niedziela, 23 stycznia 2022

1038. Konkurs książkowy nr 207

Styczeń upływa mi bardzo szybko, pięknie zimowy, śnieżny, melancholijny... ale na chwilę otrząsnę się i przestanę błądzić myślami w przeszłości ;-) by ogłosić konkurs książkowy nr 207.

Mój wzrok w księgarni przyciągnęła powieść Latarnicy – a jakże! nie mogło być inaczej, bo to wciąż dla mnie ważny temat – jej piękna okładka z ciekawymi złotymi zdobieniami i intrygujący okładkowy skrót, mówiący, że to opowieść oparta na faktach. O czym dokładnie jest to historia, można poczytać TUTAJ, bezpośrednio na stronie wydawnictwa.

A ja zapraszam tych, którzy mają ochotę na lekturę do wzięcia udziału w konkursie - mam jeden pachnący nowością egzemplarz do ofiarowania + małe książkowe co nieco jako niespodzianka. Sponsorem nagrody jestem ja. Jak zawsze, poproszę się wpisywać w komentarze pod tym postem od teraz do najbliższej piątkowej północy. Rozdanie w ostatnią sobotę stycznia. Czas start! ;-)


sobota, 8 stycznia 2022

1037. Rozdanie nr 206

Oto mamy nowy rok... Niech nam wszystkim przyniesie upragniony spokój, bezpieczeństwo, dużo zdrowia, słoneczka i uśmiechu na twarzy. Bardzo tego potrzebujemy, mam wrażenie, takiego oderwania od szalonych pomysłów, od wszechobecnej pogardy, kłótliwości, niepewności, stresów i absurdów dnia codziennego... Wszystkiego dobrego!

* * *

Ostatni konkurs książkowy roku 2021, ten z numerem 206 -> zamknięty! Paczka z książkami, m.in. przygodami Arsèna Lupina, i innymi niespodziankami poleci do...

-> Natalia F <-

...której gratuluję! :-)


Obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

* * *

A ja wracam do prostych, zwyczajnych przyjemności. Mam wolny weekend i „nie zawaham się go użyć”. ;-D Czego i Wam serdecznie polecam! Pa!



piątek, 31 grudnia 2021

1036. Ostatni, siódmy grudniowy, nieustannie świąteczny konkurs książkowy nr 206 + życzenia na nowy rok!


Śnieg stopniał całkiem, teraz pada deszcz... ot, taka pogoda „zimowa” na koniec roku i czas celebracji. ;-D Ale deszcz, nawet rzęsisty, nas przecież nie roztopi, prawda? więc bawmy się na całego, by powitać nowy, miejmy nadzieję wspanialszy, zdrowszy i radośniejszy 2022 rok! Czego i wam, i sobie życzę z całego serca!*

 

* * * * *

 

Wszystkiego co najpiękniejsze
na nowy 2022 rok!
życzy M. :-)


* * * * *

 

A żeby ten 2021 rok zakończyć z przytupem, zapraszam chętnych na ostatni konkurs książkowy z numerem 206. Dla jednej osoby mam dwie powieści z przygodami Arsène Lupina autorstwa Maurice Marie Émile Leblanc plus terminarz na 2022 rok plus stempelki akrylowe z tuszami plus małe co nieco niespodziankowo. ;-) Sponsorem nagród jestem ja. Zapraszam do wpisywania się w komentarze pod tym postem od teraz do najbliższej piątkowej północy. W sobotę 8 stycznia 2022 podam, do kogo poleci paczka z nagrodami. Start! ;-)

 

= = = = = = = = = =
* dziękuję z całego serca za życzenia i słowa troski. Odwzajemniam się tym samym - wszystkiego co najlepsze dla Was!!!


1035. Rozdanie nr 205 - jubileuszowe

© allthebeautifulthingsblog

 

Bardzo, bardzo, bardzo przepraszam za ten niespodziewany poślizg czasowy, niestety tak to czasem bywa... nie do przewidzenia takie sytuacje są... ale jest już dobrze, serducho znów bije równym rytmem, oddech nabieram aż po same dno płuc, nie zamykają mi się oczy, nie odpływam w niebyt... To chyba drobny kryzys był, takie całkowite wymęczenie na koniec roku, które sprawiło, że zasnęłam tak jak stałam. :-/ Prawdopodobnie dopiero teraz wszystkie emocje ostatniego miesiąca opadły, takie, z których nawet nie zdawałam sobie sprawy, że wciąż we mnie są i... bach! „Ciemność widzę”...

