sobota, 13 grudnia 2008

160. Gorączka

© Annas Rom

Powoli wpadam w panikę :-/ Dziś próbowałam sporządzić listę gwiazdkowych prezentów do kupienia i… aż mnie głowa rozbolała od myślenia… Brakuje mi pomysłów. Są osoby, dla których wiem doskonale, co mam kupić, a są takie - dzieciaczki najczęściej - którym nie mam pojęcia, co podarować :-/ Co roku ten sam problem… żeby się nie powtórzyć, żeby się podobało, żeby było mało przydatne, a po prostu radosne… miły „problem”, ale jednak ;-D Chociaż buszowanie po sklepach z upominkami jest czarujące w pierwszej godzinie, to w każdej kolejnej przypomina tortury - przepychanie się w tłumie innych „łowców” prezentów, narastająca frustracja, hałas, nadmiar zapachów… itp. Wróciłam z gorączką i „pociągającym” noskiem… Jeszcze tego brakowało :-/ przeziębienie…

4 komentarze:

Anna pisze...

Oj łącze się w przeziębieniowym bólu i życze szybkiego powrotu do zdrowia! Co do prezentów, może tu coś wspólnymi siłami wymyślimy?

decomarta pisze...

A ja odwrotnie - problemu z dziećmi żadnego, za to dorośli...

pasiakowa pisze...

Uh.. takie 'bycie pociągającym' jest mało przyjemne - dużo zdrówka!

Murkowa pisze...

A ja myślę, że i tak nie ma lepszego prezentu niż książka ;) Chociaż to chyba zależy od osoby :D