sobota, 29 sierpnia 2020

978. Rozdanie nr 177


 


Zdjęcie ze strony © Pracowni Architektonicznej Via Nova -> KLIK + Projekt ze strony © ARPA -> KLIK

Wstęga Warty to obiekt podziwu, a nawet westchnień wielu miłośników architektury i cóż... przyznaję się szczerze - mój również. Nasłuchałam się niegdyś wielu opowieści, jak to ludzie sprzedawali po dwa mieszkania, kredyty niebotyczne brali, by właśnie tu móc kupić apartament. A nie było to łatwe! Pewnie dlatego, że to pierwszy zaprojektowany luksusowy kompleks budynków mieszkalnych w Poznaniu od roku 1945 [są dwa budynki, połączone w połowie basenem pod dachem, oceniając po projekcie, bo nie miałam przyjemności zwiedzać ich od środka – to zamknięty obiekt, pod nadzorem]. Podoba mi się tu – wielkie okna, elementy stolarki, przestronne tarasy, osłonięte loggie, zieleń dookoła, choć to serce miasta, no i te widoki...

Odwiedzam to miejsce dość często; lubię tu spacerować głównie jesienią, szczególnie na odcinku alei kasztanowej [z wiadomych względów! ;-D ] na osłoniętej promenadzie wijącej się wzdłuż rzeki, a ciągnącej się jeszcze daleko, daleko, w obie strony nurtu Warty. Jadąc tramwajem do lub z centrum miasta Poznań, przez Most Rocha, za każdym razem tęsknym spojrzeniem omiatam wijące się budynki. Marzenie, i wiem to doskonale, że nie do spełnienia ;-) nawet chyba gdybym w totka wygrała, to nie sądzę, by ktoś chciał sprzedać tak pięknie położone mieszkanie w tak ciekawym i komfortowym, luksusowym budynku.

Wstęga została zaprojektowana przez Jerzego Gurawskiego i PrzemysławaCieślaka, pierwsze rodziny wprowadziły się tu na początku 2001 roku. Poniżej trochę moich zdjęć, dziś wykonanych, ale jak widać – budynek mocno przysłonięty roślinnością, tylko gdzieniegdzie widać jego fragmenty. Ale to też ma swój urok, prawda? Wiele ciekawszych, bardziej profesjonalnych fotografii oraz historię projektantów i powstawania budynku znajdziecie bez trudu w necie. Warto poszukać, polecam! :-)

 





* * *

A co do konkursu nr 177, to już po rozdaniu! Pakiecik powieści Johna Greena plus niespodzianki polecą do… KasiaS!




...której oczywiście serdecznie gratuluję! :-)
Obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

8 komentarzy:

Czarna dama pisze...

Gratulacje dla Kasi. A budynek rzeczywiście fajny. Trochę podobny do naszego gdańskiego falowca, jednak jeżeli chodzi o luksus to bez porównania :)

katooola pisze...

Gratuluję Kasi. Co do budynku niby ciekawy ale chyba nie byłoby moim marzeniem, wolę normalne nieluksusowe mieszkanie 🙂

cornelka2 pisze...

Gratulacje dla Kasi pozdrawiam

Elunia pisze...

Gratulacje dla Kasi :)

incognito pisze...

... patrząc na ten budynek przypomniał mi się gdański falowiec i jamnik na warszawskiej Pradze, zaciekawiłaś mnie ... poszperam w necie :)
pozdrawiam serdecznie :D

barbaratoja pisze...

Falowiec oliwski o którym wspomniał(a) komentująca(y) powyżej jest ciężką bryłą, ten budynek zaś jest lekki, mimo że dosyć duży.
Gratuluję wylosowanej, Tobie dziękuję za zabawę.

KasiaS pisze...

Wow! Dziękuję :-) Ależ się cieszę :-)
Budynek piekny :-) zachwyca oryginalnością :-)
serdecznie pozdrawiam :-)

Zacisze Lenki pisze...

Gratulacje dla Kasi.:) Super jest ta sówka Madziu.:) Pozdrawiam serdecznie.:)