poniedziałek, 14 grudnia 2009

313. Dziko




Oko w oko z dzikimi zwierzakami zimą ;-D
© Wallpaper Stock

Coraz częściej myślę sobie, że brakuje mi psa w domu. Wiem, oczywiście, że z kilku powodów nie uda się przeforsować takiego pomysłu [mieszkanie w bloku, ciężkie przypadki alergii, moje wieczne niebywanie w domu z powodu pracy...], ale czasem tak sobie marzę ;-) że mam niezmordowanego psiego towarzysza długich wieczorno-nocnych zimowych spacerów. Póki co pozostaje mi podziwianie fotografii / tapetek komputerowych ze zwierzakami w zimowej odsłonie :-) [i tak, ten pierwszy zwierzak - psiak to właśnie TA (lub TA) wymarzona rasa :-D ].


= = = = =

PS.1. Wszystkim, od których dostałam prześliczne świąteczne kartki i prezenciki pragnę baaardzo serdecznie podziękować... [uszykuję zbiorcze zdjęcie w same święta :-D ] ...i poinformować, że – jeśli tylko był Wasz adres zwrotny – ode mnie też możecie się spodziewać „stempelkowej” karteczki! Raz jeszcze dziękuję!

PS.2. Ponieważ platforma o2 od kilku dni ma kłopoty z pocztą elektroniczną :-/ u dołu strony jest nowy adres mailowy. Jeśli w weekend ktoś do mnie pisał, będzie niestety musiał taki mail powtórzyć na ten nowy adres. Przepraszam za niedogodność, ale nie ode mnie to zależy :-/

5 komentarzy:

monawmona pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
monawmona pisze...

Mam takiego wspaniałego huskiego od 9 lat . I apel do wszystkich którzy marzą lub chcą zostać właścicielami tej rasy ,możecie nawet mieszkać w bloku (ja mieszkam), ale dla tego psiaka trzeba mieć czas . Potrzebuje dużo ruchu , długich spacerów . Jeśli mu się to zapewni to odwdzięczy się Wam dozgonną miłością , posłuszeństwem ( wbrew powszechnych opinii) i niezapomnianymi przygodami na spacerach. Pozdrawiam. Monika

Zacisze wyśnione... pisze...

Droga Moniko!
Dziękuję za Twój wpis, bo to bardzo ważny głos w sprawie kupna psa - powinno się przecież zacząć od przeczytania kilku poważnych poradników oraz zadania sobie [i fachowcom / hodowcom] pytań, jaki charakter / temperament psa do mnie pasuje i czy moje wady i zalety "zgrają się" z psimi. To wydaje się takie oczywiste, a jednak w Polsce kolejność jest odwrotna - kupujemy psa, a potem myślimy, co z nim zrobić :-/ Stąd te przepełnione schroniska...

Doskonale zdaję sobie sprawę, że husky to marzenie, które w moim przypadku nigdy się nie spełni, choć nie zmienia to faktu, że ta rasa podoba mi się najbardziej :-) [i to nie tylko z powodu wyglądu - jestem wielkim fanem wyścigów Iditarod - o których zresztą co roku tu na blogu piszę :-D ].

Pozdrawiam serdecznie, M.

= = = = =
PS. Polecam książkę "Grzeczne, psotne i kudłate" - bardzo sympatyczny przewodnik po rasach psów, i to właśnie pod względem doboru... właściciela do rasy psów ;-)

ewarub pisze...

Nieważne czy mieszka się w małym pokoiku, czy w domu z ogrodem. Ważne, żeby mieć dla psa czas. Ja mam ukochaną sunię mało popularnej (na szczęście!) rasy bouvier des flandres. Jest to wspaniała psica o spokojnym charakterze i bardzo jestem szczęśliwa, gdy tak sobie razem spacerujemy po łąkach :-)))
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/de9622d7b443ac85.html

szewczykana pisze...

to ja również jako posiadaczka (od 8 lat) Huskiego podpiszę się pod wypowiedzią Monawmona. Co do czasu to święte słowa... dużo dużo spacerów i ruchu, mieszkanie w bloku w niczym nie przeszkadza... a co do posłuszeństwa - to jest posłuszny jak mu sie chce, a nie jak właściciel ma ochotę ;)