piątek, 21 listopada 2008

143. René Magritte

Fotografie:
– Magritte i Georgette, jego ukochana żona [L’ombre et son ombre, rue Esseghem, Bruxelles, 1932, Esseghemstraat, Brussel 1937 © ADAGP]
Szara eminencja – to postać Magritte’a, przedstawiona od tyłu w kostiumie kąpielowym, z przyklejoną do pleców książką [Côte belge, 1938; © ADAGP, Paris]

150 lat temu, w 1898 roku urodził się belgijski surrealista, „autor słów i rzeczy”, René Magritte. Nie sposób nie znać jego obrazów – od samych dzieł po okładki książek, plakaty i pocztówki, ostatnio nawet kopiowany [mnie przynajmniej od razu się tak skojarzył] w reklamach [latający panowie i panie w melonikach z parasolkami w reklamie TV jednego z banków to mz kopia obrazu Golconde – od nazwy hinduskiej fortecy, w której jakoby miał się znajdować legendarny skarb; n.b. sam Magritte całe życie ubierał się w garnitur, nosił krawat i nieodłączny melonik :-) ] – są wszechobecne. Ale Magritte to też znakomity fotograf, o czym pewnie nie wszyscy wiedzą :-)
W wieku 24 lat René poślubił Georgette, z którą pozostał aż do śmierci, w 1967 roku. „Gdyby nie malował – wspominała później jego żona – to zostałby najprawdopodobniej szachistą. Lubił rozwiązywać problemy szachowe, czytać kryminały, filozofów: Heideggera, Hegla, Kanta… Jego ulubioną lekturą były Opowieści niesamowite Edgara Allana Poe…”.
Jeden z przyjaciół Magritte’a wspomina, że często powtarzał, iż „wszechświat zawiera jakąś tajemnicę, tylko jaką?”. Być może w tytułach obrazów szukał tej tajemnicy, choć wiadomo, że „seanse tytułowania” polegały na tym, że w domu Magritte’a zbierało się towarzystwo, które wśród śmiechów i zabawy głosowało nad podpisem danego dzieła :-) Na takich wieczorach wszystko, z wyjątkiem powagi, było dozwolone…
„Pod klasycznym obrazem fajki widnieje podpis «To nie jest fajka». Bo czy to rzeczywiście jest fajka? Nie. To tylko obraz, który ją reprezentuje. Elementarne – powiedziałby Sherlock Holmes. Rewolucyjne – okrzyknęli krytycy". [cyt. artbiznes.pl]

PS. proszę nie sugerować się tym, że wstawiam linka do reklamy owego banku, w żaden sposób! To nie kryptoreklama! Nie jestem pracownikiem ani klientem tego banku - mowa wyłącznie o stronie wizualnej reklamy TV.

3 komentarze:

festoon pisze...

Dzięki za informacje,np.zupełnie nie wiedziałam,ze Magritte i Poe to byli przyjaciele.W głowie miałam tylko informacje o surrealizmie ze,świetnych zresztą,lekcji polskiego z liceum.Ile nam wtedy p.Hanka przekazała i w jaki sposób.Miałam szczęście do takiego nauczyciela.A teraz mam okazję do tego wrócić:)

Zacisze wyśnione... pisze...

Nie mogli być przyjaciółmi :-) choć kto wie? Może by się polubili? Poe zmarł 49 lat przed narodzinami Magritte'a i chyba nigdy nie był w Europie, ale mogę się mylić... Magritte uwielbiał jego opowiadania :-)

festoon pisze...

No to nie umiem czytać,jak to mi wyszło,nie wiem zupełnie,czysty surrealizm;)