niedziela, 19 września 2021

1018. Konkurs nr 197 - klasyka

[Dziś nie kawa, a gruszki na moim stole. ;-)
Objadam się, i wam też polecam - sezon idzie ku końcowi!
]

* * *

Coś nie idzie mi dziś pisanie. :-/ Tak sobie myślę, że jeśli nie dostanę niedługo... natychmiast! ...urlopu, to zwyczajnie się wywrócę w pół kroku i odpłynę... :-/ Współczesne niewolnictwo... :-( Niby nic na zewnątrz nie widać... staram się! ...a jednak umysł [i ciało], przytłoczone tempem i zawiłością prac codziennych, zwyczajnie odmawia posłuszeństwa... Cóż... no ale nie o tym dziś!

* * *

[Shirley Jackson w uczelnianej bibliotece, 1947 r.]

 

Od kilku godzin próbuję sklecić jakiś w miarę sensowny tekst o znanej ze znakomitych horrorów i thrillerów amerykańskiej pisarce Shirley Jackson. Nie idzie mi jednak... :-/ A to ciekawa postać! W dorobku ma między innymi krótkie opowiadanie, które „zszokowało Amerykę - zawodowych pisarzy, krytyków literackich, zwykłych ludzi. Loterię*, opowiadanie zaliczane dziś do kanonu literatury i omawiane w amerykańskich szkołach średnich, 32-letnia Jackson napisała ponoć w jeden słoneczny poranek”**. Jej życie warte jest/było sfilmowania - a ciekawi niech obejrzą luźną adaptację biografii pisarki w filmie, który premierę miał w styczniu zeszłego roku - Shirley w reżyserii Josephine Decker, gdzie główną rolę przyjęła Elizabeth Moss, znakomicie, bardzo niepokojąco odtwarzająca postać pisarki. Polecam.

 

[Nie, na zdjęciach powyżej to nie Moss,
a miss Jackson w otoczeniu dzieci.
;-)]


Shirley Jackson (1916-1965) była kobietą ciężko doświadczoną przez los licznymi schorzeniami, które negatywnie odbijały się na zdrowiu fizycznym i psychicznym [zmarła z powodu niewydolności serca]. Przytłoczona obowiązkami domowymi - czwórka dzieci, cały dom na głowie, łącznie z rozwiązłym mężem, notorycznym cudzołożnikiem, który zdradzał ją ze studentkami - niezrozumiana, lekceważona i poniżana przez matkę... mimo że nigdy się nie skarżyła, zapewne bywała przemęczona ponad miarę. Znalazłam nawet informację, że miała „przepisane przez lekarzy leki, między innymi amfetaminę, [...] uzależniające barbiturany na nasilające się z wiekiem agorafobię i stany lękowe, do tego namiętnie piła i paliła”... A mimo to tworzyła, historie wręcz wylewały się jej spod pióra, wybrzmiewały w każdej minucie życia, jak wspominała w swoich zapiskach i esejach publikowanych w „The New Yorker”.

 

[Cudny jest ten portret w „kocich” okularkach. :-)]

* * *

Ale opis życia oraz twórczość Shirley możecie sami wygooglować ;-) a my wróćmy do blogowego konkursu książkowego z numerkiem 197. Jedno z wydawnictw wznowiło twórczość Shirley Jackson. W ręce czytelników trafiają trzy tomy w twardej oprawie, z ciekawymi okładkami autorstwa Krzysztofa Wrońskiego. To te najbardziej znane i cenione powieści i opowiadania:

Nawiedzony dom na wzgórzu
Zawsze mieszkałyśmy w zamku
Loteria

Jeden taki pakiecik książek, jak na zdjęciu, jest do zdobycia we wrześniowej odsłonie książkowego konkursu. Sponsorem jestem ja. Kto chętny, tradycyjnie zapraszam do wpisywania się pod tym postem od teraz do najbliższej piątkowej północy. Rozdanie w przyszłą sobotę. Zapraszam! :-)

 

= = = = =
Zdjęcia Shirley i jej rodziny z netu. Większość prawdopodobnie zrobił jej mąż, Stanley Edgar Hyman, krytyk literacki, którego poznała na studiach.
* Link prowadzi do ciekawostki - recenzji komiksu, adaptacji opowiadania, narysowanego przez wnuka pisarki, Milesa Hymana.
** Korzystałam z kilku tekstów w necie – wystarczy kliknąć na wyróżnione słowa, by trafić na źródło. Polecam!

20 komentarzy:

KasiaS pisze...

Zaintrygowałaś mnie postacią Shirley. Nie przeczytałam dotąd nic z Jej twórczości więc z wielką ochotą zgłaszam się do konkursu :-)
U mnie królowały owoce pigwowca, zasypane cukrem czekają na dalszą część obróbki :-)
serdecznie pozdrawiam :-)

incognito pisze...

