sobota, 29 czerwca 2019

926. Rozdanie nr 154

Na początku miesiąca miałam przyjemność być zaproszoną do bodajże najnowszej i najnowocześniejszej biblioteki w Poznaniu, otwartej nieco ponad rok temu w szybko rozbudowującej się dzielnicy miasta – Nowych Naramowicach, na ulicy Rubież. Kiedyś, dawno, dawno temu, jako mała pyzdra, mieszkałam niedaleko tego miejsca i pamiętam, że tam tylko pola i łąki się rozciągały wokół... ;-) może ze dwa gospodarstwa rolne i tyle... Teraz to tętniąca życiem, ruchliwa, gwarna część miasta, pięknie zagospodarowana, zadbana. Nawet uruchomiono budowę linii tramwajowej w tamtym kierunku, a to nie byle jakie przedsięwzięcie. Widać warto czasem przejechać się dookoła własnego fyrtla, żeby zobaczyć, jak bardzo i jak szybko on się zmienia! ;-)

Ale wracając do biblioteki... Jeszcze uzupełnia półki, jeszcze się dopasowuje, współpracując ściśle z mieszkańcami i radą dzielnicy, ale już robi wrażenie. Podoba mi się, jak jest zaprojektowana, choć paniom bibliotekarkom nie jest łatwo, tyle tam zakamarków, gdzie można się schować... Poza półkami z książkami i prasą, są tu też stanowiska komputerowe, które głównie dzieciaki okupują ;-) grając w sieciowe gry. Jest zaciemniony kącik z fotelami i z ogromnym monitorem na ścianie dla poważniejszych graczy – PlayStation, XBox czy coś w tym stylu... nie pytajcie mnie, nie znam się. ;-D Jest regał, i to nie jeden, ze sporą kolekcją filmów na DVD. Ale jest też oddzielna sala dla melomanów, gdzie można się oderwać od codzienności i posłuchać w komfortowych warunkach na przykład Bacha czy Chopina. Biblioteka często organizuje spotkania autorskie, czytanie bajek, zabawy plastyczne dla dzieci itp., a obsługa jest naprawdę przemiła i bardzo kreatywna – wszystkie ludowe ozdoby na szybach zrobiły właśnie panie z biblioteki. Zdjęć wrzucam kilka, żeby obejrzeć to piękne miejsce i serdecznie zapraszam Poznaniaków, i nie tylko, do odwiedzin! A bibliotece dziękuję za zaproszenie! :-)


* * *

I jeszcze ważne ogłoszenie, oczywiście! ;-D W czerwcowym konkursie książkowym z numerem 154 mamy dwójkę zwycięzców! Pakiety mieszane z książkami Simony Kossak i Roberta Seethalera polecą do...
- - - Anek73 - - -
- - - skok.na.szafe@gmail.com - - -


...którym bardzo serdecznie gratuluję!
Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

Konkursy lipcowy i sierpniowy powinny być lekturowo letnio-wakacyjne, postaram się więc znaleźć dla was coś ekscytującego do poczytania na plaży... ;-D Zapraszam wszystkich chętnych już za miesiąc!

niedziela, 23 czerwca 2019

925. Konkurs książkowy nr 154

Elinor Portnoy jest londyńską projektantką, nie tylko gadżetów do kuchni. W 2017 roku na targach Ambiente we Frankfurcie została wyróżniona przez magazyn „Wallpaper”. Mnie przyciągnęła pomysłowym obierakiem do jabłek [i „kryształowymi” wyciskarkami do owoców cytrusowych... i kloszem w kształcie żołędzia... i... ;-) ], który służy również do wycinania gniazda nasiennego, a do tego uroczo wygląda. Warto podglądać jej, i nie tylko jej!, prace projektowe - czasem coś naprawdę sympatycznego spod rąk młodych artystów wychodzi, a kiedy trafia na globalny rynek sprzedażowy, tak rzadko potem wiemy, kto to zaprojektował... Polecam uwadze!

+ + +

No ale jak sądzę, nie o jabłkach chcecie dziś czytać, prawda? ;-D a o kolejnym książkowym konkursie. Przygotowałam dwa pakiety mieszane jak na zdjęciach poniżej - opowieści Simony Kossak z serii „Eco” z Wydawnictwa Marginesy plus powieści Roberta Seethalera z Wydawnictwa Otwarte. Sponsorem książek jestem ja! :-) Kto chętny, może się wpisywać w komentarze pod tym postem. Macie czas tradycyjnie do najbliższej piątkowej północy, rozdanie w ostatnią sobotę miesiąca czerwiec. Zapraszam! :-)