sobota, 28 maja 2022

1047. Rozdanie nr 211

Pogadajmy chwilkę, poproszę... Tak, to prawda, że poza postami konkursowymi już nic tu, w tej internetowej przestrzeni, nie znajdziecie. Przyjmuję krytykę, bo na nią zasłużyłam. Kto by chciał w takie miejsce jeszcze zaglądać? Niestety taki stan rzeczy jest odzwierciedleniem mojego zabieganego, stresującego, wypełnionego niemal po brzegi pracą, acz nudnawego życia... Widzę to, ubolewam, jednak... przyznaję szczerze... coraz trudniej mi z tym walczyć. Depresja, poczucie winy, nękająca mnie od lat bezsenność, codzienna walka o przetrwanie w okrutnej rzeczywistości [pandemia, wojna... Polska, świat... ludzkość i jej zmiany], sypiące się zdrowie, starość... tak, tak, ja starsza baba jestem... drastyczne zmiany i śmierć wśród bliskich, rutyna zabijająca wszelką kreatywność... Dlatego postanowiłam, już nieodwołalnie, odwiesić blog na jakiś czas i zająć się sobą, a przynajmniej spróbować coś zmienić w tym „ślepym pędzie”. Nie mówię, że na „wieki wieków”, że już „nigdy przenigdy” nic tu nie umieszczę, ale - umówmy się - na jakiś czas ucichnę zupełnie... Przez kolejny miesiąc, może dwa będzie sobie jeszcze ten mój blog wisiał, dostępny dla wszystkich, więc jeśli ktoś ma ochotę na jakieś fotki, czy teksty z dalekiej przeszłości - to zapraszam. Za miesiąc się pożegnam ostatnim konkursem książkowym [kryminały]. OK? :-) Dziękuję za uwagę i będę wdzięczna za zrozumienie.

* * *

Konkurs nr 211 - majowy - czas rozstrzygnąć. Nowe, filmowe wydanie Diuny Herberta wraz ze stosikiem innych, niespodziankowych lektur poleci do...

- - -> Materka <- - -

...której serdecznie gratuluję! :-)

[korzystam z Web4U.pl]

Obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

* * *

Kącik kwiatowy: trochę słoneczka i zakwitła u mnie na parapecie piękna hoya carnosa pink, pierwszy raz!!! :-D Cieszę się jak dziecko! Choć ten zapach... fuj! odorek! aż muszę ją wynosić do innego pokoju, by móc zasnąć. ;-) Ale kwiatuszki cudne!





12 komentarzy:

Elunia pisze...

Też mam tę hoję i właśnie znalazłam jeden kwiatek po kilku latach przerwy :)
Pozdrawiam serdecznie.

Seso pisze...

Nie wiem co tu sie wydarzylo...ale chcialam powiedziec, ze gdy ja dostalam moja wygrana od Ciebie, droga autorko, to tez bylam w wielkim dole bez wyjscia, byl styczen, bywaly dni gdy nie chcialo mi sie ruszyc reka. Przyszla Twoja paczka i zachwycilo mnie jak wiele mozna bezinteresowanie podarowac, synek ucieszyl sie bardzo, bylo w niej duzo ksiazek dla dzieci, kalendarz, pieczatki, nawet kartka <3 Dziękuję ponownie.

Zacisze Lenki pisze...

Po części rozumiem, co się u Ciebie dzieje. U mnie też trudny czas. Nie usuwaj bloga, może jeszcze kiedyś wrócisz. Możliwe, że pojawi się inna tematyka, bo nazwa bloga do niczego nie zobowiązuje. Rozumiem, że czasami musimy się zanurzyć w tym naszym zaciszu, by odnaleźć równowagę. Tulę serdecznie i życzę by wszystko poukładało się po Twojej myśli.

Zuzanka pisze...

Przykro mi to słyszeć, lubiłam bardzo kolorowe zdjęcia, które pokazywałaś, historie o wyścigach psów i latarniach morskich. Fakt, formuła blogów się wyczerpała, ja swojego prowadzę w zasadzie dla siebie, równie dobrze mógłby być niepubliczny, żadna różnica.

Katarzyna pisze...

Och... :( Oby jednak nie "na zawsze" to zawieszenie. Ja też uwielbiam zdjęcia i tę wrażliwość, będę czekać...

A hoję też lubię, teściowa ma dwie wiekowe, też właśnie kwitną. Dała mi dwie gałązki, czekamy, żeby się przyjęły, ciekawe, czy się uda...

Ula H. pisze...

