sobota, 5 września 2009

268. Jesienna mżawka




Fotki © :-) moje, Olympus E-510.

Dziś, zamiast ślęczeć nad redakcją kolejnego tytułu, wymęczona skaczącymi przed oczami literkami, mimo siąpiącej gęsto mżawki za oknem, wyrwałam się [po prostu zwiałam sprzed biurka ;-D ] do Ogrodu Botanicznego. Sądziłam, że już kasztany będą :-) ale chyba jednak za wcześnie o jakieś dwa tygodnie, zrobiłam zatem rundkę wokoło ulubionych kwartałów roślin i pstryknęłam kilka fotek. Owocuje konwalia pokryta gęstą siecią pajęczyn, jarząb [to te brązowe kuleczki] pięknie się prezentował, rojniki cudownie się rozrosły w swoich grządkach, ale... opadają już liście, kwitną astry jesienne, wielkie dynie i kabaczki pysznią się pod płachtami liści, żołędzie w swoich słodkich czapeczkach opadają z drzew na ścieżki, prosto pod nogi, żab już nie słychać ani nie widać, żółwie też się pochowały... Jesień idzie, drodzy Państwo, cudna złota jesień :-D

9 komentarzy:

Rybiooka pisze...

Już za kilka dni za dni parę do parku będzie można iść poszurać liśćmi :)
A mżawkę to ostatnio na pajęczynie spryskiwaczem robiliśmy :D była w porządku :)

pasiakowa pisze...

Piękne to zakropelkowane zdjęcie konwaliowe :)

Ach, a jesień rzeczywiście już czuć - deszcz pada prawie całymi dniami, chłód skrada się wieczorem przez okno... Za to jak pięknie będą szeleścić liście pod nogami na spacerach niedługo (jak uda się wyrwać sprzed komputera ;) ).

monawmona pisze...

Cudne fotki . To prawda jesień idzie więc do parku koniecznie trzeba iść liście pozbierać i piękne bukiety jesienne z nich zrobić . Pozdrawiam.

Kardamonowa pisze...

Przyznałam wyróżnienie Twojemu blogowi, bo jest niezwykły. Pozdrawiam jesiennie ;)

Alegria pisze...

Poranne mgły i jesienne zachody słońca powstrzymują mnie od żalu za mijającym latem. No oczywiście i węgierki i dynie i pomidory prosto z ogrodu.Pozdrawiam

Amalena pisze...

Pierwsze zdjęcia jest przepiękne!! Chciałam ci jeszcze przekazać, że oczarowana twoim opisem filmu "Magia Uczuć" musiałam jako pasjonatka kina, koniecznie obejrzeć i jestem zauroczona!:) Widoki rzeczywiście powalające, historia wzruszająca.. reżyseria-rewelacyjna! Bardzo ci dziękuję za polecenie tego filmu:) pozdrawiam serdecznie

joanna pisze...

Śliczna TA jesień :))

Pozdrawiam :)

hundredacrewood pisze...

zdjecia jak zawsze piekne! a przy okazji dowiedzialam sie ze roslina jaka sobie przywiozlam z Kornwalii to rokitnik:) Dziekuje i pozdrawiam!
a! u nas juz sa kasztany, wczsnie prawda?

Sara Deever pisze...

No w końcu nadeszła po mimo , że często szaro, pada deszcz i jest silny wiatr to uwielbiam jesień.

Dziękuję bardzo za książkę :)