środa, 18 czerwca 2008

76. Cholipcia! ;-)


Do tej pory pisałam całkiem anonimowo, dopiero kilka postów temu pozwoliłam sobie na drobną sugestię, maleńki naprowadzający ślad, kim jestem :-) Jakoś tak miałam opory przed jednoznacznym określeniem się, swobodniej mi było pisać incognito ;-) Ale... stało się, rozpoznano mnie... I muszę przyznać, że miło mi się na sercu zrobiło, gdy tyle ciepłych słów wsparcia popłynęło netem. A dlaczego piszę? Bo paluszki nie te, nie radzą sobie z tradycyjnym, pamiętnikowym pisaniem, polubiły klawiaturkę ;-) , a poza tym pamięć coraz krótsza... czasem nie pamiętam, co jadłam na śniadanie - zapewne jest to wynik tempa i intensywności zawodowej, w jakich od kilku ostatnich lat żyję. W każdym razie => dziękuję!

Na fotkach dom z mansardowym dachem oraz piękne drzwi jeszcze innego domu w Puszczykowie pod Poznaniem. To przecudowne miejsce, marzenie wielu Poznaniaków, w środku pięknego, czystego lasu, z dala od zgiełku wielkiej metropolii. To tu znajduje się Muzeum Pracownia Arkadego Fiedlera, niesamowita posesja (dom wraz z przyległościami i spory ogród) pełna pamiątek z podróży z całego świata, wspaniale pielęgnowana przez potomków pisarza. Na pewno wybiorę się tam w najbliższym czasie i zrobię kilka fotek.

Zdjęcia robione były w zeszłym roku w czerwcu aparatem Pentax MZ-10 z podpiętą 50-tką SMC-M o świetle 1,7; skan z Fuju Superia.

Brak komentarzy: