poniżej w konkursie nr 146 do zgarnięcia są:

- Wojna i pokój Lwa Tołstoja
- Dwanaście prac Herkulesa Agathy Christie [+ Autobiografia autorki]

...oraz jeszcze kilka – również klasycznych lektur, których nie ma na fotce. Kto chętny, może się już wpisywać w komentarze pod tym postem. Macie czas do najbliższej piątkowej północy, rozwiązanie w sobotę 29XII przed południem [bo potem będzie przedostatnia, niestety, w tym roku książkowa zabawa ;-) ]. Zapraszam!

środa, 26 grudnia 2018

907. Rozdanie nr 145 - jubileuszowe

© Andrew Wyeth, Snowy Morning, około 1947 roku, tempera na desce. Uwielbiam latarnie morskie; szkoda, że jako nastolatka wybierając drogę „kariery”, nie pomyślałam o szkole morskiej...

* * *

Czasem trudno znaleźć właściwe słowa i wtedy najlepiej jest sięgnąć po te najprostsze, te, którymi powinniśmy posługiwać się codziennie, bez trudności, a wręcz bezwiednie. Dziękuję! To właśnie takie słowo, jedno z najpiękniejszych, czyż nie? Dlatego stukrotnie dziękuję za wszystkie piękne życzenia, za ciepłe słowa otuchy i za te dopingujące do dalszego trwania tutaj, na blogu. Jestem naprawdę wdzięczna! Aż żałuję, że nie mogę obdarować was wszystkich książkami... :-)

W konkursie jubileuszowym z numerem 145 paczkę książek z kalendarzem na nowy rok zgarnia:

- - - raeszka - - -

...której dzię-ku-ję!!! i gorąco gratuluję!


Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie [zwłaszcza, że teraz RODO obowiązuje]: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

Jutro ciąg dalszy odliczania w grudniowej, książkowej zabawie - mam dla was nieco klasyki do przeczytania. ;-) Zapraszam!

wtorek, 25 grudnia 2018

906. Latka lecą... + konkurs nr 145

Taaak... postarzeliśmy się o kolejny już rok... :-/ ot, życie... ale nie ma co się rozczulać, tylko od razu przystąpić do działania, czyli ogłoszenia jubileuszowego konkursu książkowego z numerem 145. Będzie to moje podziękowanie za Wasze wsparcie, za wszystkie komentarze, piękne życzenia i prezenciki oraz ciepłe słowa otuchy, za które jestem ogromnie wdzięczna! Dziękuję bardzo bardzo! :-)

Dla jednej osoby uszykowałam pakiet ze zdjęcia poniżej:

- - - dwie powieści Mai Lunde: Historia pszczół i Błękit
- - - kalendarz 2019. Zielnik - z pięknymi akwarelowymi ilustracjami


...który będzie powiększony o małe niespodzianki. Kto ma ochotę na świąteczną paczkę książek, zapraszam do wpisywania się w komentarze pod tym postem już od teraz. Macie czas do jutra, 26 XII, do mniej więcej godziny 22.00, krótko potem ogłoszę zwycięzcę! Zapraszam! :-)

poniedziałek, 24 grudnia 2018

Życzenia

Radosnych, spokojnych świąt
życzy M.
:-)



- - -
© la.kritzel

905. Rozdanie nr 144

© Broste Copenhagen - takie proste, a jakie piękne, prawda? :-)

Przysięgam, że merdałam i merdałam w szklanej kuli ;-D i tak szczęśliwie wypadło, że wyciągnęłam karteczkę z nickiem pierwszej wpisującej się konkursowo! czyli...

- - - Weronika - - -


...której świątecznie gratuluję! :-)
Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie [zwłaszcza, że teraz RODO obowiązuje]: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

To jeszcze nie koniec grudniowych konkursów książkowych, ale zrobię sobie wigilijną przerwę i zaproszę was na jutrzejszy, wyjątkowy, bo jubileuszowy dla bloga konkurs. Pa! :-)

sobota, 22 grudnia 2018

904. Konkurs nr 144 - dla dzieci

Ledwie zdążyłam? Czy w ogóle zdążyłam...? ;-D Tyle obowiązków, że aż nie wiem, za co się najpierw wziąć i czy aby na pewno wszystko zrobiłam [powinnam odhaczać sobie kolejne zadania z listy, ale jej nie uszykowałam ;-) Silly me!], siadam jednak jeszcze przed komputerem i ogłaszam kolejny książkowy błyskawiczny konkurs - numer 144 - dla dzieci! Jak na obrazku widać, do zgarnięcia jest pięknie wydana księga bajek dla najmłodszych [oraz słój ze stempelkami z literkami]. W paczce znajdą się też inne książki, choćby ostatni tom przygód Flawii de Luce, ilustrowana encyklopedia dla dzieci oraz księga pierwiastków, którą zapewne Flawia zna na pamięć. ;-) Kto chętny - zapraszam! Można się wpisywać do jutrzejszej północy. W wigilię [24 XII] podam, do kogo zapuka listonosz... prawdopodobnie tuż po Nowym Roku! ;-)

. . .