Już za chwileczkę, już za momencik Nowy Rok! Nie będę robiła podsumowania mijającego 2021 roku, bo to nie był dobry rok. Za dużo się działo, za dużo tych niedobrych rzeczy się działo... więc wolę te wspomnienia zagrzebać głęboko w niepamięci. Patrzmy w przyszłość z optymizmem, i to mimo wszechogarniającego nas przygnębienia i rosnącego napięcia. Pierwszym i najważniejszym postanowieniem na nowy rok jest: odcięcie się od mediów wszelkich, zwłaszcza od tych z informacjami. Za dużo mieszania w głowie, za wysoko skacze mi ciśnienie po przeczytaniu zaledwie nagłówków... więc mówię: STOP! Zobaczymy, czy zatęsknię [wątpię! ;-) ], i zajmijmy się czymś całkiem innym, jak choćby rozwijaniem pasji, które - symbolicznie mówiąc - leżą sobie przykurzone na półeczce i piszczą z tęsknoty. ;-)


A co do konkursu jubileuszowego nr 205. Mamy dwójkę szczęśliwców, którzy dostaną ode mnie paczki z książkami z poprzedniego postu + książki niespodzianki + terminarze na 2022 rok + stempelki akrylowe z tuszami do dekorowania... czego tylko będziecie chcieli. ;-) Pogratulujmy zatem:

-> Kasiek <-

->  Ula H. <-



Obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

Życzenia na nowy rok oraz... ostatni konkurs książkowy zamykający rok 2021 wieczorkiem. ;-) Zapraszam!



Uwielbiam takie ciasteczka [z Linzu]
z czekoladową lub marmoladkową
niespodzianką w środku! ;-)
Zdjęcia z © Teak & Thyme


sobota, 25 grudnia 2021

1034. Szósty świąteczny konkurs nr 205 - jubileusz!

Zimowe piernikowe domki :-) © nmmeiyee

 

Czternaście lat... rety! to aż niemożliwe! - ale to prawda, sprawdziłam, policzyłam. ;-) Tyle lat już tu jestem, za co dziękuję wszystkim oglądającym i czytającym moje - bardzo rzadko już co prawda pojawiające się - posty! Dziękuję!

Z tej okazji, jak co roku, ogłaszam konkurs - nr 205 w kolejności. Mam dwa pakiety książek do rozdania, jak na zdjęciu poniżej.


Pierwszy, dwie książki autorstwa Dana Simmonsa w tłumaczeniu Janusza Ochaba, to opowieści „zimowe”. Terror przypomina o tragicznej w skutkach wyprawie badawczej z maja 1845 roku, kiedy to dwa statki - HMS Erebus i HMS Terror - pod dowództwem doświadczonego żeglarza, sir Johna Franklina, wyruszyły ku północnym wybrzeżom Kanady w poszukiwaniu Przejścia Północno-Zachodniego. To prawdziwa historia, prawdziwi bohaterowie, ale jak zawsze u tego autora, mamy mały twist mrożący krew w żyłach. Nie zdradzę, co to takiego. ;-) Druga powieść, Abominacja, zabiera czytelników na niebezpieczną wyprawę w najwyższe rejony Ziemi - Himalaje.

Drugi pakiet to dwie powieści zmarłego w tym roku uznanego amerykańskiego powieściopisarza, eseisty, scenarzysty i... księgarza! :-) Larry’ego McMurtry’ego: Na południe od Brazos [drugi w historii western uhonorowany Nagrodą Pulitzera] oraz - wydana po raz pierwszy w Polsce - Ulice Laredo, obie w doskonałym tłumaczeniu Michała Kłobukowskiego. Autor zabiera swoich czytelników w dzikie rejony Zachodu oraz na graniczne tereny teksaskich równin.

Wszystkie książki są pięknie wydane, w twardych oprawach, z posłowiami. Sponsorem prezentów jestem ja! :-) W paczkach znajdą się też niespodziankowe książki i stempelki z tuszami, i oczywiście terminarze na nadchodzący nowy rok 2022. Kto chętny, proszony jest... zresztą, sami wiecie, co trzeba zrobić ;-D - wpisać się w komentarze pod tym postem! Macie czas do najbliższego czwartku, 30 grudnia, do godziny 18.00. Jeszcze przed północą podam, do kogo polecą paczki z książkami. Zapraszam!

piątek, 24 grudnia 2021

Życzenia

 

Zdrowych, spokojnych, radosnych
zimowych świąt...

