środa, 2 grudnia 2009

301. Zielony dzień drugi





© Better Homes and Gardens

Zostańmy jeszcze przez chwilę pośród pachnącej lasem i żywicą zieleni, tym razem choinek. Wybór świątecznych drzewek jest oczywiście przeogromny [chociaż raczej chodzi o wielkość niż gatunki], ale moim zdaniem najszczęśliwsi są ci, którzy mają ogród, a w ogrodzie dorodną choinkę [świerk/jodłę/sosenkę] gotową do świątecznego przyozdobienia! I to bez ścinania! Można ją podziwiać, na przykład siedząc na parapecie i delektując się pierniczkami w kuchni :-D Nam, miastowym ;-) , musi wystarczyć „choinka” [czytaj: tuja] w donicy lub „świeżo” ścięte drzewko ze szkółki [bo to chyba ze szkółki są te zielone igliczkowe drzewka? pamiętajcie, że samemu z lasu ścinać nie wolno!]. Na fotkach z BHG kilka różnych gatunków do podziwiania :-)

4 komentarze:

Motylek pisze...

Nie ma to jak prawdyiwa pachn'ca choinka...

Teraz większość z nich pochodzi ze specjalnych plantacji, na których uprawia się je specjalnie z myślą o Bożym Narodzeniu, odpowiednio przycinając, aby miały piękny stożkowaty kształt. Przy okazji to niezły "biznes".

Pozdrawiam grudniowo,

Rybiooka pisze...

Oj tak moje marzenia od kilku lat się spełniają żywa choinka.A ubiegłoroczny Srebrny Świerk
ech ten zapach :)
kupujemy zawsze w doniczce aby później w ogrodzie posadzić :)

Pozdrawiam

Amalena pisze...

w tym roku stawiam na jodłę kałkazką :) Nie mogę się doczekać zapachu świerku w domu :)

ALFA pisze...

To prawdziwa przyjemność dostać tak pięknie zapakowany prezent jak ten opatrzony bilecikiem "Zacisze Wyśnione", który dzisiaj dostałam ;-). To już dzisiaj mój drugi "mikołaj" - pierwszy u synka w żłobku - równie uroczy :-). Dziękuję i pozdrawiam ciepło, choć zimowo...