sobota, 26 stycznia 2019

914. Rozdanie nr 149


Znalazłam tę serię przepięknych, klimatycznych zdjęć w necie, ale - głupia ja! - nie zapisałam sobie, kto jest ich autorem :-/ za co bardzo przepraszam; bardzo chciałam je jednak tu pokazać, mam nadzieję, że autor/-ka się nie pogniewa. No a jak już je zobaczyłam [zdjęcia może nie są zimowe, ale przez te nisko wiszące chmury ma się wrażenie, że zaraz rozszaleje się zadymka śnieżna ;-) ], to zapragnęłam od razu wybrać się nad Bałtyk zimą, teraz, już, natychmiast! bo nie miałam jeszcze okazji przejść się plażą, gdy prószy śnieg, a tak dziś jest w Poznaniu! Nareszcie! Hurra! Z drugiej strony, zaprzyjaźniona redaktorka z Krakowa zaprosiła na wystawę „Wyspiański. Nieznany”, co oczywiście kusi mnie niezmiernie... I co tu wybrać? ;-D Północ czy południe, góra czy dół naszej pięknej Polski? [bez podtekstów, oczywiście! żadnych robaczywych myśli, poproszę!]

Jednak zanim wybędę na spacerek po np. Cytadeli - też pięknej, i to o każdej porze roku - by sobie pobrnąć w śniegu i nacieszyć się lekkim mrozem [oj, czasem chciałabym być pieskiem albo kotkiem i wytarzać się po prostu w śniegu ;-) albo jak przedszkolaki zrobić „aniołka” lub biegać dookoła i łapać na język płatki śniegu... Dlaczego dorośli tracą tę spontaniczną radość, co? ;-) ] podam, do kogo poleci kryminał z konkursu książkowego nr 149, pierwszego w tym roku:


- - - Asiadan - - -


...której serdecznie gratuluję! :-)
Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie [zwłaszcza, że teraz RODO obowiązuje]: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

niedziela, 20 stycznia 2019

913. Konkurs książkowy nr 149

Spać, spać, spać... Ani mi się z łóżka dziś nie chciało wyjść, nie byłam na spacerze, nic nie przeczytałam, nic nie obejrzałam... lenistwo (?) na całego. Ale czasem i tak trzeba, na dzień czy dwa wyłączyć się całkowicie z tego dziwnego, bardzo dziwnego świata; odciąć się od mediów, od dyskusji, od ludzi... :-/ Ot, życie...

Ale pamiętam oczywiście o książkowych rozdaniach, a że nadchodzący tydzień jest ostatnim pełnym tygodniem pierwszego miesiąca 2019 roku - oto czas na rozpoczęcie nowej zabawy. W styczniu, w konkursie nr 149, mam dla was kryminał/thriller szwajcarskiego pisarza o francusko-rosyjskich korzeniach, Joëla Dickera, pt. Prawda o sprawie Harry'ego Queberta. Wokół powieści trochę się działo, było sporo recenzji - można je odnaleźć w necie, by choć trochę przybliżyć sobie treść książki - a nawet nakręcono 10-odcinkowy miniserial ze świetną obsadą [do obejrzenia na platformach TV]. Sponsorem konkursowej nagrody jestem ja! :-) Kto ma ochotę, może się już wpisywać w komentarze pod tym postem. Macie czas do najbliższej piątkowej północy, rozdanie tradycyjnie dzień później, w sobotę 26 stycznia br. Zapraszam!


wtorek, 1 stycznia 2019

912. Rozdanie nr 148 - jeszcze sylwestrowe ;-)


Szczęśliwego, pięknego, spokojnego...
nowego roku 2019!

śle M.
:-)


* * * * *

Widzę, że was mocno zaskoczyłam doborem nagrody w ostatnim konkursie książkowym roku 2018! ;-D ale to dobrze – wybicie z rytmu budzi nieruchawe, osłodzone pysznościami, rozleniwione świętami ;-) komórki i dodaje im energii do działania, a to nam się wszystkim przyda ;-) ...a przynajmniej mnie!

Nagroda – książka Lisy Eldridge wraz z paletką cieni Colourpop i pędzelkami Makeup Addiction Cosmetics, jak na obrazku z poprzedniego postu [oraz książkami z serii Groza, których tam nie widać] poleci do. . .

Katarzyna


...której serdecznie gratuluję i już teraz życzę mnóstwo dobrej zabawy przy makijażu! :-)


Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie [zwłaszcza, że teraz RODO obowiązuje]: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

* * * * *

Ja się teraz, jeśli pozwolicie, oddalę na jakiś czas... odpocząć... prawie. ;-) Lubię to podekscytowanie grudniowe, odliczanie do najważniejszego dnia... kocham te błyszczące lampeczki, bombki i światełka wszędzie wokół, w mieście i w domach; mróz szczypiący policzki i nos, śnieg skrzypiący pod stopami [choć z tym akurat krucho tej zimy ;-) ], zapachy z kuchni i gwar rodzinnych spotkań przy choince, ale – jak dla mnie – wystarczy tego dobrego na jakiś czas. Nie należę do towarzyskich osób, lubię się czasem zanurzyć w ciszę. ;-) Poza tym czekają mnie nowe wyzwania, co lekko mnie stresuje. Wracam do pracy, do redakcji i korekty kolejnych tekstów, do technicznych spraw współpracy z drukarniami, ale i postawiłam sobie nowe zadania na ten rok: zapisałam się na dwa duże kursy związane z moją pracą, które dodadzą mi umiejętności [poznam nowe programy graficzne oraz zamierzam łyknąć nieco najświeższej wiedzy z dziedziny reklamy wizualnej, bo ten świat pędzi i zmienia się zdecydowanie za szybko i za gwałtownie jak dla mnie. ;-) Po prostu poczułam się staruszką, której zbyt wiele umyka ;-) ]. Stresik jest, ale... „do odważnych świat należy!”.

I tym optymistycznym akcentem, kłaniając się wam nisko, dziękując za wesołą, nie tylko grudniową podróż, za wszystkie dobre słowa i za wszystkie piękne życzenia, i odwzajemniając się tym samym, mówię: pa! pa! do następnego razu! :-)