środa, 30 kwietnia 2008

53. Opera w Poznaniu

Dłuuuugi weekend przed nami :-) Cieszę się przeogromnie! Ostatnie tygodnie w pracy dały mi w kość, a to pewnie i tak nie koniec „zabawy” - targi książki w Warszawie są w połowie maja, więc na 100% jeszcze kilka książek trafi do mnie do super-hiper-ekstra-pilnego czytania :-/ No nic, taka praca!
Ale o przyjemniejszych rzeczach. Wczoraj wieczorkiem zupełnie niespodziewanie zadzwoniła do mnie koleżanka A. z czasów szkoły średniej i zaprosiła na dzisiejszy jubileusz 25-lecia istnienia Zespołu Tańca Ludowego „Poznań” Akademii Wychowania Fizycznego, który odbędzie się w Teatrze Wielkim, popularnie zwanym w Poznaniu Operą. To niezwykłe, ile silnej woli jest w tej dziewczynie! Po kilku latach nie tańczenia - bo teraz jest zapracowaną, oddaną żoną i mamą dwójki dzieciaczków - poświęca swój czas i energię na przygotowanie i uczestniczenie w spektaklu jubileuszowym. Podziwiam! I do tego jestem bardzo ciekawa :-) A. śmiała się, że porobiły jej się zakwasy, ale na pewno jest dumna i szczęśliwa z tego powrotu, no i ta pozytywna energia płynąca z tańca! Każdy potrzebuje takiej odskoczni od męczącej codzienności... Zabieram aparat, może uda mi się zrobić parę fotek :-)

pocztówka z 1941 roku

Brak komentarzy: