sobota, 1 sierpnia 2020

976. Rozdanie nr 76

Znów się coś na bloggerze zmieniło... :-/ Eh! Za stara jestem na takie ciągłe unowocześnienia, gubię się w nowych okienkach i ciut stresuję... ale mam nadzieję, że sobie poradzę - w końcu co nieco HTML-a łyknęłam przez te kilka lat, prawda? ;-)

Opóźniony konkurs książkowy z numerem 176 z lipca czas zakończyć i ogłosić, do kogo poleci paczuszka z książkami, której gwiazdą będzie nowa powieść Stephena Kinga Jest krew, a tym szczęśliwcem jest...




...której serdecznie gratuluję! :-)
Obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

sobota, 25 lipca 2020

975. Konkurs książkowy nr 176 + pszczółki i inne owady

Mówi się, że „życie lubi pisać własne scenariusze”, że nie ogląda się na nas, kruszynki we wszechświecie, i tak chyba jest, prawda? Kiedy patrzę w kalendarz, coraz częściej się aż zapowietrzam - jak to? już mija lipiec? ale kiedy? jak? dlaczego? Zgapiam się! raz za razem! częściej i częściej! i to nawet wtedy, gdy bardzo się staram być maksymalnie skupiona/świadoma otoczenia, gdy pilnuję terminów wszelkich, sprawdzam wydarzenia, rocznice, daty i godzinki... ale oto proszę! znów jestem zapóźniona! ;-D Miesiąc lipiec już niemal się kończy, a ja całkiem zapomniałam o ogłoszeniu konkursu książkowego. Zajętą mam głowę pracą, pracą i jeszcze raz pracą... czy wspominałam, że jestem pracoholikiem? pewnie tak... a także myśleniem o problemach po-pandemii [choć wciąż trwa, a może nawet się rozkręca], jak to teraz będzie, co się zmieni na dobre, jak wspomóc najbliższych, którzy nie mieli tyle szczęścia co ja, z pracą, zdrowiem, codziennością... Za dużo myślę, wiem, ale nie potrafię przestać... :-/


Kilka dni temu przegapiłam autobus do domu, bo obserwowałam latającego w tę i z powrotem owada, od róży chińskiej [hibiskusa o pięknej jasnej barwie] do pobliskiego lasku, i znów do róży, i znów do lasku... Stałam jak zahipnotyzowana, nie zwracałam uwagi na mijający czas, w ogóle na nic nie zwracałam uwagi... Zauważyłam też, że ostatnimi czasy dość często fotografuję owady - nie mam do tego sprzętu, ani umiejętności, ale fotki mówią same za siebie. Jednak z tym stuporem powinnam zacząć coś działać... haaalo! czy jest na sali lekarz?! ;-) Urlopu na razie wziąć nie mogę, praca i praca... ale chyba już o tym pisałam... tak, na pewno już o tym wspominałam... eh... ;-D


* * *

W lipcowym konkursie z numerem 176, który zaczynamy teraz!, teraz!, teraz!, na rozdanie wystawiam książkę ze zdjęcia poniżej - najnowszą powieść Stephena Kinga Jest krew. Sponsorem konkursowym jestem ja! :-) Do przesyłki dodam jeszcze małe co nieco do poczytania, również coś z grozy i horrorów – bo to konkurs dla tych, co lubią się bać! ;-) Kto chętny, zapraszam do wpisywania się pod tym postem. Czas trwania konkursu – tradycyjnie do północy najbliższego piątku. Ogłoszenie zwycięzcy w przyszłą sobotę, 1 sierpnia. Zapraszam!



= = = = = = =
Wszystkie zdjęcia w tym poście są moje, robione HTC U11. ;-)

= = = = = = =
PS nie śmiem prosić, ale... zdobywam się jednak na odwagę. Po prawej stronie, u góry, nad zegarem, pojawiła się bardzo bezpośrednia moja prośba.

Pięknie prosimy o wsparcie leczenia oczka dwumiesięcznej słodkiej koteczki znalezionej w przy-wydawniczej szopie. Mieliśmy to szczęście w nieszczęściu, że poznańska Fundacja Animalia zgodziła się przyjąć pod swoje opiekuńcze skrzydła małą Franię, którą na razie będzie leczyć u siebie, ale już szuka dla niej domu i kochającej rodzinki na stałe... na zawsze! Liczę, że się uda!

Będziemy – Frania i ja – wdzięczni za każdą złotóweczkę. Bardzo nisko się kłaniam, prosząc, i postaram się odwdzięczyć, choćby książkami?! Napisz do mnie po więcej zdjęć i informacji, jeśli jesteś zainteresowany/-a [adres mailowy jest u dołu strony].

