sobota, 26 grudnia 2009

321. Duże brzuszki ;-)


© In Forum

Żyjecie? Dychacie? A jak brzuszki? ;-D Mój jest duży i ciężki... prawie taki, jak ma Puchatek ;-D Ale jak się opanować, gdy na stole takie pyszności? I do tego raz w roku?

W IKEA w okresie przedświątecznym w dziale z produktami żywnościowymi można kupić przepyszne ciasteczka imbirowe [oraz wiele innych wartych zauważenia produktów, np. kawę Gevalia, sok ze szwedzkich borówek lub czarnego bzu, czekoladę Marabou lub batoniki DAIM]. Do wyboru: po prostu imbirowe ;-) które lubię najbardziej, oraz cappuccino i pomarańczowe. Ciasteczka – cieniutkie, okrągłe, kruche „płatki” pakowane w zwyczajne kartoniki – są niedrogie, wyjątkowo dobre i świetnie pasują do kawki :-) Polecam spróbować.

Muszę się przyznać, choć pewnie i tak już o tym wiecie, że bardzo lubię IKEA i styl skandynawski we wnętrzach. Jest jasny, prosty, czysty, bardzo przyjazny i inspirujący. Gdyby to było możliwe - praca, dom itp. codzienne obowiązki - bez chwili zastanowienia zapakowałabym najpotrzebniejsze rzeczy i wyjechała do Szwecji :-) No ale życie nie jest takie proste, by samemu sobie wybierać drogę... Dlatego też z przyjemnością odwiedzam, szczególnie w okresie świątecznym, szwedzkie sklepy i blogi [warto zajrzeć i dać się „pociągnąć” kolejnym linkom ;-D ]. Dobrze mnie to nastraja :-D Polecam!

Jeszcze jedna polecanka tego dnia to Florence + the Machine. Jednak o pięknej Brytyjce warto napisać więcej, zatem zapraszam do następnego posta... ;-)

7 komentarzy:

Miss Jacobs pisze...

Styl mebli Ikea podoba mi się, za to wykonanie w większości przypadków niestety już nie.
Za to jedzenie za równo w sklepie jak i w ich "restauracji" jest przednie. Nie mają wygórowanych cen a można się najeść. Zawsze chętnie tam zaglądam a potem kupuję parę ciasteczek czy innych słodkości.

clevera pisze...

To ja sobie idę coś zjeść i to koniecznie słodkiego ;)

Ori pisze...

Do tych ciasteczek pachnących i pysznych dorzuć gorące zyczenia ode mnie i całego domu Tymianka!

pasiakowa pisze...

Florence nie znam - zaraz poznam :)
A ciasteczka imbirowe ... no, bardziej korzenne ogólnie - też w postaci płaskich figurek można dostać obecnie w Lidlu. Do herbaty niezastąpione :)

Pozdrawiam jeszcze świątecznie! :)

pasiakowa pisze...

Ojaaaaa!!!! Dzięki za linka do Florence!! Szukałam od dłuższego czasu wykonawcy "Rabbit heart", a to ona! :D
Cudoownieee :D

Zacisze wyśnione... pisze...

Smacznego wszystkim ;-D wciąż świątecznie w ramach usprawiedliwienia...


Ori i Tymiankowo - dziękuję i dla Ciebie również wszystkiego najlepszego :-)

Pasiakowa - a wiesz, że ja już kiedyś słyszłam Florence i stwierdziłam: "jaki denerwujący głos"? Co za pomyłka z mojej strony :-/ Po n-tym przesłuchaniu płyty stwierdzam, że MUSZĘ ją zobaczyć na żywo :-) Jest rewelacyjna! :-D

Pozdrawiam!

milqin pisze...

A wiecie ze w IKEA w innych krajach uchodzi za sklep dla biedoty - napisala ta co ma lozko z IKEA. A u nas nadal jest trendy :D
Ciastka i kawa apetyczne :) Sama bym zjadla i sie napila... Zwlaszcza ta pianka kuszaca - ech przytylam ostatnio...
Ciastka imbirowe - nie jadlam. Ale mi sie ostatnio sypnelo imbiru dogrzanca i wylac trzeba bylo - chyba mam chwilowe obrzydzenia.
Pasiakowa, ciastka do herbaty?