sobota, 25 lipca 2020

975. Konkurs książkowy nr 176 + pszczółki i inne owady

Mówi się, że „życie lubi pisać własne scenariusze”, że nie ogląda się na nas, kruszynki we wszechświecie, i tak chyba jest, prawda? Kiedy patrzę w kalendarz, coraz częściej się aż zapowietrzam - jak to? już mija lipiec? ale kiedy? jak? dlaczego? Zgapiam się! raz za razem! częściej i częściej! i to nawet wtedy, gdy bardzo się staram być maksymalnie skupiona/świadoma otoczenia, gdy pilnuję terminów wszelkich, sprawdzam wydarzenia, rocznice, daty i godzinki... ale oto proszę! znów jestem zapóźniona! ;-D Miesiąc lipiec już niemal się kończy, a ja całkiem zapomniałam o ogłoszeniu konkursu książkowego. Zajętą mam głowę pracą, pracą i jeszcze raz pracą... czy wspominałam, że jestem pracoholikiem? pewnie tak... a także myśleniem o problemach po-pandemii [choć wciąż trwa, a może nawet się rozkręca], jak to teraz będzie, co się zmieni na dobre, jak wspomóc najbliższych, którzy nie mieli tyle szczęścia co ja, z pracą, zdrowiem, codziennością... Za dużo myślę, wiem, ale nie potrafię przestać... :-/


Kilka dni temu przegapiłam autobus do domu, bo obserwowałam latającego w tę i z powrotem owada, od róży chińskiej [hibiskusa o pięknej jasnej barwie] do pobliskiego lasku, i znów do róży, i znów do lasku... Stałam jak zahipnotyzowana, nie zwracałam uwagi na mijający czas, w ogóle na nic nie zwracałam uwagi... Zauważyłam też, że ostatnimi czasy dość często fotografuję owady - nie mam do tego sprzętu, ani umiejętności, ale fotki mówią same za siebie. Jednak z tym stuporem powinnam zacząć coś działać... haaalo! czy jest na sali lekarz?! ;-) Urlopu na razie wziąć nie mogę, praca i praca... ale chyba już o tym pisałam... tak, na pewno już o tym wspominałam... eh... ;-D


* * *

W lipcowym konkursie z numerem 176, który zaczynamy teraz!, teraz!, teraz!, na rozdanie wystawiam książkę ze zdjęcia poniżej - najnowszą powieść Stephena Kinga Jest krew. Sponsorem konkursowym jestem ja! :-) Do przesyłki dodam jeszcze małe co nieco do poczytania, również coś z grozy i horrorów – bo to konkurs dla tych, co lubią się bać! ;-) Kto chętny, zapraszam do wpisywania się pod tym postem. Czas trwania konkursu – tradycyjnie do północy najbliższego piątku. Ogłoszenie zwycięzcy w przyszłą sobotę, 1 sierpnia. Zapraszam!



= = = = = = =
Wszystkie zdjęcia w tym poście są moje, robione HTC U11. ;-)

= = = = = = =
PS nie śmiem prosić, ale... zdobywam się jednak na odwagę. Po prawej stronie, u góry, nad zegarem, pojawiła się bardzo bezpośrednia moja prośba.

Pięknie prosimy o wsparcie leczenia oczka dwumiesięcznej słodkiej koteczki znalezionej w przy-wydawniczej szopie. Mieliśmy to szczęście w nieszczęściu, że poznańska Fundacja Animalia zgodziła się przyjąć pod swoje opiekuńcze skrzydła małą Franię, którą na razie będzie leczyć u siebie, ale już szuka dla niej domu i kochającej rodzinki na stałe... na zawsze! Liczę, że się uda!

Będziemy – Frania i ja – wdzięczni za każdą złotóweczkę. Bardzo nisko się kłaniam, prosząc, i postaram się odwdzięczyć, choćby książkami?! Napisz do mnie po więcej zdjęć i informacji, jeśli jesteś zainteresowany/-a [adres mailowy jest u dołu strony].

Dziękuję!!!
:-)