Wiesz co ? Może i nie często do Ciebie zaglądam, ale jednak wiem, że tu jesteś. Czasem ta świadomość wystarcza, że ktoś jest i że można do niego wpaść kiedy się tylko zechce. Zawsze szkoda mi każdego kto zawiesza blogowanie lub w ten czy inny sposób sobie odpuszcza. Tak i w tym przypadku jest mi smutno. Mam nadzieję, że Twój reset nie potrwa długo i wrócisz do nas z nową siłą i energią. Tego Ci życzę z całego serca !!!
Pięknie Ci hoja zakwitła ! Trzymaj się i wracaj do nas !!!! !!! !! !

Anonimowy pisze...

Przytulam bardzo. Zdjęcia i ilustracje u Pani zawsze przepiękne! Zawsze zachwycałam się Pani wyborami. Podziwiam także za piękny i gładki styl pisania, wyrażania myśli! Podziwiam też za hojność... ja również otrzymałam wygraną książkę z niespodziankami (czyli całym pudłem książek!)- to była ogromna przyjemność! Szczerze powiem, że żadna przesyłka tak mnie nie uszczęśliwiła jak ta od Pani. Po przeczytaniu książki trafiły na zbiórki- licytacje dla chorych dzieci. Przy każdym konkursie liczyłam, że szczęście znów się do mnie uśmiechnie:) Kartki z pozdrowieniami załączonymi do przesyłek mam do dziś- to moje ulubione zakładki. Mój syn do dziś zagląda do książki o pierwiastkach od Pani (2019r.- przesyłałam Pani zdjęcia gdy rozpakowywał paczkę, bardzo był szczęśliwy) mimo, że jeszcze nie uczy się chemii w szkole (teraz jest w szóstej klasie) a kolorowanki, częściowo pokolorowane przez córkę są cudowną pamiątką! Drugiej, tak dobrej i wrażliwej duszy jak Pani jeszcze nie spotkałam. Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz przytulam. Wiem, że już ponad 30 lat czyni Pani dobro! Dziękuję za wszystko Pani Magdaleno! Z wyrazami szacunku- Weronika

Leacathy pisze...

Pani Magdaleno, mam nadzieję, że za jakiś czas wróci Pani do nas. Najważniejsze jest oczywiście zdrowie i samopoczucie, ale może warto chociażby zostawić bloga, nie usuwać, ani nie chować go? Może wtedy powrót będzie łatwiejszy?
Życzę zdrowia, odsapnięcia od codzienności, dobrego wypoczynku (snu) i uśmiechu. \
Pozdrawiam ciepło

Pasje Violi pisze...

Przytulam wirtualnie, najważniejsza jesteś Ty, twoje zdrowie, samopoczucie, więc zadbaj o siebie, bo cóż jest ważniejszego od naszego zdrowia. My poczekamy, mam nadzieję, że kiedyś jeszcze na bloga wrócisz. Miałam tą przyjemność wygrać u Ciebie chyba dwukrotnie :) Za wszystko dziękuję. A ten kwiat hoja zawsze mi się marzył, tak pięknie kwitnie, a nie wiedziałam ze on brzydko pachnie.
Zdrowia, odpoczynku, dobrego samopoczucia i trzymaj się <3
Pozdrowionka gorące

Agnieszka (koczowniczka) pisze...

Nie umiem sobie wyobrazić, jaki zapach ma ten kwiat. Ja nie lubię zapachu czarnego bzu, robi mi się od niego mdło. :) Przykro czytać, że Twoje życie tak się zagmatwało. Dostałam kiedyś od Ciebie książki, raz jeszcze za nie dziękuję i życzę powrotu do zdrowia, a także odzyskania dobrego samopoczucia i zmian na lepsze.

magdusiaa pisze...

Jak piszą dziewczyny wyżej , najważniejsza jesteś Ty. Zadbaj o siebie , przystopuj z pracą. Zajmij się czymś co cię uszczęśliwia. Też miałam zaszczyt być obdarowaną przez ciebie i to chyba w okolicach gwiazdki 😁. Dzieci ogromnie ucieszyły się z książek , które mi podarowałaś .
Pozdrawiam serdecznie i wracaj kiedy będziesz miała ochotę .

Ania pisze...

Przykro mi, że masz taki trudny okres w życiu. Zdrowie najważniejsze. Jeżeli będziesz miała ochotę to wrócisz do nas. Nie rób nic na siłę. Ty jesteś najważniejsza i Twoje zdrowie. Na bezsenność może pomogłaby kołdra obciążeniowa. Sprawdzone - działa.
Będzie mi brakowało Twoich wpisów, pięknych zdjęć i konkursów. Kilka razy byłam szczęściarą i wygrałam książki i niespodzianki.
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Pozdrawiam serdecznie