sobota, 9 listopada 2019

940. Rozdanie nr 160

Hej! ;-) Cieszę się, że nikogo lektura grozy nie przeraziła i że tak chętnie ustawiliście się w kolejeczkę. Niestety, ach! niestety! ale tym razem mam tylko te dwa obiecane pakieciki, zachęcam jednak do polowania na lekturę na stronie domowej wydawnictwa, gdzie często organizowane są akcje promocyjne, a na ich FB również ciekawe rozdania książek. Polecam uwadze... i pardon za reklamę! ;-)

Wróćmy jednak do konkursu jesiennego nr 160. Miałam do rozdania dwa pakieciki – Gałęziste Artura Urbanowicza i zestaw stempelków z listkami wraz z poduszeczką tuszu. Oto zwycięzcy konkursu:

- chwilotrwaj -
- Bogda -


...którym serdecznie gratuluję! :-)
Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

Do usłyszenia konkursowo za dwa tygodnie! Przed nami listopadowe sierotki! ;-)


= = = = =
Małe ogłoszenie: zwyciężczyni ABily z konkursu nr 158 proszona jest o kontakt - Flawia czeka na wysyłkę; tak samo te osoby, do których nie dotarły książki – proszę zajrzeć na pocztę, pewnie tam paczuszka czeka, a jeśli nie, proszę pisać, a niezwłocznie poszukam zaginionej przesyłki. Za niedogodności „pocztowe” przepraszam!

niedziela, 3 listopada 2019

939. Konkurs nr 160 - jesienny


Tak sobie myślę, że jestem niecierpliwa ;-) i już teraz ogłoszę kolejny, niespodziankowy/nadprogramowy tym razem, konkurs z numerem 160. Uznałam, że książka - nowość-nienowość, bo gruntownie przeredagowana, poprawiona, wzbogacona o liczne ilustracje oraz uzupełniona o rozbudowane posłowie wznowiona powieść grozy - idealnie wpasowuje się w listopadowe klimaty. Mam dwa egzemplarze Gałęziste Artura Urbanowicza na rozdanie.




Do każdej przesyłki zostanie dołączony zestaw akrylowych stempelków z listkami oraz poduszeczka tuszu, żeby od razu można było stemplować co się da ;-)



Jeśli podoba się Wam moja kolejna czytelnicza propozycja, zapraszam do wpisywania się w komentarze pod tym postem. Czas: tradycyjnie już piątkowa północ; a w sobotę 9 listopada dowiecie się, do kogo polecą książki. Zapraszam! :-)

czwartek, 31 października 2019

938. Rozdanie nr 159

© Liz Climo

Tabuny dzieciaków - od pary malutkich słodkich wróżek, różowego aniołka, uśmiechniętej dyni z pomalowaną buzią, od duszka Kacpra i ...kwiatka, bo czemu by nie? ;-D aż do komandosa z karabinem i złodziejaszka z maską na oczach... :-/ – radośnie przewinął się przez naszą klatkę schodową. Trzy kilo galaretek z Wawel nie wystarczyło, więc pod koniec dostałam w oko strużką wody z plastikowego pistoletu. Cóż... sama sobie byłam winna ;-) bo jak to tak? bez cukierasków drzwi przed nastoletnimi „duszkami” otwierać? Działo się, nawet więcej jak rok temu, z czego wnioskuję, że „święto” się zadomowiło na dobre na naszym polskim gruncie.

Ale ciekawsze rzeczy będą za chwilę ;-) bo winna jestem rozdanie książkowe - nr 159 pod tytułem Halloween. Pakiecik z konkursowego postu nr 937 poleci do...

