niedziela, 24 stycznia 2010

331. Zima


Wbrew pozorom na zdjęciu u góry to nie Arktyka z lotu ptaka ;-D a pokryty śniegiem trawnik pod moim oknem. Jest po prostu fantastycznie! Termometr za oknem w sobotę rano, około godziny ósmej, wskazywał minus 18 stopni! Oczywiście, musiałam wybrać się na spacer [redakcja sama się przygotuje ;-D a przynajmniej mam taką nadzieję!] :-) Niebo idealnie niebieskie, śnieg skrzący i bielusieńki... Ja to mam fioła na punkcie zimy, co? Mogłabym mieszkać okrągły rok w rejonach, gdzie niemal non stop leży pokrywa śniegu [plus ciut wiosny i ciut jesieni, a zdecydowanie bez lata ;-D ]. Po długim spacerku zawitałam do bardzo dawno nie odwiedzanej [walentynkowo już przystrojonej] „Werandy” przy poznańskim Starym Rynku na gorące cappuccino japanese [z syropem wiśniowym i płatkami migdałów] i na dłuższą pogawędkę z pewną sympatyczną bibliotekarką :-D Przeurocza rozmowa oczywiście w większości krążyła wokół książek, ich dostępu w księgarniach i bibliotekach, o cenach i przeobrażeniach w... wersje elektroniczne :-/ których chyba my, namiętni Czytelnicy, nigdy nie zaakceptujemy. Bo gdzie radość z dotyku papieru i zapachu druku? Oczywiście, fajnie jest mieć nowy gadżet, ale... co to za przyjemność, gdy oczy łzawią od bijącego od ekranu sztucznego blasku? Nie, to zdecydowanie nie dla mnie...

7 komentarzy:

Enthia pisze...

Ocho, to widzę, że podobne jesteśmy. Dużo bardziej wolę marznąć, niż męczyć się z powodu przegrzania.
kocham zimę. :D

pasiakowa pisze...

Jak jeszcze zaświeci słońce, zima potrafi być naprawdę piękna.
Do książek z czytnik też się jakoś przekonać nie mogę - zapach i szelest papieru to jest to :)

A ciekawa jestem, jak wygląda Werenda zimą. Latem trafiłyśmy przypadkiem z dziewczynami z HoA w to magiczne miejsce i byłyśmy po prostu zauroczone :)

Pozdrawiam cieplutko!

Inez pisze...

A u mnie o 8.00 było dziś 23 stopnie pod kreską... Ja tam wolę lato:)

Pozdrawiam cieplutko!

Bo pisze...

zazdroszce cappucino japanese, pierwszy raz slysze o takowym

elektroniczcne wersje ksiazek maja wielka wade-gdzie tu wetknac zakladke??!!

rowniez kocham zime

Królewna pisze...

Chciałam tylko w sprawie książek - nie znoszę ich wersji elektronicznych, nie używam i programowo ignoruję :)

Amalena pisze...

oj w Werandzie już dawno nie byłam.. uwielbiam pierwsze wiosenne ciepłe dni u nich na ogródku z pyszną herbatką owocową i dobrą książką. E-booki są straszne.. myślę, że aż tak mocnego słowa mogę użyć!

Katarzyna pisze...

i ja do e-bookow sympatia nie moge zapalac. choc maz dzieki nim nadrabia zaleglosci pokonujac miejsckie korki... :)

zima piekna.


www.katarzynastachula.pl