Dziękuję!!!
:-)

sobota, 27 czerwca 2020

974. Rozdanie nr 175


Użądliła mnie osa [leśna?], ale... cóż... sama się prosiłam! ;-) Zachciało mi się zrobić jej zdjęcie, jak oblatuje ogródek, szukając budulca do gniazda, no i byłam chyba zbyt nachalna z aparatem, a na pewno przeszkadzałam w jej pilnej pracy. A gniazdo wygląda całkiem ciekawie, warto się poprzyglądać... byle z bezpiecznej odległości! ;-D

Po tygodniu konkursowym czas na ogłoszenie wyniku. Zwycięzcą konkursu numer 175, w którym nagrodą jest najnowsza powieść Isabel Allende, jest...

- - -> Natalia F <- - -




...której serdecznie gratuluję! :-)
Obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

Miłego weekendu wszystkim życzę! :-)

sobota, 20 czerwca 2020

973. Konkurs książkowy nr 175


W Poznaniu, po okresie pandemii i wszelkich obostrzeniach, zaczęto znów kosić wybujałe już trawniki i łączki osiedlowe. Trochę szkoda, bo widok kołyszących się białych lub różowych główek koniczyny wprawia mnie zawsze, niezmiennie w zachwyt! ;-) Ale taki jest cykl - za dzień czy dwa znów pokażą się listki, a potem kuliste, motylkowopłatkowe urocze kwiatki... i znów będę się uśmiechać, idąc na spacer. ;-) Koniczyna [jeszcze słów kilka po zeszłomiesięcznym zachwycie ;-) ] to dla mnie symbol lata, które na półkuli północnej, kalendarzowo zaczyna się właśnie dziś. A blogowo to także najwyższy czas na ogłoszenie kolejnego, cyklicznego, comiesięcznego konkursu książkowego.

Tym razem zaproponuję nowość na rynku księgarskim: Długi płatek morza - nie waham się tego powiedzieć, długo oczekiwaną nową powieść Isabel Allende, chillijskiej pisarki znanej głównie ze swojej pierwszej powieści, uznanej za jeden z największych bestsellerów literatury iberoamerykańskiej - Dom duchów. Przepiękną ekranizację tejże powieści, która w Polsce wyświetlana była jako Dom dusz, przedstawił Billie August, reżyser mojego ulubionego filmu - Biały labirynt [o powieści piszę tu: KLIK].


A o historii, którą mam na rozdanie w czerwcowym konkursie - Długi płatek morza - można poczytać tutaj -> KLIK. Mimo że książka jest wydana w miękkiej oprawce, okładka ma bardzo ciekawe uszlachetnienie - pod palcami można wyczuć jakby drobnoziarnisty piaseczek. Bardzo przyjemne uczucie, dodające uroku samemu wydaniu. Ale to trzeba poczuć samemu ;-) zatem jeśli ktoś jest chętny, zapraszam do wpisywania się w komentarze pod tym postem. Czas tradycyjnie: do najbliższej piątkowej północy. Rozdanie: w ostatnią sobotę miesiąca czerwiec. Sponsorem nagród - powieści Allende, a także książek-niespodzianek, które znajdą się w paczce - jestem ja! Zapraszam! :-)



sobota, 30 maja 2020

972. Rozdanie nr 174


O poranku, ale takim wczesnym wczesnym, snują się niekiedy jeszcze mgiełki nad wodą czy łąkami, i bywa chłodno, ale naprawdę jest pięknie, i idealnie na spacerek. A potrzebowałam tego dziś wyjątkowo - ciężki miałam tydzień, obciążony pracą [chciałoby się powiedzieć: jakie spowolnienie? mam więcej pracy niż przed targami czy świętami! chociaż w sumie to dobrze, prawda? że ta moja branża nie odczuła skutków pandemii aż tak bardzo jak inne...] i mało przyjemnymi zdarzeniami [ostał się jeden tylko koteczek z majowego miotu w naszej firmowej szopce, a urodziła się ich siódemka... :-/ pierwszy raz w życiu widziałam, co robią kotki, by „oczyścić gniazdo”, i trochę mnie szok wziął :-/ rozumiem to, natura, instynkty, ale jednak...]. Za moment siądę do kolejnego maszynopisu dla zaprzyjaźnionego wydawnictwa, a najchętniej to bym się zakopała pod kołderką i przespała cały dzień. :-/ Żeby się nie zamartwiać sytuacją dookoła mnie, praca dobrze mi zrobi, ale zaplanuję sobie przerwę i pomyślę o małym urlopie, prostym wyjeździe gdzieś do lasu, na wieś, z dala od stresu na kilka dni... czego i wam życzę! A na fotkach poniżej są cudne koniczyny! Kwitną teraz całymi połaciami na trawnikach, białe i różowe, i przypominają mi, jak kiedyś, gdy byłam dzieciakiem, uwielbiałam pleść z nich [albo z kwiatów mlecza] wianki na głowę...