-> Malineczka74 <-




...której gratuluję! :-)
Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

*

Zapowiedź: jeszcze zanim dotrzemy do corocznego listopadowego konkursu z książkowymi „sierotkami” [których w mijającym roku nie było!!! A-ha! Hur-ra! ;-D Wszystkie proponowane przeze mnie książki szczęśliwie poleciały do Was!], ogłoszę szybki konkursik z jeszcze jedną opowieścią grozy, bo taki to czas, pasować będzie do jesiennego nastroju... Wypatrujcie, wszyscy chętni, bo ogłoszę go znienacka! ;-) Zapraszam!

wtorek, 29 października 2019

937. Konkurs nr 159 - Halloween!


Już za chwileczkę będziemy się cieszyć październikowym „dyniowym” świętem ;-) zatem czas ogłosić obiecany szybki konkursik książkowy – na Halloween! - z numerem 159. Mam dla Was mały pakiet - lekturę z dreszczykiem + terminarz na kolejny rok ze zdjęcia poniżej:



---> Nekrosytuacje. Perełki z życia grabarza – Guillaume Bailly
...lektura wywołuje lekki dreszczyk, ożywczy śmiech i szczyptę kontemplacji. Wszystko w idealnych proporcjach, jak starannie skomponowane menu na stypie.

---> Kalendarz astronomiczny 2020
...to świetny sposób na planowanie nie tylko dla tych, co chodzą z głową w chmurach!

* * *

Sponsorem konkursu jestem ja! :-) Można się wpisywać w komentarze pod tym postem do najbliższej czwartkowej godziny 22.00. Niedługo potem, a na pewno przed północą!, ogłoszę, do kogo polecą książki. Zapraszam wszystkich chętnych podnieść sobie ciśnienie niebanalną lekturą! ;-D



sobota, 26 października 2019

936. Rozdanie nr 158

Zacznę od podziękowań – dla Was! Wciąż tu, na blog, zaglądacie, choć nic a nic się tu tak naprawdę już nie dzieje... za co jestem Wam wdzięczna. I szczerze mówiąc, podziwiam Was, że macie tyle cierpliwości ;-) bo jak widać, niestety, ale słaby ze mnie bloger. Stan apatii czy też lekkiej depresji/melancholii, w jakim się znajduję od kilku lat, nie zmienia się, i obawiam się, że może być jedynie coraz słabiej i słabiej z moją kondycją psychiczną...

...ale! ale! nie o mnie tu chodzi, prawda? a o książki! :-) Doroczne krakowskie targi książki trwają w najlepsze, tłumy miłośników czytelnictwa przepływają wręcz przez hale EXPO, radując nasze wydawnicze/autorskie/redakcyjne/graficzne/księgarskie... itp. itd. serca. I z tej prawdziwie słonecznej jesiennej radości postanowiłam sprawić niespodziankę wszystkim osobom, które się wpisały pod postem konkursowym nr 158. Tak, dobrze przeczytaliście! ;-D Wszystkie 14 osób, które wpisały się pod postem konkursowym nr 158 pt. Przytulnym miejscem jest mogiła..., dostanie ode mnie najnowszy tom przygód Flawii de Luce + trzy osoby, które jako pierwsze napiszą do mnie maile z adresem do wysyłki, znajdą w paczce również dodatkową powieść-niespodziankę. Proszę, pamiętajcie, aby w mailu ująć Wasz nick – bo bez tego nie będę wiedziała, kto do mnie pisze. Mam nadzieję, że będziecie usatysfakcjonowani? ;-)

Październikowych, książkowych atrakcji jeszcze nie koniec! W przyszłym tygodniu cudne jesienne, „dyniowe” ;-) i nie tylko święto - Halloween, i z tej okazji ogłoszę szybki konkursik z lekturą dla kochających horrory. Zapraszam!


- - - - - - -
PS trzy pierwsze osoby, które do mnie napisały i które dostaną dodatkową książkę, to: kki13, katoola, Leacathy. Gratulacje! :-)

sobota, 19 października 2019

935. Konkurs nr 158 - Przytulnym miejscem jest mogiła…


„Po straszliwej rodzinnej tragedii dwunastoletnia Flawia de Luce stara się wypełnić czymś puste dni. Ucieczką od ponurej rzeczywistości ma być wyprawa łodzią, którą lojalny służący Dogger proponuje Flawii i jej dwóm starszym siostrom. Flawia, biegła chemiczka z zamiłowaniem do trucizn, jest wniebowzięta, gdy ich łódź przepływa obok kościoła, którego otoczony ponurą sławą proboszcz wysłał niedawno trzy swoje parafianki na tamten świat, zaprawiwszy mszalne wino cyjankiem. Nagle coś ociera się o jej zanurzone w wodzie palce... Flawia chwyta to coś, wyobrażając sobie, że jest Ernestem Hemingwayem walczącym z marlinem, i ciągnie – jak sądzi – wielką rybę. Okazuje się jednak, że to coś znacznie lepszego: ludzka głowa połączona z ludzkim ciałem. Jeśli cokolwiek mogło odegnać od Flawii smutne myśli, to właśnie rozwikłanie kolejnego morderstwa – choć mogło ono zarazem doprowadzić do przedwczesnej śmierci młodej detektywki”*.