Wiem co zapomniałam... :-/ nie wrzuciłam nasion do karmnika... Oj, muszę to jutro nadrobić!

903. Rozdanie nr 143 i kociaki ;-)

Na zdjęciach Serafina: „Widzę cię!” ;-D

Na pewno zauważyliście nowe logo w panelu po prawej stronie, pod archiwum bloga – The Critter Room. Zajrzeć polecam kociarzom ;-) bo inni pewnie się będą nudzić. ;-D Znalazłam Johna [a potem całą „rodzinę” Purrfect Pals] i jego dom tymczasowy dla kocich znajd mniej więcej półtora roku temu, gdy potrzebowałam wskazówek, pomocy wszelkiej przy opiece nad miotem, który urodził się w wydawniczej szopie. Byłam zielona, jeśli chodzi o opiekę nad małymi kotkami, raczej zawsze miałam dorosłe i naprawdę starsze koty wokół siebie, a desperacko mi zależało, by im pomóc. Niestety w Polsce nikt, albo prawie nikt nie udziela takiej pomocy/edukacji; zwykle na moje wysyłane mailem prośby do fundacji dostawałam – jeśli w ogóle dostawałam! – odpowiedź „Radź sobie sama!” :-/

Foster Dad John [FDJ] zajmuje się głównie socjalizacją kotków, czyli przygotowaniem do adopcji, ale i leczeniem, gdy tylko tego koteczki potrzebują. Pilnuje wszystkich dat, tzn. podawania leków, wizyt u weterynarza, szczepień, odrobaczania, kastracji/sterylizacji itp. itd. i w wieku około 12 tygodni koteczki są gotowe do adopcji. Organizowany jest wtedy w schronisku specjalny wieczór, ale nie każdy może adoptować kotka ot, tak sobie. Kilka dni przed tą datą na stronach Johna jest do ściągnięcia specjalny formularz z setką szczegółowych pytań, a jednym z głównych kryteriów jest miasto, skąd pochodzi kandydat [stan Waszyngton], bo schronisko i tamtejsza klinika weterynaryjna będzie zawsze dbać o swoich wychowanków. ;-) Bardzo mi się to podejście podoba.

No i dzisiaj John przywiózł nową rodzinkę! :-D Mama i jej piątka maluchów [dwie dziewczynki i trzech chłopców], wszystkie czarno-białe. Poza mamą - Sweet Pie - nie mają jeszcze imion, ale rodzinka dostała już swoje nazwisko – Sweetie Pie and her Tartlets [w wolnym tłumaczeniu: Słodkie Ciasteczko i jej Tarteletki]. Poprzednie rodzinki też miały ciekawe imiona, była np. familia The Fantastical Kittens: Niffler, Occamy, Billiwig i Fwooper [który niestety zmarł pierwszego dnia, gdy przyjechał do Johna, miał otwartą przepuklinę, której nie udało się zdiagnozować przy przyjęciu w klinice...] wraz z mamą Serafiną [jest na zdjęciach u góry, kocia mamusia z polidaktylią], a wszystkie imiona prosto z powieści J.K. RowlingFantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”. ;-) Jeszcze wcześniej była rodzinka warzywna ;-) – Tomato, Pickle, Peanute, Jalapeno i Relish, piątka zwariowanych małych sierotek, którym John uratował oczka, w sensie dosłownym [kto ciekawy, niech zajrzy, bo to jest niesamowita historia i ogromny wysiłek i determinacja lekarzy i Johna!].

W każdym razie znów mam TV na żywo ;-) a jeśli coś przegapię – bo kiedyś trzeba spać, prawda? – jest kanał BrookIvy3, która serwuje nam najlepsze filmowe „kąski” z życia kociej familii [bo musicie też wiedzieć, że John, który wychował już ponad 60 kocich rodzin!, ma własny fanklub zrzeszający miłośników z całego świata - taki jest sławny! :-) ]. Polecam miłośnikom! ;-)


Czas na pokrzepiającą ciało i duszę gorącą herbatkę z miodkiem i cytrynką, by...


