wtorek, 2 września 2008

101. Kawa, mniam :-)

fotka: chikache z flickr-a

Przepadam za kawą na mleku i z brązowym cukrem :-) Mmmm, pyszności! Zawsze podśmiechiwałam się, gdy ktoś mówił, że nie może pić kawy popołudniem, bo potem w nocy nie śpi. Heh! Ale śmiech! No jak to? Co za różnica? Ale... No tak, do czasu... ;-) Ja dziś chyba przesadziłam i mnie rzeczywiście „roznosi”... Pewnie nie zmrużę nocą oka. Z Brighton przywiozłam paczkę brązowego cukru. Oczywiście w Poznaniu też jest do kupienia, ale jest niestety drogi i wyboru specjalnie nie ma... A na angielskich półkach to i w proszku, i w kryształkach, i ciemny, i jasnobrązowy... Pełnia szczęścia dla wielbicieli! No toteż trudno mi się dziś było opanować i wypiłam aż trzy kubeczki pysznej szwedzkiej Gevalii... eee... nie, chyba cztery... z pianką :-) Żyje się tylko raz, prawda?

2 komentarze:

joanna.ka pisze...

Ja tez kawę o każdej porze dnia i nocy ...
Wbrew pozorom wypiłam dzisiaj 1 ;))

Zacisze wyśnione... pisze...

Uff! ;-) Dobrze, że nie tylko ja mam takie zwariowane słodkie "zachciewajki" ;-D Pozdrawiam, M.