Zaintrygowani? ;-D Jeśli tak, to zapraszam wszystkich „książkoholików” do wpisywania się w komentarze pod tym postem - konkursowym nr 158. Czas: od teraz do najbliższej piątkowej północy. Rozwiązanie konkursu: tradycyjnie w ostatnią sobotę miesiąca październik. Mam na rozdanie trzy egzemplarze najnowszych przygód Flawii de Luce autorstwa Alana Bradleya. Sponsorem nagród jestem ja! :-) Zapraszam.


= = = = =
* Tekst okładkowy z Vesper.

sobota, 28 września 2019

934. Rozdanie nr 157

Natleniona, zmachana, ale szczęśliwa po dłuuugim spacerze, gnana w poszukiwaniach za kasztanami, za jarzębinami i - okazuje się, że jeszcze nie czas ;-) - za kolorowymi listkami do zielnika, siadam teraz do rozdania nr 157. Pakiet z obrazka z poprzedniego postu trafi do...

- -> Ania <- -


...której gratuluję! :-)
Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

Za progiem czeka październik, mój ukochany miesiąc w roku na obserwację przyrody i strzelanie fotek [bardzo chciałabym, żeby tym razem znalazło się więcej czasu na te spacerki, które ratują moje zdrowie i psychikę] oraz czas na najważniejsze wydarzenie roku dla miłośników książek: targi w Krakowie. Cieszę się, szykuję walizeczkę i... portfel ;-) bo widziałam już u wydawców na stronach, ile fantastycznych nowości szykują. Polecam jesiennej uwadze! :-)

sobota, 21 września 2019

932. Wrzesień...

...jeszcze nie minął, a jest tak intensywny, tak „napakowany” pracą, spotkaniami i wydarzeniami, że trochę czuję się przytłoczona! ;-) Widzę też, jak szybko się męczę - czyli zwyczajniej: jak bardzo się postarzałam i nie daję rady... ;-)

A zaczęło się pięknie, bo od zaproszenia do Teatru Wielkiego Opera na spektakl z cyklu Młody Duch Tańca – polsko-japońską inicjatywę baletową Wiesława Dudka, wybitnego tancerza, pedagoga, laureata Srebrnego Medalu „Gloria Artis” i Dorocznej Nagrody Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Asystentką reżysera była ikona japońskiego baletu, pierwsza solistka Kumakawa Ballet Company – Shoko Nakamura. [Ich wspólna strona jest -> TUTAJ] Opiekę artystyczną nad spektaklem objęli pedagodzy i znakomici artyści o międzynarodowej renomie. W Poznaniu gala odbyła się 5 września 2019.


Na galę składały się pokazy solowe, duety i grupowe w technice klasycznej oraz w technikach współczesnych do muzyki takich kompozytorów jak Piotr Czajkowski, Henryk Mikołaj Górecki, Fryderyk Chopin, Stanisław Moniuszko, Michaił Glinka czy Antonio Vivaldi oraz autorstwa znanych polskich choreografów, jak choćby Jacek Przybyłowicz, Katarzyna Kozielska, Zofia Czechlewska, Joanna i Chris Ernest, Krystyna Frąckowiak, Bartłomiej Malarz, Wiesław Dudek, Marius Petipa, Lew Iwanow i Nikołaj Legat. Istotną częścią spektaklu były też polskie tańce ludowe i narodowe. Tańcom towarzyszyły projekcje multimedialne przygotowane przez Janusza Marchewę i Instytut Polski w Tokio, pokazujące młodych artystów przygotowujących się za kulisami do występów [tutaj można pooglądać pełne filmiki-reportaże -> KLIK].