...ogłosić, do kogo polecą poezje Poe i Lovecrafta wraz z pakietem opowiadań tychże autorów [komplet wydany przez Vesper]. A tym szczęśliwcem jest:

- - - ewarub

Gratuluję!!! :-D
Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie [zwłaszcza, że teraz RODO obowiązuje]: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

Wieczorem, późnym, rozpocznę kolejny błyskawiczny konkurs przedświąteczny ;-) Zapraszam!

czwartek, 20 grudnia 2018

902. Konkurs nr 143 - poezje

Dzisiaj nie mam ładnego, stylizowanego świątecznie zdjęcia ;-) bo po prostu – skleroza! – zapomniałam zabrać plik z domu. Zdaje się, że ten stres przedświąteczny daje mi się we znaki... niby teraz siedzę w fotelu przy biurku, przed komputerem [i z uśmiechem wgapiam się w okno, bo pada śnieg!!! ;-D ], a mam wrażenie, że całe moje ciało wciąż gna i nie może się zatrzymać... Dziwne uczucie... :-/ Stąd też mała zmiana planów i w kolejnym, błyskawicznym, grudniowym konkursie książkowym – numer 143 – znalazły się poezje. Nietypowo dla mnie, nietypowo dla bloga, ale myślę, że w tej pogoni za świętami warto się będzie na moment zatrzymać i podelektować pięknem – ale i grozą, z której autorzy ci słyną – twórczości dwóch ciekawych artystów słowa: Edgara Allana Poe* i Howarda Phillipsa Lovecrafta**. Obie książki są pięknie wydane, w twardych oprawach, na kremowym papierze Munken, z ilustracjami, z obszernymi posłowiami, a dodatkowo: dwujęzyczne. Mam nadzieję, że wam się spodoba moja propozycja. Można się wpisywać w komentarze pod tym postem już teraz. Macie czas do sobotniego poranka, do godziny 8.00 rano ;-) później podam nick zwycięzcy. Zapraszam!



= = = = =
Notki wydawnicze o książkach:

* Edgar Allan Poe (1809-1849) to najwybitniejszy poeta amerykańskiego romantyzmu. Arcymistrz formy, niezrównany stylista, a także twórca o otchłannej, mrocznej wyobraźni. W swoich wierszach i poematach – podobnie jak w opowieściach grozy – opiewał miłość i piękno, ale też dzielił się tym, czego nie poskąpiło mu krótkie, tragiczne życie: smutkiem, tęsknotą i lękiem przed śmiercią. Za życia nie doczekał się pełnego uznania. Krótkotrwałą sławę poetycką przyniósł mu Kruk, jeden z najsłynniejszych poematów wszech czasów. Dziś Poe zaliczany jest w poczet najwybitniejszych poetów języka angielskiego. Niniejszy wybór klasycznych przekładów Poego, wzbogacony o posłowie Macieja Płazy oraz ilustracje Hugo Steiner-Prag, to pierwsza w Polsce dwujęzyczna edycja jego poezji.

** Nemezis i inne utwory poetyckie to pierwszy tak obszerny wybór najlepszej liryki z dorobku H.P. Lovecrafta. Prócz wszystkich utworów o charakterze niesamowitym i fantastycznym, czytelnik znajdzie tutaj kilkanaście wybornych wierszy o charakterze humorystycznym czy okolicznościowym. Wszystko to w dwóch językach: każdemu z przekładów towarzyszy dla porównania oryginał. Wyboru dokonał, wiersze przełożył oraz skomentował tłumacz i znawca Lovecrafta, Mateusz Kopacz. Zbiór opatrzony jest również obszernym posłowiem. Za bogatą oprawę graficzną zbioru odpowiada znany z Przyszła na Sarnath zagłada, Krzysztof Wroński.

poniedziałek, 17 grudnia 2018

901. Rozdanie nr 142

Przetrząsnęłam dziś internet za żarówkami Edisona i chyba jednak nie zrobiono jeszcze takiej, jaka mi się wymarzyła... ;-) albo jestem zbyt wybredna? Hmmm... ;-) Ale i tak warto się przyjrzeć - światło jest delikatne, tworzy się niepowtarzalna wręcz atmosfera w pomieszczeniu, a kształt samej żarówki i drucik węglowy zwinięty wewnątrz przyciąga wzrok. Polecam uwadze szczególnie w święta! ;-)

A konkurs błyskawiczny, 24-godzinny, numer 142 ma już swojego zwycięzcę, a jest nim... uwaga! uwaga! :-)

- - - barbaratoja

...której serdecznie gratuluję!


Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie [zwłaszcza, że teraz RODO obowiązuje]: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

Teraz może dzień, albo ze dwa oddechu [dla mnie]? a potem ruszamy dalej z książkową karuzelą! ;-) Chętnych zapraszam!


