piątek, 11 lipca 2008

84. Kuchnia i okolice

Fotografia: Copyright © by Fresh One Productions Ltd.

Zdaje się, że w Polsce mamy jakiś wielki boom na gotowanie. Niespecjalnie na to zwracałam uwagę - nie oglądam bowiem zbyt często TV, nie czytuję „branżowej” prasy, jadam to, co akurat podają ;-) itp. - bo po prostu gotować nie potrafię, wymagań szczególnych nie mam, ale... Właśnie „ale”... Dowiedziałam się, że obecnie to faux pas :-/ No więc siaduję przed „grającym pudełkiem” i oglądam, oceniam, kręcę nosem, co też ci szaleńcy w kuchni wyprawiają ;-) A to wszystko dlatego, że zadano mi pytanie, jaką kuchnię preferuję? Oczywiście nie chodzi o wybór pomiędzy kuchnią włoską, a na przykład polską, grecką czy japońską, a o wybór kuchni według obecnie panujących telewizyjnych gwiazd - Nigelli Lawson, Marthy Stewart, Gordona Ramsaya, czy też naszych rodzimych kucharzy: Macieja Kuronia, Karola Okrasy, rodzeństwa Kręglickich, Pascala Brodnickiego - choć to chyba nie Polak? ;-) itd. Mogę co najwyżej oceniać według tego, co podają na talerzu i sposobu prowadzenia programu. I wybieram... Jamiego Olivera :-) Bardzo mi przypadł do gustu zarówno jego sposób bycia, jak i gotowania - wszystko ze zdrowych, świeżych produktów, tego, co można samemu wyhodować w ogródku albo kupić u rolników na ryneczku. Dla mnie super! I to tempo przygotowania! No i ma piękny-czarodziejski ogród i pomieszczenie do „pichcenia” :-) TV Kuchnia nadaje program pt. „Jamie w domu”, który bardzo mi się spodobał, zaczęłam nawet robić notatki, ale czy odważę się wejść do kuchni i samemu coś przygotować? Hmmm... no cóż, raczej nie, mam dwie lewe ręce do gotowania ;-)

1 komentarz:

holka polka pisze...

Z Jamie'im na pewno Ci się uda :) Uwielbiam jego programy, a książki kulinarne napisane przez niego kupuję chociażby dla pięknych zdjęć :)