A tancerzy z Polski i Japonii było ponad 50! :-) Coś niesamowitego, bo tej liczby nie było widać, czy też nie wyobrażałam jej sobie aż do samego końca, gdy wszyscy wyszli stepować do muzyki Glenna Millera i Andy Ross Orchestra [któż tego nie zna? ;-) -> KLIK. Coś pięknego! Co za moment!] Na deskach teatru tańczyli między innymi finaliści konkursu Młody Tancerz Roku 2019, Prix de Lausanne oraz Youth American Grand Prix, a towarzyszyła im czterdziestoosobowa Koncertowa Orkiestra Dęta Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Fryderyka Chopina w Olsztynie pod kierownictwem Janusza Cieplińskiego.


© fot. Sławek Wąchała dla portalu Ten Poznań

Ostatnie zdjęcia, te poniżej, są mojego autorstwa ;-) - słabsze znacznie, oczywiście, bo robione komórką w zaciemnionej sali Opery. To moment końcowy - stepująca młodzież oraz pożegnanie z widownią twórcy i pedagogów pracujących przy inicjatywie.



* * *


Reszta września upływa pod tytułem: „Od lekarza do lekarza, od badania do badania”, czego raczej nikomu nie życzę. Referat na kilka stron można by o tym napisać. Te zmagania z machiną przerwałam na moment, by spotkać się w gronie cudnych pań - bibliotekarek i księgarek :-) na pogaduszkach o książkach i o życiu w niebanalnej restauracji „Boska” na ulicy Mickiewicza w Poznaniu, którą serdecznie polecam - kuchnia aromatyczna i pyszna; obsługa przemiła, a otoczenie wprost cudowne - ta ściana roślin... niesamowita! Polecam zajrzeć!


Pierwsze zdjęcie nie moje, ale reszta już tak. ;-)

A poza tym zbliża się koniec miesiąca, zatem czas na cykliczny konkurs książkowy. Zapraszam jutro - pokażę nowość, którą będzie można zdobyć. Pa! :-)

sobota, 31 sierpnia 2019

931. Rozdanie nr 156

Lubię wstawać w weekendy bardzo wcześnie rano i przed pracą zrobić sobie spacer, kiedy jeszcze mgiełki wiszą nad łąkami, rosa pięknie błyszczy na listkach, koty - leniwie się przeciągając - wyruszają na łowy, a ptaki się dopiero budzą i rozpoczynają swój dzień od radosnych treli itp. itd. Dzięki temu porządnie się natleniam i od razu lepiej mi się myśli. A potrzebuję dziś tego bardzo bardzo, bo... wyruszam w przyszłość, by ratować Ziemię przed obcym gatunkiem, a zaraz potem muszę z prędkością światła wrócić, by wytropić i unieszkodliwić pewnego socjopatę z morderczymi skłonnościami [vel: mam dwa tytuły do zamknięcia do druku! ;-D ]. Nie narzekam jednak, a nawet zdążę podać, do kogo polecą pakiety książkowe z letnimi lekturami z konkursu nr 156! A zwycięzcami są...

-> incognito <-
-> Cytrulina <-


...którym serdecznie gratuluję! :-)
Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

niedziela, 25 sierpnia 2019

930. Konkurs książkowy nr 156 - pożegnanie wakacji

Przez moment po wrzuceniu postu numer 929 przyszło mi na myśl, że powinnam go natychmiast usunąć. Żalę się i marudzę, podczas gdy ludziska mają naprawdę wielkie problemy, ale potem pomyślałam, że tylu moich znajomych twierdzi, że mam „pracę marzeń”, w ogóle nie zdając sobie sprawy, jak wiele wysiłku wymaga, jak wiele mi zabiera [ani nawet na czym tak naprawdę polega]... i dopiero gdy zaczynam odmawiać wyjścia do kina/teatru/na wystawę... wypadu na wycieczkę rowerową czy dalszy wyjazd do mieścinek pod miastem, by pozwiedzać skarby architektury i popodziwiać potęgę i piękno natury – wtedy do nich dociera, że to wcale nie taka fajna praca... no chyba, że słyszę: „Rzuć to, znajdź sobie inną pracę... po co tam jesteś, skoro tak marudzisz...”. I pewnie z jednej strony mają rację, ale z drugiej... cóż... jestem tchórzem :-/ świat i ludzie wokół naprawdę mnie przerażają, ale i wciąż czepiam się książek, które są niemal całym moim życiem. To wcale nie takie proste! Nawet „wymyślenie” sobie siebie od nowa, tzn. co chciałabym czy też mogła robić, jest bardzo bardzo trudne...

