piątek, 12 marca 2010

342. Reportersko...


...żeby was nie zanudzić ;-) bo ja, jak co roku w tym czasie, to samo...

W Nome na Alasce jest –27 stopni Celsjusza... brr... a XXXVIII edycja wyścigu Iditarod® trwa w najlepsze :-D Póki co na pierwszym miejscu [a jest mniej więcej połowa trasy; większość dojeżdża do Ruby] jest Jeff King [wcześniej czterokrotnie wygrywał w tym morderczym wyścigu – 1993, 1996, 1998, 2006], ale tuż za nim zeszłoroczny zwycięzca [i wcześniej dwukrotnie pierwszy – 2007, 2008] – Lance Mackey. Eh! Ależ się denerwuję ;-) Są tacy, którzy lubią łyżwiarstwo figurowe, ci, którzy kochają siatkówkę, a ja... uwielbiam wyścigi psich zaprzęgów! Cała historia tego wyścigu jest pasjonująca. Bardzo żałuję, że u nas ukazała się tylko jedna książka na ten temat [czytam ją raz w roku ;-) właśnie w czasie trwania Iditarod®]. Polecam!

1 komentarz:

Shayneen pisze...

Przeczytałam "Okrutny szlak" po raz pierwszy w styczniu i wiem, że również będę do tej pozycji wracała. Fantastycznie napisana książka. Pozdrawiam