życzy M.
:-)


= = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =
PS Jestem wdzięczna za wszystkie życzenia
i za trzymanie kciuków! Dziękuję.

czwartek, 23 grudnia 2021

1033. Rozdanie nr 204


Jestem w domku! Jupi! ;-) W szpitalu po - na początek, jeszcze zanim mnie wpuszczono na teren szpitala - teście na covid, a następnie po gruntownym przebadaniu już na oddziale zakwalifikowano mnie do zabiegu! taaak! trzytygodniowe poświęcenie dało rezultaty! A potem ponacinali, powycinali co nieco, pozszywali, na koniec pozwolili odespać stres, a jak już nieco otrzeźwiałam, nakarmili rosołkiem i wypuścili do domu, i... chyba jest dobrze! [...poza paroma dolegliwościami, jak brak tchu, ogólny ból i boląco-szczypiąca rana – ketonal przestał działać :-/ – ale to normalne, zagoi się]. Oczywiście teraz będę nerwowo czekała na wyniki badań histopatologicznych, ale nie martwmy się na zapas. Będzie dobrze... musi być dobrze! :-)

Ciekawostka: pierwszy raz w życiu - a bywałam w szpitalach, poradniach itd. bardzo już wielu - lekarz mi się przedstawił przed badaniami i powiadomił, że to on przeprowadzi zabieg na sali operacyjnej. Byłam tak bardzo w szoku, że nie zapamiętałam nazwiska, tylko wydukałam: „Dzię-kuuuuuję...?”. Ale jestem wdzięczna i bardzo, bardzo całej obsłudze dziękuję. Trafiłam w naprawdę dobre ręce. :-)

Teraz już na spokojnie, krok po kroczku wracam na całkiem przyziemne tory. Ubrałam choineczkę, a właściwie to czubek sosenki, który dziś na spacerze wypatrzyłam na niewielkim rynku niedaleko osiedla, gdzie mieszkam. Wracałam do domu z tym kawałkiem sosenki jak z najprawdziwszą zdobyczą, tak bardzo mi się spodobała. ;-) W tym roku wybrałam ozdoby ze słomki – gwiazdki i szyszeczki na czerwonych sznureczkach - o których już wspominałam jako o zdobyczy z pustej i nie-świątecznej w tym roku IKEA. ;-)



[zdjęcia robione już po ciemku -
a za oknem pada, pada, pada sobie śnieg! :-D
ale widać, co najważniejsze.]

Właściwie to niespecjalnie czuję, że święta już tu są, choć zapachy z kuchni mówią mi co innego, ale i tak się cieszę - mam nadzieję, że tych kilka wolnych dni pozwoli mi „dojść do siebie” po wyjątkowo stresującym okresie. Poza leniuchowaniem w planie mam przenosiny do nowego kalendarza, a właściwie to dwóch [a nawet trzech, ale nie rozdrabniajmy się ;-) ] - zrobię to pierwszy raz, ale... ja się nie mieszczę w jednym, obojętnie jak byłby rozbudowany. :-/ Dziesiątki spotkań, mnóstwo cytatów, słów, nowych wyrażeń do zapamiętania, ważne i mniej ważne daty, terminy, wyniki codziennego samobadania, wydarzenia kulturalne, ale i rodzinne, kartki do wysłania, prezenty do kupienia, listy braków w domowej spiżarni, książki do przeczytania/do oceny/do decyzji wydawniczej, teksty do zredagowania, setki... tysiące raczej rozmów telefonicznych do wykonania, nowe kolory atramentów i ołóweczki cedrowe do zakupienia ;-) ...nooo za dużo tego, a głowa już nie zapamiętuje wszystkiego, co bym chciała, stąd te dwa [a nawet trzy! ;-D ] kalendarze. Zobaczymy - za rok - czy to będzie dobry krok [zrymowało się, sorry!].

Uff! I to chyba tyle u mnie. Cała byłam skupiona na tej wizycie w szpitalu i dopiero teraz się odblokowuję i rozmyślam, co dalej. Będzie dobrze, że się powtórzę. ;-)

 

* * *

I najważniejsze na dziś: przedświąteczny konkurs nr 204 ma już swojego zwycięzcę*, a jest nim…

-> Seso <-

...której serdecznie gratuluję! :-)

Obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

Jutro życzenia, a dzień później zapraszam na konkurs z okazji jubileuszu powstania bloga Zacisze wyśnione… Zapraszam!


= = = = =
* Informacyjnie: paczkę najwcześniej nadam po świętach, w poniedziałek 27 grudnia br.