Niemniej, jak to się mawia, dziękuję, dziękuję, dziękuję za słowa wsparcia! Odpocznę, jak się uda, czyli... w listopadzie? Grudniu? Też ładnie...


* * *

Letnie wakacje mają się ku końcowi, został zaledwie tydzień!, czas zatem na sierpniowy konkurs książkowy numer 156. Mam dwa letnie pakiety do rozdania, a co się w nich znajduje, można zobaczyć na zdjęciu...


- -> Lato wśród wydm + Zła krew
- -> Spotkanie w Pensjonacie Leśna Ostoja + Życie pełne barw

Sponsorem rozdania jestem ja! ;-) Oczywiście, jak zawsze, do paczek dodane będą książkowe niespodzianki – nowości wydawnicze. Kto chętny, zapraszam! Można się wpisywać pod tym postem od teraz do najbliższej, piątkowej północy. W ostatnią sobotę miesiąca [która tym razem jest też ostatnim dniem sierpnia! :-) ] podam, do kogo polecą książki. Start!

niedziela, 18 sierpnia 2019

929. Wakacje?

Coś mi się zdaje, że z wrześniowego urlopu nici! :-/ Już skróciłam go do tygodnia, a teraz myślę, że trzeba będzie zrezygnować całkiem, bo zagrzebałam się w tak wielu tekstach naraz, że czuję, że się duszę, i to dosłownie. Czy jeśli serce wali mi młotem... twarz, szyję i dekolt ogarnia na zmianę rumieniec z zimnymi potami... napięcie mięśni jest tak wielkie, że trudno mi wstać z krzesła... w krótkiej przerwie pomiędzy zmianą plików na komputerze patrzę na zegarek, a tam trzecia w nocy? - już??? - i nagle chwyta mnie coś za gardło... to tylko atak paniki, czy już trzeba pędzić do szpitala, bo to zawał? :-/ Zeusie, och, czemuś mnie taką uczynił? ;-) Żarty żartami, ale jest... źle. Za dużo biorę sobie na głowę, zbyt często zgadzam się na szalone pomysły z przyspieszeniem daty premiery jakiegoś tytułu, a w znakomitej większości roku wolny czas [jaki wolny??? co to w ogóle znaczy??? chyba jednak nie znam takiego terminu!] spędzam w redakcyjnym pokoiku. Tempa nabieramy około czerwca, gdzie zapadają ostateczne decyzje, czym będziemy się chwalić na targach w Krakowie [przypominam: pod koniec października], a tak naprawdę to przecież czas urlopów, czyli znacznie utrudnionej płynności tekstów itp. itd. Przypuszczam, że w wielu wydawnictwach tak właśnie to wygląda - ale wielka szkoda, że tak to wygląda. Powtarzam, że to nieprofesjonalne, że tak się książek nie szykuje, na wariata, jednak - bez skutku. Co roku tak samo*...


A planowałam mały wyjazd pod miasto, na kilka dni, by poszwędać się w lesie, może wypluskać nogi w jeziorku, wybyczyć się na całego, z dala od zgiełku, z dala od pracy, po prostu, jak ludzie normalnie to robią... Cóż... nici!



= = = = =
PS Narzekam i narzekam, jak każdy Polak ponoć ;-) ale lubię to, co robię, i byłoby mi bardzo trudno, smutno na pewno, rezygnować z książek [zawodowo], tyle że coraz częściej o tym myślę. Nawet odważyłam się głośno wspomnieć o zmianie w towarzystwie... eh!