* * *


Rozdanie konkursowe nr 174 już za nami! Dwie książeczki - kryminały z serii Gorzka Czekolada - polecą do...

- - -> magdusiaa <- - -


...której gratuluję!
Obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.


[fotki w poście są z netu, nie moje]

niedziela, 24 maja 2020

971. Konkurs książkowy nr 174 + mała reklama: Cat Ball ®


Konkurs nr 174. Moja kolejna propozycja książek na rozdanie to dwie powieści kryminalne z „czarnej” serii Gorzka Czekolada:

- - Wśród rekinów Nele Neuhaus
- - Obrączka diabła Vidar Sundstøl

Sponsorem jestem ja. :-) Zapraszam chętnych do wpisywania się w komentarze pod tym postem. Macie czas tradycyjnie do najbliższej piątkowej północy. W przyszłą sobotę, 30 maja, ogłoszę, do kogo poleci ten mały pakiecik lektur.


* * *


I jeszcze małe co nieco, reklamowo tym razem - od razu uprzedzam! ;-) Polecam kociarzom przyjrzeć się małej firmie z USA. Jennifer i Chris oraz dwa przeurocze koty, Retro i Tink, są twórcami [oraz testerami ;-)] super wygodnych, wesołych, nietypowych, komfortowych... Cat Canoe ® oraz Cat Ball ®. W akcji można je obejrzeć m.in. u Johna [The Critter Room] -> KLIK. Firma wysyła swoje produkty na cały świat, większość jest limitowana do tkaniny - raz sprzedana, nie powtarza się już w ofercie. Cuuudne są, prawda?! ;-D [Wszystkie zdjęcia poniżej są własnością © Cat Ball ®]



sobota, 16 maja 2020

970. Rozdanie nr 173 i... miss Farrand


Niedawno, w chwili dla odpoczynku od redakcji tekstów różnych, bezmyślnie surfując w sieci, natrafiłam na to piękne zdjęcie [cóż... ja po prostu lubię stare zdjęcia, te pozowane, przed aparatami jeszcze z kliszami szklanymi dla przykładu, w każdym razie tymi sprzed epoki cyfrowej ;-) ]. Przedstawia elegancką kobietę w otoczeniu książek. Byłam ciekawa, któż to.

Beatrix Cadwalader Farrand z domu Jones (ur. 19 czerwca 1872 roku w Nowym Jorku, zm. 28 lutego 1959 roku) była ogrodnikiem i architektem krajobrazu, jedną z jedenastu członków-założycieli i jedyną kobietą (!) w American Society of Landscape Architects. Jej kariera obejmuje zaprojektowanie około 110 ogrodów dla prywatnych rezydencji, osiedli i wiejskich domów, parków publicznych, ogrodów botanicznych, kampusów uniwersyteckich, a także dla Białego Domu. Zachowało się tylko kilka jej głównych dzieł: Dumbarton Oaks w Waszyngtonie, Abby Aldrich Rockefeller Garden w Mount Desert w Maine, odrestaurowany ogród Farm House w Bar Harbor, Peggy Rockefeller Rose Garden w New York Botanical Garden (zbudowany już po jej śmierci, wykorzystujący oryginalne plany Farrand i otwarty w 1988 roku) oraz elementy kampusów Princeton, Yale i Occidental.

Teraz siedzę w necie i czytam, tłumaczę, poszukuję... zamiast szykować teksty do wydania w moim wydawnictwie. ;-) No tak to już ze mną bywa – praca w domu mi by nie służyła, bo za bardzo się rozpraszam, za dużo „zainteresowań” jak na jedną osobę ;-) Ale postać miss Farrand bardzo mnie zaciekawiła, z przyjemnością obejrzę jej projekty i rozplanowania roślinne, poczytam opisy itp.


* * *

Ale wy tu nie po ciekawostki biograficzne zajrzeliście, a po informację, do kogo poleci komplet specjalnego wydania opowiadań Lovecrafta z konkursu ekstra z numerem 173. A tą osobą jest...

-> incognito <-




...której gratuluję!
Obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

W maju czeka was jeszcze jeden, tym razem planowy konkurs książkowy, powiedzmy, że będzie... kryminalny ;-) ...na który już dziś zapraszam!