= = = = =
Zdjęcia z sieci m.in.: Plumen itp.

niedziela, 16 grudnia 2018

900. Kalendarz adwentowy

W ramach polecanek: płyta CD oraz dostępny na YouTube muzyczny kalendarz adwentowy Czesława Mozila & Grajków Przyszłości. Muszę powiedzieć, że mnie zaczarowali! Już wiem, co chcę pod choinkę, na święta... ;-)

Z opisu: „Akcja ma na celu zaprezentowanie młodych, utalentowanych ludzi, którzy wybrali - często niełatwą - drogę muzykowania. Słuchacze będą mieli okazję poznać m.in. Anielę z Krakowa - ośmioletnią oboistkę, która grając na tym niełatwym instrumencie, potrafi wytwarzać frazy dłuższe, niż jej nauczyciel; dziesięcioletniego Wiktora z Zielonej Góry, który gra na pianinie od trzech lat, ale już dzisiaj - pomimo młodego wieku - zachwyca wirtuozerią i dojrzałością oraz najmłodsze trio z Bydgoszczy: ośmioletnią Gosię, która od trzech lat wprawnie gra na flecie, oraz dziewięcioletnią Tosię grającą na fortepianie oraz skrzypaczkę Michalinkę.

Czesław Mozil do wspólnego muzykowania zaprosił dzieci z Pszczyny, Nowego Dworu Mazowieckiego, Kutna, Piły, Radzynia Podlaskiego, Świdnika, Poznania, Krakowa i Warszawy. Usłyszymy różne składy: od chóru, przez orkiestrę akordeonową, klasę harf, flety poprzeczne, saksofony, klasy perkusji, do orkiestr dętych i symfonicznych.

Dzieci nagrały 24 piosenki składające się na album Kiedyś to były Święta. Premiera każdej z piosenki przypada na jeden dzień adwentu (od 1 do 24 grudnia), tworząc muzyczny kalendarz prowadzący nas prosto do Świąt Bożego Narodzenia z tekstami Michała Zabłockiego i muzyką Czesława Mozila".

899. Konkurs nr 142

© by Denny Bitte

W nocy znów napadał w Poznaniu śnieg, choć pewnie nie utrzyma się za długo, bo jest tylko minus jeden stopień i temperatura idzie w górę, ale i tak jest cudnie! :-) Kocham zimę, po prostu! Zanim pokażę książki konkursowe chciałam przedstawić Danny'ego Bitte, fotografa głównie krajobrazu i zjawisk przyrodniczych z Berlina w Niemczech. Warto do niego zaglądać na strony, bo to bardzo utalentowana osoba, fotografuje dużo i z ogromnym wyczuciem. Polecam!

= = = = =

A w konkursie błyskawicznym nr 142 - nieco ponad 24-godzinnym ;-D - do wygrania jest pakiet książek i audiobooków Jo Nesbø - jak na zdjęciach poniżej [jest to jeden pakiet dla jednej osoby, ale na dwóch zdjęciach, żeby było widać wszystkie tytuły]. Kto chętny, zapraszam! Można się wpisywać w komentarze pod tym postem do jutra, 17 grudnia, do godziny 18.00. Gdy tylko dotrę do domu po pracy, czyli późnym wieczorem, podam, do kogo poleci paczuszka książek. Zapraszam! :-)

sobota, 15 grudnia 2018

898. Rozdanie nr 141

W nocy spadł śnieg, niestety z racji plusowych temperatur – roztopił się ...poza tym, który pokrył samochody śniegowymi czapami. Pięknie to wygląda. ;-) Ale muszę przestać się gapić za okno, a zabrać za mieszkanie – sprzątanie, dekorowanie itp. itd., zatem od razu przechodzę do rzeczy!

W konkursie nr 141 były do zgarnięcia książki kulinarne plus coś lekkiego do poczytania. Jak zawsze wielu się z was zgłosiło, za co serdecznie wszystkim dziękuję! :-) ale zwycięzca może być tylko jeden, a jest nim...

- - - Aurelia

...której gratuluję!!!
Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie [zwłaszcza, że teraz RODO obowiązuje]: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

Jeśli jeszcze was nie zamęczyłam książkami ;-) to zapraszam już jutro na szybki – 24-godzinny – konkurs z kryminałami. Do usłyszenia!


= = = = =
PS 1 - i jeszcze przepraszam za odręczne losy - zamówiłam tusze do drukarki, ale kurier nie dojechał :-/ co było do przewidzenia - mają więcej niż zwykle paczek do rozwiezienia, święta! święta! ...więc muszę poczekać jeszcze dzień czy dwa.
PS 2 - i jeszcze bardzo bardzo dziękuję za samodzielnie wykonaną kartkę świąteczną i „śnieżynkowy” prezencik od Pasje Violi :-) Ale niespodzianka! Piękna! Dziękuję!