czwartek, 27 listopada 2008

148. TTV

Zdjęcia z serwisu etsy:
© Lauriann Wakefield
© Hilary Upton
© Alicia Bock

Niestety, gdy rano jadę do pracy i później, gdy wracam do domu jest ciemno i zabieranie aparatu fotograficznego nie ma już większego sensu. A szkoda, bo lubię szarą, mglistą kolorystykę późnej jesieni oraz następującą po niej kontrastową biel zimy. Pozostają weekendy – które nie zawsze mam wolne :-/ – oraz przeglądanie zdjęć w necie, owoców letniej pracy wielu pasjonatów fotografii. Od dość dawna obserwuję blog [oraz sklepik na etsy] Val Cox, której oryginalny sposób fotografowania bardzo mi się podoba :-) W serwisie flickr jest nawet cała grupa dyskusyjna osób zafascynowanych właśnie tym sposobem fotografowania. A metoda nazywa się „through the viewfinder” [TTV]. Nigdy sama nie próbowałam, nie do końca też rozumiem, na czym to polega [ogólnie: robienie zdjęcia jednym aparatem poprzez wizjer drugiego aparatu], ale efekty są - jak dla mnie - niesamowite :-)

6 komentarzy:

Ania pisze...

właśnie natknęłam się na Twego bloga i jestem nim po prostu zachwycona! Trochę głupio mi pisac pierwzego posta, ale wiem, ze nie bezie to ostatni, jakiego tu zostawię, ponieważ jestem zauroczona tym blogiem...:)

Hi hi,wydrukowałam sobie listę ksiązek, które trzeba przeczytać (z BBC), zobaczę, ile lektur mam juz za sobą.

Pozdrawiam!

holka polka pisze...

poranne mgły są piękne. Zaczęłam dostrzegać to odkąd jeżdżę sobie rano do szkoły. Szkoda tylko, że na autostradzie raczej nie można się zatrzymać i zrobić zdjęcia :)
pozdrawiam

stula pisze...

czy to jest metoda tzw. u nas potocznie "otworkowa"?

Zacisze wyśnione... pisze...

Stula: nie, to nie to samo :-) Metoda fotografii otworkowej polega na naświetleniu kliszy włożonej w szczelne pudełko (puszkę lub inne ustrojstwo, byle było absolutnie zaciemnione) z niezwykle malutkim idealnie symetrycznym otworkiem (pełni rolę obiektywu), przez które jest naświetlana owa klisza. Zwykle trwa to od kilku minut nawet do kilku godzin. [http://pl.wikipedia.org/wiki/Fotografia_otworkowa]

Natomiast TTV, jak zdążyłam się zorientować, można robić nawet z pomocą aparatu cyfrowego + oczywiście wizjer aparatu analogowego lub specjalny wizjer typu Duaflex Kodaka. Postaram się coś potłumaczyć i wyjaśnić w kolejnych postach :-/ Póki co, sama mam "zagwostkę" ;-)

Amager pisze...

Witam. Jestem nałogową "czytaczką" blogów kulinarnych, ksiązkowych i artystycznych a twój odkryłam niedawno i zdecydownie zaliczam do moich ulubionych. Jest i ciekway i estetyczny takie właśnie zacisze wyśnione. Mam podobne zainteresowania ale gdzie mi do realizacji ich w taki piękny sposób. A teraz jeszcze ta technika fotograficzna- też kiedys natknęłam sie na te prace w internecie i byłam pod ogromnym wrażeniem ale kompletnie nie wiedziałam jak powstają.
Pozdrawiam serdecznie.

nowalinka pisze...

A dla mnie takie fotografie to czarna magia :))