sobota, 24 kwietnia 2021

1007. Rozdanie nr 192

Dziś krótko, niestety, bo chętnie bym pobuszowała w necie za czymś relaksującym, inspirującym, wzruszającym, pięknym... i bym się tym z wami podzieliła, ale mam przed sobą aż trzy maszynopisy „na już! a najlepiej to na przedwczoraj!”. Przy każdym muszę zrobić coś całkiem innego – jeden wymaga pierwszego czytania i generalnej redakcji [czytaj: „Napisz za mnie tę powieść, bo ja mam super-hiper-extra-pomysł, ale jakoś nie potrafię go obudować w akcję, treść, nie umiem wymyślić wiarygodnych bohaterów, wybrać miejsca, pory roku, epoki... a do tego nie po drodze mi z tą całą poprawną polszczyzną i ortografią, gramatyką... Napiszesz za mnie bestseller za milion dolarów??? Bo wiesz, ja to bym chciał podróżować dookoła świata, mieć pięć domów, albo nie! pałac! ZAMEK!!! własną wyspę... służbę... garaż wypełniony kolekcją najdroższych wozów świata/jachtów/zegarków/butów/torebek/lalek/ ...i czego tam jeszcze... aaale na razie nie mam za co, a taki Mróz, albo King, albo Rowling, albo... (wpisz nazwisko dowolnego autora światowych list przebojów) to już może, więc wpadłem na pomysł, że ja też powinienem napisać powieść i zarobić ten milion dolarów, a nawet dziesięć!!! Więc... do roboty! Szybko, szybko, szybko...”]; drugi maszynopis, nowy tom serii świetnych przygodówek, wymaga prostej redakcji językowej po doskonałym tłumaczu, z którym się wspaniale pracuje - i to lubię! :-D + trzecia książka potrzebuje niby-ostatniej-korekty po już trzech czytaniach u zewnętrznych redaktorów i korektorek, ale ostatecznie okazuje się być... dużą redakcją, bo jakoś tak trzy osoby przede mną nie miały serca / nie chciało im się / nie miały czasu, weny, pomysłu, cierpliwości... i nie zrobiły tego jak trzeba, a ja, myszka wydawnicza, mam za to ostateczne terminy: u grafika, druku, dostawy, promocji, sprzedaży... eh! ten stres mnie zje na przystawkę... :-/ Jak żyć, panie, no jak??? :-(

Ożeż! Durna baba ze mnie...
zwiałam sprzed biurka i teraz w zemście
Natura mnie solidnie wywieje…


* * *

Więc... przepraszam, ale.. szybko i na temat! ;-D Konkurs książkowy nr 192 z nagrodą w postaci cudnie wydanej powieści Kirke ma już zwycięzcę. A jest nią...

-> malineczka74 <-


...której serdecznie gratuluję! :-)

Obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

 

7 komentarzy:

Pasje Violi pisze...

Gratulacje

Czarna dama pisze...

Świetnie się czytało Twój tekst, ale odmyslam sie że w rzeczywistości to już takie fajne to nie jest. Ale mimo wszystko życze miłej pracy :) Gratuluj zwyciężczyni.

KasiaS pisze...

O rany! Podsumowanie Twojej pracy napisane obłędnie! Chętnie przeczytałabym Twoją książkę...
Gratulacje dla Malineczki :-)

Leacathy pisze...

Gratulacje dla malineczki :)

Współczuję takiej harówy przy niektórych tekstach, życzę Ci, żebyś jak najszybciej się z tym uporała i poszła na zasłużony spacer!

Uściski

Aga S pisze...

Uśmiałam się zarówno z tekstu, jak i zdjęcia tego kiciusia🙃 Praca z tekstem do łatwych nie należy. Niestety, takie mamy czasy, że "papier wszystko przyjmie". Jako wybredna czytelniczka niejednokrotnie spotykam się z książkami, które delikatnie mówiąc niegodne są druku... Na szczęście dobrej literatury nie brakuje. Gratuluję zwycieżczyni i dziękuję za super zabawę :)

justiti pisze...

O tak! Też o tym samym pomyślałam czytając wpis.

Ew pisze...

Gratulacje! :)