No i najzwyczajniej w świecie nie potrafię już odpoczywać. Ciągle w głowie mam literki, terminy, odtwarzam maile i rozmowy z tłumaczami, redaktorami, grafikami... W nocy potrafię się w panice obudzić z myślą: „Tam powinien być przecinek! A ja puściłam już pliki do druku! Co robić???”. To zdecydowanie nie jest normalne, prawda?, ale jak, no jak! się tego oduczyć? :-/

sobota, 27 lipca 2019

928. Rozdanie nr 155

Zmogło mnie zmęczenie po przedpołudniu pełnym wrażeń, po prostu „padłam” ;-) dlatego dopiero teraz zasiadam do komputera... Poranny spacer, pyszna herbatka malinowa w Gołębniku, plotki-ploteczki z przyjaciółką, zakupy na zielonym targu na Placu Bernardyńskim... Dobrze, że miałam czas tylko dla siebie, bo zauważam – znów! – oznaki bezmyślnego pędu/pracoholizmu. Nie dam się ponownie! ;-) Postaram się, ale to nie jest łatwe... zwłaszcza, że szef zaczął negocjacje, czy aby czasem nie zrezygnowałabym z urlopu i nie przesunęła go na inny termin. :-( Jak co roku niemal :-/ eh! samo życie...

Pakieciki z lipcowego konkursu książkowego nr 155 rozdane! Książeczki polecą do:
- - Avrea - -
- - Pasje Violi - -



Gratuluję! :-)
Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

niedziela, 21 lipca 2019

927. Konkurs książkowy nr 155


Kolejny miesiąc mija, pierwszy wakacyjny, a ja znowu jestem tym zdziwiona. Nie mam pojęcia, kiedy i jak ten czas ucieka... :-/ No jak, jak, jak... to się dzieje? Ale nie ma co marudzić, tylko żyć pełną piersią, żeby niczego nie żałować! ;-) Pogoda przecież dopisuje [chociaż upały w środku miasta nie są zbyt kuszącą perspektywą dla nikogo, jak sądzę]. Wakacje nęcą, by zaszaleć i/lub po prostu odpocząć od zabieganego świata i wylenić się na całego! ;-)

...tyle że ja muszę jeszcze poczekać na mój wolny czas. Urlop zaplanowałam na początek września, bo lubię tę powoli przemijającą letnią porę, a póki co – zaharowuję się ;-) tak, tak – taki to „gorący” okres dla wydawców. Nadganiam i realizuję wszystkie zaplanowane tytuły na październikowe targi w Krakowie, żebyście mieli co czytać i czym się zachwycać... mam nadzieję. ;-D Na razie nie zdradzę kolejnych szykowanych tytułów, ale najpewniej znajdziecie je w jesiennych odsłonach konkursu książkowego na moim blogu. A teraz zapraszam na...

...lipcowy konkurs, ten z numerem 155. Miało być letnio, ale jak to zwykle ze mną bywa – nowość książkowa, którą chcę się z wami podzielić, nie jest typową „letnią” opowieścią. ;-) Na 100% pamiętacie film, bo myślę, że śmiało można go nazwać „kultowym” [choć niekoniecznie dlatego, że jest wybitny, a raczej ze względu na jego klimat i na pewno ze względu na absolutnie genialną rolę Ala Pacino], a mowa o Adwokacie diabła [1997, reż. Taylor Hackford]. Film jest dość często powtarzany w TV, ale książki, co aż zadziwiające!, wcześniej na polskim rynku nie było. Wydanie jest bardzo staranne – w twardej oprawie, w tłumaczeniu Macieja Machały, z ilustracjami Krzysztofa Wrońskiego i z obszernym posłowiem Wiesława Kota. Wydawnictwo, na swojej stronie domowej, reklamuje premierę książki słowami samego autora Andrew Neidermana, przesłanymi do polskiego czytelnika specjalnie z okazji polskiej premiery:

„Za każdym razem, gdy któraś z moich książek pojawia się w nowym przekładzie gdzieś na świecie, jestem niezmiernie podekscytowany. W sposób szczególny odnosi się to jednak do Polski, gdzie film nakręcony na podstawie tej właśnie powieści cieszył się ogromną popularnością. Adwokat diabła to powieść uniwersalna, odnosi się do postrzegania idei dobra i zła niezależnie od tego, jaka jest ich geneza. Jestem pewien, że polscy Czytelnicy dostrzegą ponadczasowy charakter i siłę oddziaływania opisanej przeze mnie historii. Podróż, którą możemy razem odbyć po kartach tej powieści, wypełniona jest teologicznymi pytaniami, które poddają w wątpliwość przekonania nas wszystkich, bez względu na wyznawane wartości. Mam nadzieję, że docenicie podjętą przeze mnie próbę ukazania, jak łatwo jest upaść moralnie i duchowo oraz jak fascynująca może być droga prowadząca do odkupienia win”.