... nie czytałam, z ogromną chęcią przygarnę :)
... gruszki, obok jabłkek i bananów, goszczą u mnie przez okrągły rok, jako baza codziennego koktajlu/smoothie ... ale wiadomo na jesieni gruchy najlepsze :)
pozdrowienia ślę :)

katooola pisze...

Zgłaszam się 😍głośno o tych książkach, a ich nie znam 😏

Leacathy pisze...

Tylko jedną przeczytałam jej książkę i była naprawdę dobra. Zgłaszam się do zabawy.
Pozdrawiam serdecznie

agniesia125 pisze...

Nie znam twórczości tej autorki, więc tym bardziej chętnie przygarnęłabym ten stosik.
Pozdrawiam ciepło:)

Galeria zamka pisze...

Na pewno są to niesamowite historie, ktoś tak głęboko doświadczony, cierpiący tworzy wybitne dzieła... z wielu biografii najwybitniejszych twórców możemy się dowiedzieć w jak trudnych okolicznościach pisali, malowali... Być może nigdy byśmy o nich nie usłyszeli, gdyby nie te strasznie doświadczenia pod wpływem których tworzyli. Tym chętniej przeczytam te książki.

Weronika pisze...

O!!! Zgłaszam się!

graża pisze...

jestem gruszkozależna...zgłaszam się i pozdrawiam

Katarzyna Iwańczak pisze...

Przeczytałam tylko Nawiedzonego, jestem chętna

Pasje Violi pisze...

Oj gruszeczki tak, ja najbardziej czerwone klapsy i wiliamsy lubię, zajadam się póki można. Smutna historia życia pisarki, tak bardzo ją życie doświadczyło, nie znam jej twórczości, tym bardziej chętnie biorę udział w zabawie. W wolnych chwilach poczytam sobie o niej. Tempo tego świata też ie dla mnie, pozdrawiam serdecznie :)

Piegucha pisze...

Bardzo ciekawa historia, nie znam autorki, ale z checia przeczytalabym jej ksiazki.

A co do zmeczenia, znam ten bol. Po 2 latach bez prawdziwego urlopu tez ledwo zylam. I zrobilam sobie to drugi raz w zyciu. Czlowiek jednak jest glupi i mysli, ze sila woli da sie wiele przezyc. A to jednak nieprawda i organizm sam z siebie da znac, ze ma juz dosc. Naciskaj o urlop i nie daj sie. Zadna praca nie jest warta Twojego zdrowia! Dlatego tym bardziej walczylam w tym roku o 4 tygodnie wolnego i udalo sie. Wyjechalam do Grecji i nic a nic nie myslalam o robocie. A jak wrocilam to okazalo sie, ze nic sie nie zawalilo :)

Pozdrawiam,
Anka

ewarub pisze...

O, ja chętnie staję do losowania. A nuż się trafi :-)

Bogda pisze...

Tez chętnie przeczytam, jeśli los do mnie się usmiechnie 😃 Pozdrawiam serdecznie wszystkie osoby gruszkozalezne i książkozależne, ja należę do obu grup 😃Bogda

cornelka2 pisze...

A Ja dopiero wrocilam z gor Z czytaniek mam zaleglosci bo co innego bylo do roboty ale z checia przygarne ten pakiecik pozdrawiam derdecznie

Czarna dama pisze...

No i mnie zaintrygowałaś, dlatego też się ustawię w kolejkę po te książki :)
I życzę Ci doczekania tego urlopu, a jak juz nastąpi o miłego wypoczynku :)

Seso pisze...

Uwielbiam Shirley Jackson odkad z 10 lat temu przeczytałam "Zawsze mieszkalysmy w zamku" w jakims starym wydaniu...Potem gdzies dopadlam wydanie jej ksiazek o dzieciach sprzed 50 lat i przepadlam <3 Teraz juz wiem, ze jej zycie wygladalo zgola inaczej niz w tych niby-humorystycznych opowiastkach, fascynuje mnie podobnie jak nasza polska Mira Michałowska, o ktorej tez malo co wiemy. Oczywiscie ze sie zglaszam po takie piekne wydania <3

Aga S pisze...

Wpis przeczytałam z zapartym tchem. Nie ukrywam, że sprawiłaś mi ogromną radość. Tak wiele osób sięga po "oklepanych" autorów, a tak niewiele zna perełki, jak Shirley Jackson. Jako wielbicielka gatunku staję nieśmiało w kolejce❤

Wetka pisze...

Zgłaszam się 😊 uwielbiam Shirley Jackson 😁

Ania pisze...

Ustawiam się w kolejce.
Pozdrawiam serdecznie.

anonimowa72 pisze...

Ja na końcu, po czasie...