Jeśli jakimś cudem ktoś nie zna tej historii ;-) można opis znaleźć na stronie domowej wydawnictwa -> KLIK, a ja mam dla was na rozdanie dwa pachnące nowością egzemplarze Adwokata diabła. W pakiecie znajdzie się też nowe wydanie Zew Cthulhu H.P. Lovecrafta – w nagradzanym tłumaczeniu Macieja Płazy, z ilustracjami tego samego artysty, co w Adwokacie... - Krzysztofa Wrońskiego, i z ciekawym posłowiem Mateusza Kopacza, znawcy dorobku literackiego autora opowiadań. Sponsorem książek w konkursie lipcowym jestem ja! ;-D Jeśli podobają się wam książkowe fanty, zapraszam do wpisywania się w komentarze pod tym postem. Macie czas tradycyjnie do północy najbliższego piątku, a w ostatnią sobotę lipca [27 VII] ogłoszę, do kogo polecą paczuszki. Zapraszam! :-)

sobota, 29 czerwca 2019

926. Rozdanie nr 154

Na początku miesiąca miałam przyjemność być zaproszoną do bodajże najnowszej i najnowocześniejszej biblioteki w Poznaniu, otwartej nieco ponad rok temu w szybko rozbudowującej się dzielnicy miasta – Nowych Naramowicach, na ulicy Rubież. Kiedyś, dawno, dawno temu, jako mała pyzdra, mieszkałam niedaleko tego miejsca i pamiętam, że tam tylko pola i łąki się rozciągały wokół... ;-) może ze dwa gospodarstwa rolne i tyle... Teraz to tętniąca życiem, ruchliwa, gwarna część miasta, pięknie zagospodarowana, zadbana. Nawet uruchomiono budowę linii tramwajowej w tamtym kierunku, a to nie byle jakie przedsięwzięcie. Widać warto czasem przejechać się dookoła własnego fyrtla, żeby zobaczyć, jak bardzo i jak szybko on się zmienia! ;-)

Ale wracając do biblioteki... Jeszcze uzupełnia półki, jeszcze się dopasowuje, współpracując ściśle z mieszkańcami i radą dzielnicy, ale już robi wrażenie. Podoba mi się, jak jest zaprojektowana, choć paniom bibliotekarkom nie jest łatwo, tyle tam zakamarków, gdzie można się schować... Poza półkami z książkami i prasą, są tu też stanowiska komputerowe, które głównie dzieciaki okupują ;-) grając w sieciowe gry. Jest zaciemniony kącik z fotelami i z ogromnym monitorem na ścianie dla poważniejszych graczy – PlayStation, XBox czy coś w tym stylu... nie pytajcie mnie, nie znam się. ;-D Jest regał, i to nie jeden, ze sporą kolekcją filmów na DVD. Ale jest też oddzielna sala dla melomanów, gdzie można się oderwać od codzienności i posłuchać w komfortowych warunkach na przykład Bacha czy Chopina. Biblioteka często organizuje spotkania autorskie, czytanie bajek, zabawy plastyczne dla dzieci itp., a obsługa jest naprawdę przemiła i bardzo kreatywna – wszystkie ludowe ozdoby na szybach zrobiły właśnie panie z biblioteki. Zdjęć wrzucam kilka, żeby obejrzeć to piękne miejsce i serdecznie zapraszam Poznaniaków, i nie tylko, do odwiedzin! A bibliotece dziękuję za zaproszenie! :-)


* * *

I jeszcze ważne ogłoszenie, oczywiście! ;-D W czerwcowym konkursie książkowym z numerem 154 mamy dwójkę zwycięzców! Pakiety mieszane z książkami Simony Kossak i Roberta Seethalera polecą do...
- - - Anek73 - - -
- - - skok.na.szafe@gmail.com - - -


...którym bardzo serdecznie gratuluję!
Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

Konkursy lipcowy i sierpniowy powinny być lekturowo letnio-wakacyjne, postaram się więc znaleźć dla was coś ekscytującego do poczytania na plaży... ;-D Zapraszam wszystkich chętnych już za miesiąc!